niedziela, 19 lipca 2015

Liebster Award

Liebster Award to taka zabawa blogowa. Niektórzy ją lubią, inni nie znoszą. Ja akurat bardzo lubię. Każda nominacja jest dla mnie miłym wyróżnieniem. Poza tym uwielbiam pisać o sobie, a odpowiadanie na pytania zadane przez innych blogerów to jedna z fajniejszych form takiego pisania. Czuję się jakbym udzielała wywiadu ;) Problem mam tylko z nominowaniem innych blogów. Mam takie poczucie, że ktoś może sobie nie do końca tego życzyć i moją nominację potraktuje jak irytujący spam. 


Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Obowiązkiem jest też wklejenie znaku LBA do wpisu.
Do Liebster Award zostałam nominowana przez The Student Cookbook. Dziękuję serdecznie. Za samą nominację oraz za fajne pytania, na które miło mi się odpowiadało. 


1. Wolisz ćwiczyć sama czy z kimś?
Sama. Zdarza mi się trenować z kimś, zdarza mi się również trenować w grupie. I naprawdę to lubię i widzę wiele zalet. Ale zdecydowanie najwięcej treningów odbywam samotnie i tak wolę. Jestem z natury introwertykiem, samotnikiem i moje potrzeby towarzyskie nie są zbyt duże. Super jest od czasu do czasu umówić się z kimś na wspólne bieganie czy przyjść na zajęcia, ale gdybym każdy trening odbywała w towarzystwie byłoby to dla mnie męczące. Zobacz też: Zalety samotnego biegania

2. Co myślisz o superfood?
Że jest super! Świetnie, że jedzenie z powodzeniem może zastąpić wszystkie magiczne i niesamowite tabletki o rzekomo cudownym działaniu. O wiele bardziej wolę zjeść prawdziwe jedzenie, niż tabletkę. Smaczniej, a także najprawdopodobniej bardziej efektywnie i zdrowiej.

3. Twój ulubiony deser?
Oj, zależy od nastroju. Latem uwielbiam mocno świeże i lekko kwaskowate koktajle owocowe. Kiedy jest chłodniej preferuję wszystko co kakaowe. A o każdej porze roku uwielbiam lody i żelki. 

4. Jeśli mogłabyś cofnąć czas, jakich rad udzieliłabyś sobie na przyszłość?
Nie bój się. Nie martw się. Działaj. To wszystko minie. A i jeszcze, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Niestety doskonale zdaję sobie sprawę, że nawet gdybym jakimś cudem cofnęła czas i mogła małej sobie udzielić jakichś rad to ta mała ja i tak nic by sobie z nich nie zrobiła, bo musiałaby sama dorosnąć i dojrzeć do ich zastosowania. 

5. Co myślisz o tzw. cheat day, cheat meal, itp.?
Myślę, że to może być dobry pomysł. O dziwo taki cheat day doskonale się sprawdza u ludzi odchudzających się, którzy skrupulatnie przestrzegają diety. Z reguły po takim jednym dniu dietetycznego luzu waga leci w dół. Nie jest to żaden fakt naukowy tylko moja własna obserwacja. Wiele moich znajomych się z tym spotkało, dlatego piszę. Myślę, że taki cheat day może być psychicznym wytchnieniem dla ludzi na diecie. Niektórym to jest bardzo potrzebne. Trzeba jednak pamiętać, że nie u każdego taki system się sprawdzi. Są ludzie, którym po jednym dniu łasuchowania o wiele ciężej jest wrócić do diety, niż mieliby jej przestrzegać non stop bez przerwy. Ja jestem zwolenniczką jedzenie tego na co się ma ochotę, wtedy kiedy się ma ochotę ;) Oczywiście to nie znaczy, że jem same słodycze. Jakoś nie mam ochoty żywić się wyłącznie niezdrowym świństwem. Zazwyczaj mam ochotę na normalne, zdrowe jedzenie. Ale jeżeli mam tydzień, że codziennie pragnę żelek to je jem. 

