niedziela, 24 maja 2015

Kremowanie włosów mleczkiem do ciała

Kremowanie włosów z jednej strony przypomina olejowanie (nakładam coś tłustego na całą noc, a rano koniecznie muszę umyć włosy, żeby móc gdzieś wyjść), ale to jednak zupełnie inne odczucia (trudniej się rozprowadza na włosach, ale za to nie tłuści wszystkiego dookoła) i trochę inne efekty (o efektach pod koniec). 


Do kremowania włosów użyłam mleczka Eveline, Extra Soft Multiodżywcze mleczko do ciała SOS. W składzie na pierwszym miejscu (po wodzie) mamy olej sojowy, następnie mocznik (urea), olej kokosowy i glicerynę. Trochę dalej silikony, masło shea (butyrospermum parkii butter) i pantenol. 


Cały skład jest dość długi i bogaty w rzeczy fajne i te nie do końca fajne też. Miałam pewne obiekcje co do mocznika. Występuje on w dość dużym stężeniu (5%) a gdzieś wyczytałam (ale nie wiem, czy to prawda czy bzdury, więc się nie sugerujcie za bardzo), że może on rozpuszczać paznokcie. A więc włosy pewnie też. Oczywiście nawet jeśli to pewnie musiałby być to proces nieco dłuższy niż jedna noc raz na jakiś czas. W każdym razie moich włosów nie rozpuściło, chociaż nałożyłam mleczko na całą noc. 




Włosy po umyciu są miłe w dotyku, gładkie i ładne. Właściwie nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy dzisiejszym kremowaniem, a olejowaniem. Kremowanie włosów zawsze traktowałam trochę po macoszemu, jako taki gorszy substytut olejowania. A dzisiaj okazuje się, że może niesłusznie, bo po kremowaniu włosy też potrafią wyglądać bardzo dobrze i bez zarzutów. Tzn. bez zarzutów, jak na moje włosy. Do ideału jeszcze nieco im brakuje, wiem. Pracuję nad tym. 


Zobacz też:


8 komentarzy:

  1. Mocznik jest w kremach po goleniu/depilacji - zapobiega wrastaniu włosów odrastających... Ale nie wiem na jakiej zasadzie działa, możliwe, że jakoś zmiękcza skórę, niekoniecznie rozpuszcza włosy.

    Ja w sumie tylko 2 razy włosy. Balsamem BDFM- kupiłam nieświadomie, chciałam olejek:/ teraz 3 razy sprawdzam^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wydaje mi się, żeby od razu miał rozpuścić włosy. ale ostrożności nigdy za wiele ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej metodzie, ale nie próbowałam. W wakacje czeka mnie dużo eksperymentów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremowanie bardzo lubię ;) super efekt !

    OdpowiedzUsuń
  4. Co Ty pleciesz dziewczyno, mocznik rozpuszcza paznokcie w stężeniu 40%! Najpierw doczytaj a potem pisz, 5% działa nawadniajaco i zmiekczajaco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic takiego nie napisałam ;)

      napisałam tylko, że 5% to stężenie mocznika w tym mleczku. i że gdzieś natrafiłam na informację, o tym rozpuszczaniu paznokci.

      "gdzieś wyczytałam (ale nie wiem, czy to prawda czy bzdury, więc się nie sugerujcie za bardzo), że może on rozpuszczać paznokcie"

      Usuń
    2. Mocznik w wyższych stężeniach ma po prostu działanie złuszczające. Takie działanie wykazuje on przy stężeniu 10% wzwyż. Poniżej tych stężeń tak jak napisał ktoś wyżej ma działanie zmiękczające i świetnie nawilżające :D Ja nakładam na włosy balsam z isany z 10% mocznikiem i też nic się nie dzieje, włosy są bardzo nawilżone i miękkie.

      Usuń
  5. ciekawe, nigdy nie próbowałam a szukam teraz czegoś :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...