poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Niedziela dla włosów: Olejowe dobrodziejstwo na włosach

Olejek rycynowy, nafta kosmetyczna z olejem arganowym, oliwka przeciw rozstępom Babydream i olejek do twarzy AA Oil Infusion to bohaterowie dzisiejszej Niedzieli dla włosów. Olejowanie włosów to jeden z najważniejszych zabiegów mojej codziennej pielęgnacji włosów. Staram się robić to minimum raz na dwa tygodnie. Idealnie byłoby co tydzień, ale nie zawsze się udaje. Dzisiaj (a właściwie wczoraj, bo olejuję na całą noc) się udało. 


Olejowanie skóry głowy
Ostatnio staram się rzadziej myć włosy, ponieważ zauważyłam że są w kiepskim stanie. Jakkolwiek to zabrzmi - niemycie im służy ;) Wczoraj wieczorem nałożyłam na skórę głowy mieszankę olejku rycynowego, nafty kosmetycznej z olejem arganowym i olejku do twarzy AA Oil Infusion. Olejek rycynowy jaki jest każdy widzi. Bardzo gęsty dlatego zawsze go rozcieńczam innymi olejami. W założeniu miał zrobić dobrze skórze głowy, zmniejszyć wypadanie włosów, przyspieszyć wzrost i nieco je przyciemnić (bo ostatnio chyba wyblakły od słońca). Nafta kosmetyczna do tego, żeby wzmocnić cebulki i zapobiec wypadaniu włosów. Ja mam nafte kosmetyczną z olejem arganowym. Co prawda tego oleju pewnie za dużo tam nie ma, no ale zawsze coś. Mogłabym poprzestać na takiej mieszance, ale obawiałam się, że może być ona zbyt agresywna dla skóry i włosów jeżeli pozostawię ją na całą noc, więc dodałam jeszcze olejek do twarzy AA Oil Infusion. 

Olejowanie włosów na długości
Kiedy zaczęłam rozczesywać naolejowane włosy mieszanka przeniosła się również na dalsze partie. Resztę długości ze szczególnym uwzględnieniem końcówek naolejowałam mieszanką oliwki Babydream fur Mama i olejku AA Oil Infusion. Oliwka Babydream fur Mama to mieszanka oleju sojowego, oleju ze słodkich migdałów, oleju słonecznikowego, oleju jojoba i oleju z orzechów makadamia. To jedna z lepszych oliwek z przystępnej cenie. Jej wadą jest zapach. Tzn. nie tyle zapach z opakowania, co zapach, który pozostaje na ubrudzonych nią rzeczach czyli w moim przypadku pościeli. Bardzo ciężko jest to później doprać. W 40 stopniach nie da rady.  W 60 czasami się uda. Warto zwrócić na to uwagę. Olejek do twarzy AA Oil Infusion mam w wersji 30+ argan, marula oil. Mieszanka zawiera olej arganowy, olej z awokado, olej migdałowy, olej słonecznikowy, olej marula (nazywa się on w składzie... Sclerocarya Birrea Seed Oil) i olej jojoba. Dużo olejowej dobroci dzisiaj na włosach. 



Mycie włosów po olejowaniu
Rano umyłam włosy. Zawsze po olejowaniu myje je dwa razy. Nie mniej, ale też nie mam potrzeby więcej. Dwa mycia to jest optymalnie. W sumie bez olejowania też myję dwa razy. Z reguły używam do mycia rozcieńczonego szamponu. Najczęściej rozcieńczam go wodą w kubeczku (tzw. metoda kubeczkowa). Czasami kiedy mam resztkę w butelce tam nalewam wody, wstrząsam i dopiero leję na głowę. Ten sposób na dwie zalety. Pierwsza jest dyskusyjna, ale druga jak najbardziej jest prawdą. Podobno rozcieńczony szampon jest dla włosów bardziej delikatny, mniej je niszczy. Na pewno rozcieńczony szampon o niebo lepiej się pieni i łatwiej jest umyć włosy. A to szczególnie ważne przy olejowaniu.  Również delikatne szampony bez SLS/SLES dobrze jest rozcieńczać, bo wtedy się okazuje, że one wcale się tak źle nie pienią. Ja do mycia użyłam szamponu dla dzieci Babydream. Jest tani, łatwo dostępny, delikatny. I jakoś okrutnie włosów mi nie plącze. To kwestia delikatności i wprawy. 

Odżywki do włosów
Dzisiaj nałożyłam na włosy mieszankę dwóch Kallosów: algowego i czekoladowego. Samodzielnie te maski są dość średnie. Szczególnie Kallos Chocolate nie zachwyca (i to nie jest tylko moja opinia. Ale w duecie dają radę. Potrzymałam je na włosach około pół godziny. Zamiast odżywki bez spłukiwania zastosowałam żel z siemienia lnianego. Nałożyłam go na całe włosy, również na skórę głowy. Siemię lniane super się u mnie sprawdza jako odzywka bez spłukiwania. Włosy wyglądają genialnie. Tzn. lepiej ;)





Włosy po takim olejowaniu wyglądają nieźle (albo tylko mi się wydaje). Wiem, że duże znaczenie miało użycie zamiast odżywki bez spłukiwania żelu z siemienia lnianego. Na chwilę obecną jestem zachwycona jak działa i dziwię się, że wcześniej nie spróbowałam. Zdjęcia robione były kilka godzin po myciu. Na następny dzień wyglądały jeszcze lepiej :)

8 komentarzy:

  1. Widać efekt :) Ja sama po powrocie z wyjazdów muszę troszkę zregenerować włosy, nie są mocno zniszczone, ale Słońce jednak daje im w kość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje od słońca zrobiły się takie wyblakłe

      Usuń
  2. ostatnie 2 tygodnie robie sobie maseczkę z drożdży, efektów póki brak, a włosy tak śmierdzą, chyba muszę wypróbować twój sposób na ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam siemię lniane. a myślałaś o piciu drożdży?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak, już jakiś czas temu. myślałam, że zdążyły odrosnąć ;)

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...