wtorek, 26 maja 2015

Czy jest sens kupować najtańsze buty do biegania?

Buty do biegania Kalenji Ekiden 50 to chyba najtańsze buty biegowe. Cieszą się one ogromną popularnością wśród początkujących biegaczy. Są bardzo tanie i łatwo dostępne (każdy Decathlon). Wydają się idealne na początek. 



Zaczynając biegać nie wiemy, czy nam się spodoba, więc szkoda inwestować kilka stówek w buty, z których nie będziemy korzystać. Oczywiście wiadomo, można w butach do biegania po prostu chodzić. Ale chodzić można również w o wiele tańszych i ładniejszych butach. Początkujący biegacze, moim zdaniem, nie potrzebują tych wszystkich zaawansowanych technologii, ponieważ i tak nie będą w stanie ich wykorzystać. Biegowe początki to takie zapoznawanie się. Biegamy wówczas powoli, nie za dużo i po niezbyt trudnych trasach. Przynajmniej tak jest rozsądniej na początek. Nie dziwi, że wielu biegaczy zaczyna swoje treningi w butach do biegania Kalenji Ekiden 50.

Ja również zaczynałam biegać w Kalenji Ekiden 50. Po kilku tygodniach pokusiłam się o ich recenzję - Buty do biegania Kalenji Ekiden 50 - recenzja W skrócie buty oceniłam całkiem pozytywnie. Do niczego się nie przyczepiłam, bo początkującemu biegaczowi ciężko się przyczepić do czegoś. Może tylko jedynie, że buty za wolno biegają ;) Teraz mija już prawie półtora roku jak biegam w Kalenji Ekiden 50 i cały czas nie mam się do czego przyczepić. No może poza kolorystyką i wyglądem, bo piękne te buty nie są. Kalenji Ekiden 50 są bardzo proste w stronę pospolite. Takie typowe obuwie sportowe ("adidasy"), które pamiętam jeszcze z czasów szkolnych. Ale poza wyglądem mają same zalety.

Kalenji Ekiden 50 dużo ze mną przeżyły tzn. przebiegły: maraton (Cravovia Maraton), dwa półmaratony (Półmaraton Wielicki i Półmaraton Królewski) i wiele krótszych biegów oraz treningów. Nie mam wielkiego porównania, bo biegałam jeszcze tylko w Kalenji Kapteren Discover i Asics Gel-Zaraca 3. Ale Kalenji Ekiden 50 są z całej trójki zdecydowanie najlepsze. 
Po pierwsze są bardzo lekkie i bardzo wygodne. Teraz już się trochę przyzwyczaiłam do lekkich butów, ale jak je pierwszy raz założyłam, miałam wrażenie jakbym nic na nogach nie miała. To była miłość od pierwszego założenia. Moje stopy je pokochały, a Kalenji Ekiden 50 pięknie się odwdzięczyły i ani razu ich nie zawiodły. 
Po drugie są bardzo tanie i łatwo dostępne. Jeżeli je zniszczę lub zgubię w każdej chwili mogę kupić bez problemu kolejną parę. Dla niektórych może to brzmieć głupio, ale dla mnie to ważne. W bardzo drogich lub unikalnych butach zawsze mam tak, że staram się je oszczędzać. A oszczędzanie butów biegowych zawsze jest kosztem zdrowia, wygody, czasu lub treningu w ogóle ;) A Kalenji Ekiden 50 nie żal mi jest ubłocić, zamoczyć czy poharatać o kamienie. 

Teoretycznie moje buty Kalenji Ekiden 50 powinny już odejść na emeryturę. Teoretycznie to w ogóle powinnam w nich biegać o wiele mniej i rzadziej. Teoretycznie absolutnie nie nadają się na maraton. Ale dały radę i cały czas dają. Jedynie w siateczce zaczynają się robić dziury. Ale na razie w niczym to nie przeszkadza, tylko paskudnie wygląda. Jak na taką cenę uważam, że Kalenji Ekiden 50 są super i rozważam ponowny zakup. Bo jasne, na pewno są lepsze buty. Trzeba je tylko znaleźć. Ale ile nieudanych prób przede mną? Może nie ma sensu na siłę szukać, skoro już znalazłam buty, które spełniają wszystkie moje oczekiwania poza tymi estetycznymi? Może lepiej zainwestować w wodoodporne pisaki i je przyozdobić?



