wtorek, 21 lipca 2015

Joanna Opiat-Bojarska - "Blogostan" - naprawdę taka słaba?

"Blogostan" to książka Joanny Opiat-Bojarskiej opowiadająca o życiu młodej, wykształconej kobiety, która zaczyna pisać bloga. Poza blogiem główna bohaterka o imieniu Sylwia ma również parę innych problemów: skomplikowaną sytuację rodzinną, dziwną sytuację w pracy i faceta.


"Blogostan" Joanny Opiat-Bojarskiej zapowiada się ciekawie, jeżeli poprzestaniemy na informacji z tyłu książki. Kiedy zaczniemy przeszukiwać internet w poszukiwaniu opinii może się okazać, że wielu czytelników (a właściwie to czytelniczek) książkę uważa za słabą. Ja pierwszy raz dowiedziałam się o "Blogostanie" z bloga Mortycji, która "Blogostan" stanowczo odradzała. Później, kiedy ujrzałam tę okładkę w bibliotece nie mogłam się powstrzymać. Musiałam wziąć i sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak źle. 

Aż tak źle nie jest, ale dobrze też wcale. Porównałabym tę lekturę do "Trudnych spraw" i "Ukrytej prawdy". łatwe w odbiorze, ciężko uwierzyć że tacy ludzie naprawdę istnieją i nieco odmóżdżające. Główna bohaterka "Blogostanu" - Sylwia Michalak jest dla mnie strasznie irytującą osobą. Naiwna, przygłupawa, z głupawym poczuciem humoru. Typowa kobieta z kobiecych komedii o wyzwolonych, wykształconych i atrakcyjnych kobietach trochę przed i trochę po trzydziestce. Taka jest Sylwia. Wykształcona, chyba ładna ale głupia i denerwująca. Jej towarzystwo również nie jest lepsze i odnosiłam wrażenie, że bohaterami są uczniowie gimnazjum, no może liceum, ewentualnie pierwszy rok studiów a nie dorośli ludzie po studiach. Sylwia i cała reszta bohaterów "Blogostanu" jest dla mnie strasznie niedojrzała i jakaś taka hmm... dziwna, sztuczna. Niektóre dialogi i sytuacje są takie... drętwe. Nie pasujące. jakby wciśnięte nie do końca na swoje miejsce. Jakby autorka miała poważne braki w warsztacie pisarskim. Czytam i mi zgrzyta. Myślałam, że będę się z Sylwią Michalak utożsamiać. Nie umiem. Nie umiem jej współczuć, nie umiem się z nią cieszyć, umiem się tylko nią irytować. Zawsze coś.

"Blogostan" Joanny Opiat-Bojarskiej jest trochę jak główna bohaterka. Jakiś taki naiwny, nierzeczywisty i denerwujący. I jakiś taki (przepraszam) głupi. Czytam i nie wierzę. Nóż się w kieszeni otwiera, chociaż nie mam. Ani noża ani kieszeni. Robię facepalma i resztę. Ale czytam twardo dalej. Ale czyta się dość łatwo i przyjemnie mimo wszystko. Po przemęczeniu kilkudziesięciu stron nawet można powiedzieć, że mnie "Blogostan" wciągnął. Bo na początku myślałam, że nic z tego nie będzie i oddam tę książkę nieprzeczytaną. Będąc w okolicach setnej strony wiedziałam już, że przeczytam do końca. Nawet trochę byłam ciekawa, co będzie dalej. Chociaż wiedziałam, że nie będzie to nic mądrego. Historia do bólu przewidywalna i szyta grubymi nićmi. A tytułowy blog i uzależnienie głównej bohaterki od internetu to był naprawdę jej najmniejszy problem. Od początku wiedziałam, a zakończenie tylko wszystko potwierdziło.


Trochę zjechałam "Blogostan" a teraz sobie myślę, że może to po prostu nie jest książka adresowana do mnie. Może to po prostu nie jest książka dla dwudziestokilkuletnich kobiet, tylko dla kilkunastoletnich dziewczynek. Podejrzewam, że 14-letniej mnie "Blogostan" mógłby przypaść do gustu. Tylko morału jakoś brak mu tam. Jedynie może: nie bądź naiwnym człowiekiem (i: tak kończą frajerzy).


Zobacz też: 

4 komentarze:

  1. Serio, zjechałaś;p ale recenzję dobrze się czytało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, czy ktoś byłby w stanie tę książkę jakoś obronić ;)

      Usuń
  2. Przeczytałam dwa zdania na początku i przepadłam, myślę: książka dla mnie, ale po przeczytaniu całości trochę się zdziwiłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej książki, ale prawdopodobnie miałabym podobne odczucia :) Po prostu ta tematyka już do mnie nie przemawia (i pisze to osoba, która właśnie czyta Harry'ego Potter'a, hipokryzja), ale być może innym osobom ona podpasuje :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...