środa, 8 lipca 2015

Polecam książkę: Francis Cottam - Lokatorka

"Lokatorka" Francisa Cottama to kolejny mój strzał w dziesiątkę spośród książek ocenionych po okładce w bibliotece. Lubię horrory, thrillery, opowieści trzymające w napięciu, skrywające jakąś tajemnicę i pełne niebezpieczeństw. Szczególnie jeżeli główną bohaterką jest kobieta. Nie wiem czemu tak wolę, ale wolę. Może dlatego, że łatwiej mi się jest wówczas identyfikować z główną bohaterką i wczuć w jej sytuację. A może dlatego, że dla mnie jako kobiety zarówno codzienne zachowania jak i kobiecy tok myślenia są ciekawsze. Lubię też opisy, a u kobiet jakoś więcej jest do opisywania. Książka Francisa Cottama pod tytułem "Lokatorka" była fascynującą lekturą. 



"Lokatorka" Francisa Cottama to książka o odważnej i ambitnej kobiecie, która pracuje w pogotowiu i ratuje ludzkie życia. Ta sama dzielna kobieta zostaje zdradzona przez męża i jej świat się zawala. On ją kochał, ale jej nie było, więc próbował znaleźć pocieszenie w ramionach innej. Ona go kochała, ale była zbyt obojętna, skupiona na swojej pracy. Po zdradzie obydwoje uświadamiają sobie, jak wiele ta druga osoba dla nich znaczy. Ale nie wszystko da się naprawić. Czasami pomimo najszczerszych chęci jest już za późno. Ale w "Lokatorce" nie było za późno. Książka Francisa Cottama opowiada o domach nawiedzonych przez złe duchy i przez złych ludzi. Przedstawia przerażający obraz chorego szaleńca, który jak wielu zwyrodnialców kiedyś był po prostu małym, zagubionym, skrzywdzonym chłopcem, któremu nikt nie udzielił pomocy. 

"Lokatorka" Francisa Cottama trzyma w napięciu. Prowokuje do myślenia. Jest zagadką, którą czytelnik chce rozwiązać. I rozwiązuje ją dość szybko. A kiedy już wie, wszystko jest jeszcze bardziej przerażające. Z niecierpliwością czeka na zakończenie. A zakończenie niestety mnie zawiodło. Miałam poczucie ogromnego niedosytu. Chciałam jeszcze czegoś więcej. Więcej słów, więcej wytłumaczeń. Odniosłam wrażenie, że zakończenie było pisane trochę tak na szybkiego. Jak w szkole podczas pisania wypracowania, kiedy zauważymy, że zaraz skończy nam się czas. Świetnie prowadzona akcja, ciekawa opowieść, tylko zakończenie jakieś takie niedopracowane. Jakby brakło pomysłu, czasu lub ochoty. I nie, nie chodzi o to, że wszystko urywa się w pewnym momencie i sam sobie czytelniku domyśl. Właśnie się nie urywa. Jest dla mnie trochę niedopracowane, niedopieszczone. Tak świetna historia wymaga równie świetnego zakończenia. A tutaj trochę zabrakło. Zabrakło mi głębszej analizy. Zabrakło mi tej mocy, która była na wcześniejszych stronach. Zakończenie jest napisane tak płasko. Tak inaczej. Jakby ktoś inny pisał. Takie mam wrażenie. Na odczepnego, byle zakończyć. 

Francis Cottam "Lokatorka" to książka, która bardzo mi się podobała i zdecydowanie jest godna polecenia. Pomimo nie do końca udanego zakończenia. Dobrze się czytało, a momentami miałam ciarki ze strachu. A morały mam dwa. Pierwszy: rozmawiajcie ze sobą. Drugi: czasami warto zaufać przeczuciom, nawet jeżeli wydają się irracjonalne. Zdecydowanie polecam przeczytać, jeżeli ktoś lubi takie klimaty.

2 komentarze:

  1. ah to może sięgnę po tę książkę :) A czytasz może Stephena Kinga? Bo ja po prostu uwielbiam go! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś tam mi się przewinęło przez dłonie ale (wstyd się przyznać) nawet tytułu nie pamiętam. jakoś nigdy specjalnie nie było nam ze stephenem po drodze. ale teraz chyba spróbuję. polecasz jakiś konkretny tytuł?

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...