piątek, 21 sierpnia 2015

Owsianka bananowo-daktylowa

Owsianka bananowo-daktylowa to coś dla wszystkich słodyczolubnych. Zarówno daktyle jak i banany są bardzo słodkie. Taka owsianka też jest mocno słodka. Ja uwielbiam. Dostarcza dużo energii i poprawia nastrój z samego rana (albo na wieczór jeżeli ktoś zdecyduje się ją zjeść na kolację). 

Owsianka bananowo-daktylowa jest banalna w przygotowaniu. Właściwie przepis na przygotowanie owsianki cały czas jest jeden i ten sam, zmieniają się tylko składniki. Potrzebujemy płatków owsianych (zamiennie mogą być także jakieś inne: żytnie, pszenne czy jęczmienne, albo mieszanka płatków zbożowych), daktyli (ja zazwyczaj kroję jednego na trzy części) i banana (kroję w plasterki). Wszystko wrzucam do miseczki, zalewam mlekiem i podgrzewam. Ja akurat w mikrofalówce ale tradycyjnie na gazie też można. Czekam aż owsianka zgęstnieje, wyciągam i teraz czekam aż ostygnie. Zjadam. 


Po przygotowaniu prezentuje się nieco gorzej, niż przed. Cóż, ważne że smakuje nie gorzej. Lubię zaczynać dzień w pracy od owsianki bananowo-daktylowej. Od razu jakoś tak się lepiej człowiekowi robi, a brzuszek szczęśliwy :) Tylko miskę zawsze ciężko jest po mojej owsiance domyć.

Zobacz też: 

6 komentarzy:

  1. Om nom nom nom!
    (tyle mam do powiedzenia w temacie)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za owsianka. Zainteresowal mnie natomiast Twoj poprzedni post z bieganiem. Ja biegam od roku ale na czczo sie do tej pory balam ze zemdleje. Musze sprobowac :). Ps. zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórym ludziom zdarzają się omdlenia jeżeli wychodzą bez jedzenia i nawet nie muszą biegać, więc warto zachować ostrożność i obserwować swój organizm.

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...