Czy jest sens kupować najtańsze buty do biegania? Moim zdaniem, na podstawie moich doświadczeń, jak najbardziej tak. Na pewno nie należy skreślać butów tylko dlatego, że są tanie, pospolite i nic specjalnego wydają się sobą nie reprezentować. Można się bardzo miło zaskoczyć, bo najtańsze buty do biegania mogą okazać się najlepsze. Albo przynajmniej zupełnie przyzwoite. Oczywiście każdy ma inną stopę i w ogóle inne preferencje oraz wymagania. Dla mnie Kalenji Ekiden 50 są super, a dla kogoś innego mogą być beznadziejne. Tutaj nie ma rady, tylko trzeba sobie doświadczalnie sprawdzać, w czym się najlepiej biega. I może warto dać szansę również obuwiu z dyskontów, które kosztuje grosze.

A Wy jakie macie doświadczenia z tanimi butami do biegania? Co polecacie, a co odradzacie?

10 komentarzy:

  1. Szczerze dla mnie takie buty są beznadziejne. Wiem co mówię, biegam od 14 roku życia i chyba zużyłem kilkadziesiąt par butów różnych marek. Buty Kalenjii są beznadziejne powiem to ja i moi bardziej doświadczeni koledzy również. Takie buty to można założyć na spacer nordic walking a na pewnie nie na bieganie, Szybko się rozlatują a tak nie może być. ASICS to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wszystkie buty kalenji czy tylko ten konkretny model?

      jakiś czas temu kupiłam asicsy i biega mi się w nich kiepsko, bo bolą mnie w nich stopy. oczywiście wiem, że to nie wina butów, że je akurat źle sobie dobrałam ;)

      Usuń
    2. Większość Kalenjii takie sa. Nie bez kozery większość ludzi biega w ASICSach a bolą Cię stopy bo źle dobrałaś sobie buty :)

      Usuń
    3. Mateusz, ale w sumie co jest tak bardzo złego w tych butach? Nigdy w nich nie biegałam, więc w sumie chętnie bym się dowiedziała.

      Usuń
  2. Hmm skoro buty masz już półtora roku (a są to buty do biegania raz w tygodniu po pół godziny), to na pewno amortyzacja jest już w nich znikoma. Z tego co pamiętam to miałaś niedawno problemy z kolanami, wg mnie to mogła być jedna z przyczyn (a przynajmniej w moim przypadku była, bo miałam już buty dość "wybiegane"). Dla mnie, tak jak napisał Mateusz, takie buty są niestety tylko na spacer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam pisac to samo, wiec sie nie bede powtarzac.

      Dodam, ze mam takie tanie buty z biedronki. Raz w nich zrobilam sobie trening i poczulam co to znaczy brak amortyzacji, od tamtego czasu traktuje je albo na spacery albo max 6km biegi, dluzsze to zabojstwo dla stawow.

      Usuń
  3. Moim zdaniem, kiedy dopiero zaczynamy przygodę z bieganiem, nic się nie stanie, jeśli na początek wybierzemy takie buty. Sama z początku biegałam w butach z Lidla i dopiero po kilku miesiącach zaczęłam się rozglądać za czymś bardziej profesjonalnym ;)

    A zmieniając temat - zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że weźmiesz udział w zabawie :* Zapraszam!

    http://haircareparadise.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-1-i-2.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. (jak już pisałam przed momentem) nigdy w Kalenji nie biegałam, ale to tylko dlatego, że buty do biegania kupiłam dopiero po jakichś dwóch miesiącach biegania, kiedy zaczęły mnie boleć różne dziwne rzeczy i miałam pewność, że biegać lubię i biegać będę. Od razu były to Asicsy, najtańsze.
    Ale wydaje mi się, że skoro Kalenji cieszą się taką popularnością, to do pewnej ilości trzaskanych kilometrów muszą się sprawdzać. I podejrzewam, że potem pewnie też mogą być dobre, ale przy założeniu, że ma się super mega technikę i nie potrzebuje lepszej amortyzacji...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej zostałaś przeze mnie nominowana do Liebster Blog Award, będzie mi miło jeśli weźmiesz udział:)
    http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/2015/05/zaproszona-do-udziau-w-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...