piątek, 14 sierpnia 2015

Nie chce mi się biegać

Czasami mi się nie chce biegać. Po prostu zwyczajnie mi się nie chce. Wolę zasiąść na fotelu z talerzem pyszności i pogapić się w telewizor. Albo pooglądać swoje zdjęcia... z biegów i treningów. Tak strasznie mi się nie chce biegać. Wiem, że czas ucieka a kilometry się muszą zgadzać. Trzeba robić życiówki na parkrunie. Niedługo półmaraton. A mnie się nie chce biegać, więc nie idę biegać. Czasami potrafię tak przez cały tydzień. Albo miesiąc. Nie chce mi się biegać.  

Nie chce mi się biegać. Niekiedy zwalam winę na upały (a jak biegać, kiedy tak gorąco?). Kiedy indziej nie wychodzę na trening, bo przeczuwam kontuzję. Zawsze mam tyle do zrobienia. Jak podczas sesji: pustynię trzeba zamieść. Albo nie idę na trening, bo pada a biegać w deszczu też nie będę. Mnóstwo powodów, mnóstwo wymówek. Nie mam czasu, nie mam siły, nie chce mi się biegać. Czasami się zmuszam, ale często sobie odpuszczam. Odpuszczam sobie, bo mogę. Bo nie muszę biegać. Bo biegam głównie dla przyjemności. A kto to widział zmuszać się do przyjemności. Chociaż kiedy się zmuszę to zazwyczaj po jestem bardziej szczęśliwa niż przed. Ogromnym luksusem i cudowną świadomością jest, że nie muszę biegać. Nie muszę wylewać z siebie siódmych potów ani wstawać bladym świtem. Ja mogę. I robię to, kiedy chcę. 

Od zawsze miałam pewne drobne problemy z dyscypliną i dostosowaniem się. Zawsze chciałam wszystko robić po swojemu. A nauczyciele w szkole chcieli mi mówić, jak mam prowadzić swój zeszyt. Paranoja. Dlatego cieszę się, że już nie jestem w szkole i uważam, że lepiej jest być dorosłym. A wracając do biegania i robienia po swojemu to trochę idę na kompromis z ogólnie przyjętymi zasadami, ale tylko trochę ;) Lipiec był świetnym biegowo miesiącem. Sierpień jak na razie z pod znaku lenia. No cóż, widocznie tego właśnie mi trzeba. Żeby się zregenerować. Odpocząć fizycznie i psychicznie. Zatęsknić. Staram się nie wymuszać na sobie żadnej presji. Wcale nie muszę przebiec w tym miesiącu minimum 150 km ani nawet 100 km. Wolność, swoboda i świadomość, że nic nie muszę mają ogromne znaczenie dla mojego poczucia komfortu.


Oczywiście nie jest tak, że ja biegać nie lubię i to dla mnie męka i tortura. Ja uwielbiam biegać! Ale wtedy, kiedy chcę. A czasami akurat nie chcę. Nie chce mi się. I trwa to nieraz godzinę, a nieraz miesiąc. Czy tracę czas? Nie uważam tak. Niewykorzystany na bieganie czas wykorzystuję na coś innego. Czy się cofam czy stoję w miejscu? Też tak na to nie chcę patrzyć. Bieganie nigdy nie było priorytetem. Nic nigdy nie było priorytetem poza zdrowiem, miłością i rodziną. Czy się tłumaczę i usprawiedliwiam? No troszeczkę ;) Serio, nie chce mi się biegać. Teraz. Ale wiem, że się zachce. I że wrócę wtedy do treningów z mega powerem. I tak do następnego...

6 komentarzy:

  1. Świetny post, podpisuję się pod nim obiema rękami. Za miesiąc półmaraton w Wieliczce a ja mam biegową niemoc,bo mi się nie chce i wiem że jak odpuszczę tydzień lub dwa to świat się nie zawali, a ja z uśmiechem przetruchtam kolejny trening i tę połówkę pewnie też.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może po prostu te upały dają Ci się we znaki? Jedną falę mamy już za sobą, trudno się przestawić na drugie lato dwa miesiące później ;)

    Ja swoją codzienną trasę rowerową jednak robię - ale to dlatego, że wychodzę dopiero ok. 19. W godzinach "słonecznych" wołami by mnie nie wyciągnęli. A i tak czasem robię sobie dzień przerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie podsumowałaś, zastój w bieganiu (czy jakimkolwiek innym hobby) nie można uznawać za czas stracony. Człowiek się zmienia i zmieniają się nasze ochoty, fazy, wymówki, siła, jak zwał tak zwał. Każdy ma swoje priorytety i tego trzeba się trzymać. Czasami warto przeczekać tą niemoc i wrócić z nową siłą, to nic strasznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie. bardzo nie chciałabym, żeby bieganie które ma być sposobem na dobre samopoczucie i moja pasją stało się obowiązkiem

      Usuń
  4. widocznie taka równowaga jest potrzebna :) ja odpuściłam bieganie prawie na 2 miesiące i teraz tęsknie strasznie mocno i już się cieszę że pada i jutro może uda się wyjść pobiegać

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...