piątek, 3 kwietnia 2015

Jak zmienić życie na lepsze?

Pozytywne zmiany często są trudne do wprowadzenia, jeżeli wymagają gruntownego przeorganizowania naszego życia. Dlatego tak bardzo wszyscy lubimy małe zmiany. Są łatwiejsze do przeprowadzenia, a kiedy się je zsumuje to efekt jest wcale nie taki mały. Pisałam już wcześniej o małych zmianach i zainteresowanych zapraszam do kliknięcia w link w nawiasie (Mała zmiana duży - efekt). Dzisiaj będzie o kilku drobnych zmianach, które odmienią twoje życie na lepsze. Przy okazji odmienią również na lepsze życie ludzi w twoim otoczeniu. Brzmi kusząco, prawda? A to na prawdę nic skomplikowanego. 


1. Skupiaj się na tym, co dobre
Niedawno pisałam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Serdecznie zapraszam do przeczytania tego tekstu. Umiejętność dostrzegania pozytywów i odnajdywania dobrych stron w wydawałoby się złych sytuacjach jest bardzo przydatna. Ponadto skupiając się na tym, co dobre nie marnujemy czasu na narzekania, zamartwianie się czy złorzeczenie. A to tylko ogromny zysk dla nas samych. Negatywne myśli i uczucia nie tylko marnują nasz czas (który moglibyśmy wykorzystać na coś dobrego), ale też zatruwają nas od środka. Sama cały czas jestem na etapie pracy nad tym problemem, więc wiem że wcale nie jest tak łatwo pozbyć się żalu i złości. Na szczęście wiem również, że hodowanie tego potwora, pielęgnowanie i podsycanie w sobie negatywnych uczuć szkodzi mnie samej. Bez sensu byłoby, żebym z powodu tego, że ktoś mi zrobił krzywdę, kontynuowała jego dzieło trując się złymi myślami. Powinnam raczej zrobić dla siebie coś dobrego. Tak! Coś dobrego dla siebie, zamiast coś złego komuś. Nawet jeżeli zasłużył. On za to zapłaci prędzej czy później. Równowaga musi być zachowana i wyrządzone zło zawsze wraca. Ale ja nie chcę być katem. Wolałabym być wolna od tej negatywnej energii. Los sam się zatroszczy o sprawiedliwość. Najlepiej zacząć od dostrzegania drobnych pozytywów dnia codziennego. Piękna pogoda, wygodne miejsce w autobusie, promocja na ulubiony krem, smaczna herbata. Każdego dnia przytrafia nam się mnóstwo przyjemnych rzeczy. Dobrze jest to dostrzec i skupić się trochę dłużej. Wtedy nie będzie już tyle czasu i miejsca na złe myśli. Uwaga! Można oszukiwać ;) tzn. kupić sobie tę pyszną herbatę albo przejść się spacerkiem na wcześniejszy przystanek autobusowy, żeby było więcej miejsca. Codziennie samo z siebie spotyka nas wiele dobra, ale możemy go sobie dać jeszcze więcej. 


2. Wysyłaj pozytywne komunikaty.
Pracuję w miejscu, gdzie ludzie są bardzo mili. Za każdym razem jak przyjdę w nowej czy rzucającej się w oczy bluzce słyszę "Ale fajna", "Ładnie wyglądasz", "Ale z ciebie laska". Uwadze nie umyka również jeżeli inaczej się uczeszę lub założę większe kolczyki. Również moje posiłki budzą zainteresowanie. Bardzo serdeczne zainteresowanie "Owsianka? Widzę, że zdrowo jesz. Super!", "Ale coś ładnie pachnie", "Smacznego Aniu, też lubię kaszę z warzywami, jutro chyba zrobię". Wszystkie te sytuacje można by po prostu przemilczeć, co niektórzy zapewne czynią. A tymi kilkoma pozytywnymi słowami można poprawić komuś dzień. Wysyłanie pozytywnych komunikatów sprzyja też nawiązywaniu dobrych relacji, a te są bardzo w cenie. Przy okazji można się dowiedzieć od kogoś gdzie kupić takie fajne kolczyki albo jak przyrządzić owsiankę na miliard sposobów. Miłymi słowami nie tylko dobrze oddziałujemy na otoczenie, ale też na samych siebie. Ta "słodkość" rozlewa się dookoła ;) Oczywiście nie w każdej sytuacji taka nadmierna poufałość będzie mile widziana. W autobusie, sklepie czy restauracji nie każdy chce, żeby zaglądać mu w książkę, koszyk czy talerz i jeszcze to komentować. Zawsze natomiast można się uśmiechnąć. Idziemy do przodu w tej materii i coraz mniej ludzi ma problem z uśmiechającymi się nieznajomymi. 

