sobota, 30 maja 2015

Spacerek z pieskiem [fotorelacja]

Sobota zapowiadała się pięknie, więc zaraz po parkrunie postanowiłam pójść z moją Piccolą na długi spacer. Niech chociaż piesek ma coś od życia.


Najpierw trochę poopalałyśmy się leżąc na trawie. Piccola biegała, a ja próbowałam czytać książkę. Nie poczytałam sobie, bo cały czas pilnowałam pieska. Rzadko spuszczam ją ze smyczy, bo boję się, że albo coś się na nią rzuci albo ona na kogoś. Piccola jest łagodnym pieskiem, nigdy nikogo nie ugryzła ale zdarza jej się warczeć np. na dzieci. Wiadomo, że wolałabym uniknąć sytuacji kiedy pies bez smyczy leci w kierunku dziecka i warczy. Dlatego puszczam ją tylko na dużych przestrzeniach, jeżeli akurat jest pusto. Dzisiaj na szczęście było i Piccola mogła sobie trochę pobiegać luzem. 


Poszłyśmy na Kopiec Kraka. ja weszłam a Piccola została wniesiona. Nie dlatego, że nie miała siły. Bardziej dlatego, że nie bardzo chciała współpracować z pozostałymi wędrowcami nadchodzącymi z naprzeciwka. Tzn. po prostu zwyczajnie nie chciała schodzić na jedną stronę tylko szła sobie środkiem (który wcale nie był szeroki). 


Później poszłyśmy gdzieś dalej przed siebie i... sama nie wiem, gdzie byłyśmy. Żałuję, że nie włączyłam sobie endomondo, bo bym wiedziała. Wiedziałabym też, ile mniej więcej kilometrów przeszłyśmy. Cały spacer zajął nam 3 godziny, a szłyśmy powoli i miałyśmy przerwę na opalanie i bieganie, więc ilość kilometrów nie będzie zatrważająca. I w sumie nie o to chodziło. 



Widoki były przepiękne. Zdjęcia robione telefonem, więc nie do końca oddają rzeczywistą jakość krajobrazu. Było przepięknie, wręcz bajkowo. Słonecznie i ciepło, ale nie za gorąco. Dużo dawał chłodny wiaterek. 


Piccola prowadziła i pewnie gdyby jej nos to w drodze powrotnej bym pobłądziła. Jak już wspomniałam w sumie, to ja nie wiem, gdzie byłam ;) Ale było świetnie. Piccola też wyglądała na zadowoloną. 




Uwielbiam spacery, szczególnie w pięknych okolicznościach przyrody. Niezbyt udaje mi się wybrać na taki spacer, dlatego bardzo je doceniam. Dzisiaj wyjątkowo, bo chwile po naszym powrocie zaczęło strasznie padać.

Zobacz też:

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma jak spacery z psem przy pięknej pogodzie! Faktycznie miałyście piękne widoki! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...