niedziela, 16 sierpnia 2015

Kawowo-cukrowy peeling skóry głowy

Kawowo-cukrowy peeling skóry głowy to nowość w mojej pielęgnacji. Dzisiaj prawdziwy deser na włosach. Zaczęłam od peelingu skóry głowy do którego użyłam kawy i cukru. Taki kawowo-cukrowy peeling skóry głowy. Byłam nad wodą i pływałam, więc włosy jak najbardziej wymagają porządnego oczyszczenia.
Kawowy peeling skóry głowy stosuję od jakiegoś czasu i bardzo sobie chwalę. Cukrowy też robiłam raz czy dwa. I teraz postanowiłam to połączyć w jedno i stworzyć cukrowo-kawowy peeling skóry głowy. Zarówno kawa jak i cukier mają wady oraz zalety. Zobaczymy co wyjdzie z mojego połączenia. Zdecydowałam się na kawę, bo fusy z kawy mam i tak. I albo je zużyję, albo będę się denerwować, że brudne kubki wszędzie ;) Kawowe fusy sprawiają pewne trudności z wypłukaniem, ale za to świetnie peelingują. Nie za mocno i nie rozpuszczają się, więc nie trzeba się spieszyć. Cukier z kolei sprawia, że mieszanka świetnie się pieni. W dodatku jest humektantem, czyli nawilża. Po cukrowym peelingu włosy są takie świeże i odbite od nasady.


Kawowo-cukrowy peeling skóry głowy zapewnił mi dokładne oczyszczenie i odświeżenie włosów oraz skóry głowy. Bardzo dobrze się pienił i nie był na tyle mocny, żeby podrażnić mi skórę. Spłukał się bez problemów. Potrzeba tylko nieco więcej czasu i cierpliwości. 


Przepis na kawowo-cukrowy peeling skóry głowy
Ja użyłam 2 łyżeczek kawy, 4 łyżeczek cukru i 2 łyżek szamponu. Z tym szamponem to próbuję oszacować, bo lałam na oko ;) W każdym razie więcej cukru niż kawy i na tyle szamponu żeby to miało jakąś w miarę spójną konsystencję. Mieszamy i cukrowo-kawowy peeling skóry głowy gotowy. Zużyć należy natychmiast delikatnie masując mieszanką skórę głowy. 


Włosy po kawowo-cukrowym peelingu
Moje włosy po zastosowaniu kawowo-cukrowego peelingu skóry głowy są czyste i świeże. Dobrze się układają i nie są przyklapnięte. Widać jednak, że brakuje im silnego odżywienia. Jakiej mocnej maski albo olejowania (po myciu użyłam tylko czekoladowego Kallosa). Doszłam do wniosku, że skoro porządnie oczyściłam włosy i skórę głowy peelingiem kawowo-cukrowym to nie będę zaraz ich "zalepiać" i obciążać mocnym kosmetykiem. Nie wiem, czy to była dobra decyzja. Włosy wyglądają nieźle, ale widać wyraźnie jak słabiutkie i przerzedzone są końcówki. A nie tak dawno je podcinałam.

Zobacz też: 

14 komentarzy:

  1. Przerzedzone końcówki? Nie widziałaś moich...;)
    Bardzo ładnie włosy się teraz prezentują:)
    Stosowałam taki peeling już i muszę przyznać, że jest niezły. Na pewno do ciała - rewelacja. Na skórę głowy wolę sam cukrowy z lenistwa i oszczędności- łatwiej to to rozpuścić i szybciej spłukać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)

      do ciała też planuję kawowo-cukrowy wykorzystać bo do tej pory robiłam tylko kawowy. a z samego cukru to mi trochę cukru szkoda ;)

      Usuń
  2. Próbowałam osobno: cukrowego i kawowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i który bardziej Ci przypadł do gustu?

      Usuń
    2. Cukrowy :) mniej sprzątania jest po nim ;)

      Usuń
    3. to fakt. chociaż jak się ma prysznic to jest łatwiej z kawą. w wanie to byłby dramat.

      Usuń
  3. Nie próbowałam takiego peelingu na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czasami robię sobie peeling cukrowy, bo z kawowym mam niestety ogromny problem ze spłukaniem :c
    Piękna objętość!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też lubię zrobić od czasu do czasu taki peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie próbowałam peelingu do skory głowy, musze koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. musze taki peeling wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...