6. Twoje ulubione miejsce do ćwiczeń?
Lubię ćwiczyć na świeżym powietrzu, bo w domu nie do końca mam sprzyjające warunki. Fajnie jest rozłożyć sobie kocyk czy matę na trawce i poćwiczyć. O wiele przyjemniej, niż w zamkniętym pomieszczeniu. Lubie też biegać wśród zieleni. Sama najchętniej biegam i ćwiczę w okolicach Rezerwatu Przyrody Bonarka. Mam bardzo blisko od domu to piękne miejsce. Jest zieleń, jest różnorodna nawierzchnia do biegania (asfalt, kamyki, trawa, zbiegi, podbiegi). Można też rozłożyć sobie na trawce kocyk i porozciągać się. I blisko na Kopiec Kraka. Czasami wbiegam. Świetne ćwiczenie. 

 









7. Czy aktualnie masz jakiś sportowy cel?
Chyba nie mam ;)

8. Jak widzisz siebie za 5 lat?
Przewiduję, że na 90% wciąż będę wyglądać jak 15-latka ;) Na pewno będę szybciej biegać i mieć więcej mięśni ;) Tak szczerze to rzadko się nad tym zastanawiam. Teraz "za 5 lat" wydaje mi się odległą przyszłością. Ale już jest bliżej, niż było tydzień temu. Czas sobie powoli płynie. Praktycznie niezauważalnie. Większość zmian przebiega powoli i stopniowo. Prawie tego nie czuć.

9. Psy czy koty?
Psy, chociaż się ich boję ;) Wydają mi się jakieś takie bardziej kontaktowe i mam wrażenie, że rozumieją, co się do nich mówi. Psa więcej można nauczyć. Jest jakiś taki praktyczniejszy ;) No i psy nie łażą po meblach. 

10. Aktualne ulubione śniadanie?
Owsianka. Uwielbiam owsiankę, bo jest łatwa i szybka do zrobienia. Może smakować na milion sposobów, w zależności od tego, jakich dodatków użyjemy. Ciągle wpadam na nowy pomysły, jak przyrządzić owsiankę: owsianka bananowo-kakaowa, owsianka daktylowa z kokosem, owsianka warstwowa czy owsianka cynamonowo-jabłkowa



11. Czy lubisz ćwiczyć w domu czy na zewnątrz?
Na zewnątrz jest ciekawiej, wygodniej i zdrowiej. Często z braku czasu ćwiczę również w domu. Tak jest szybciej. Nie trzeba nigdzie wychodzić ani wracać ;) Jak już wcześniej wspominałam w domu nie do końca mam warunki do ćwiczeń (pies mi próbuje pomagać ;)), więc jeśli mam możliwość wychodzę. Ale jeżeli mam coś szybkiego do poćwiczenia to walczę z losem w zaciszu domowym. 

Zobacz też inne zabawy blogowe: 

4 komentarze:

  1. Oooo! Świetna szansa na poznanie osób tworzące blogi. Śniadania wyglądają świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odpowiedzi! :)
    Masz przepiękne widoki, nie dziwię się, że ciągnie na zewnątrz :) Ja mam od roku dużo miejsca do ćwiczeń, ale z takimi terenami nawet bym się nie zastanawiała gdzie trenować :)
    Owsianki wyglądają przepysznie, już Ci to pisałam w poprzednich postach z przepisami. A co do wyglądania jak 15-latka - docenisz to może nie za 5, ale 10 lat, jak ja będę narzekać na zmarszczki, a Ty będziesz wiecznie młoda! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Za 5 lat "...na 90% wciąż będę wyglądać jak 15-latka ;)" - super!:)) też bym tak chciała... I nie chodzi tylko o wygląd, masz w sobie dużo optymizmu i pozytywnej energii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracowałam nad tym. nie zawsze tak było. tzn. chodzi mi o ten optymizm, nie o wieczną młodość ;)

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...