3. Dziękuj
Dziękuj za wszystko, co dobre. Podziękuj za komplement (zamiast mu uparcie zaprzeczać!). Podziękuj kelnerowi za podany posiłek (nie, fakt że to jego praca nie znaczy, że nie należy mu się dziękuję). Podziękuj pasażerowi w autobusie za przesunięcie się, aby umożliwić ci wyjście. Nic nie stoi na przeszkodzie aby dziękować Bogu/losowi/szczęściu/karmie/życiu za każdy przeżyty dzień, za dobrze zgrane ze sobą podczas przesiadki autobusy i za ładną pogodę. Ja zawsze dziękuję mojemu chłopakowi za herbatę. Albo za to, że zadzwonił do mnie z pracy. Jeżeli coś prawiło mi radość i było dla mnie ważne nie widzę powodu dla którego miałabym tego nie okazać poprzez "dziękuję" albo bardziej luzackie "dzięki". 

4. Chwal
Chwal siebie i innych za wszystko, co dobre. Mamę za pyszny obiad, siostrę za świetnie zaśpiewaną piosenkę, koleżankę za sukcesy na siłowni. Chyba każdy człowiek lubi być doceniany i chwalony. Nie zapominaj przy tym o sobie. Pochwal się, jeżeli uda ci się wstać na czas bez miliarda drzemek. Pochwal się za przestrzeganie diety i przeczytanie książki. Za pozamiatanie też. Każda czynność (nawet bardzo drobna) jeżeli tylko wniosła coś pozytywnego zasługuje na pochwałę. 



Wprowadzenie tych drobnych zmian nie jest specjalnie trudne i wymaga jedynie chęci. Na początek zanim dojdziesz do wprawy możesz mieć wrażenie, że to takie strasznie naciągane i na siłę. Nie przejmuj się. Z czasem pozytywne reakcje wejdą ci w krew i staną się czymś naturalnym. Może wydaje ci się, że to głupie i bez sensu. Ale spróbować chyba nie zaszkodzi? Nie namawiam przecież do niczego złego. Nic nie tracisz, nic cię to nie kosztuje. Możesz tylko zyskać lepsze życie i lepsze otoczenie. 
Celowo nie piszę czego nie robić (np. nie złorzecz, nie komentuj złośliwie, nie warcz na ludzi), bo chciałabym się skupić na pozytywnej stronie życie. A jeżeli zaczniesz robić rzeczy dobre to automatycznie przestaniesz te złe, bo już nie będzie miejsca. A później dojdziesz jak bardzo bez sensu to było :) Moim zdaniem skuteczniejsze jest skupianie się na wskazówkach niż na zakazach. Chociażby dlatego, że wiedząc czego nie robić tak na prawdę wciąż nie wiesz, co robić ;)

12 komentarzy:

  1. Narzekanie jest najgorsze, a ostatnio mam wrażenie, że takich narzekających hejterów spotykam coraz częściej ;) też uważam, że lepiej skupić się na czymś miłym i dobrym niż tępić sobie język.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama prawda:) z uśmiechem przez życie idzie się łatwiej! Świetny wpis Aniu!

    Wesołych, spokojnych świąt i pozytywnych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się :) Przestałam marnować swoją energię na jęczydła. Oczyszczenie kręgu znajomych jest bardzo pomocne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to wszystko przeczytałam, to pomyślałam, że największy problem mam z tym, aby taką dobrą energią obdarzyć siebie. Łatwiej komuś powiedzieć dziękuję czy pochwalić, niż sobie. To chyba smutne - czas na zmiany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo długo miałam podobny problem. Mogę się przyznać bez bicia, że nie potrafiłam pokochać siebie przez wiele, wiele lat.Zawsze coś było nie tak i nie tylko chodzi o wygląd, a o cechy charakteru. Zawsze zbyt wiele od siebie wymagałam i trudno było mi siebie chwalić. Na szczęście ten etap mam już za sobą :-) Spróbuj to zmienić, bo naprawdę warto :-) Powodzenia

      Usuń
  5. Sama prawda! Momentami mam dosyć słuchania ciągłego marudzenia i narzekania :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie zawsze będą marudzić...Ważne aby iść do przodu i realizować marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Narzekanie to domena wielu Polaków. Zamiast pozytywnego wrażenia często słychać narzekania. Ja na co dzień staram się myśleć pozytywnie i nie przejmować bzdurami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe rady, myślę, że bardzo wiele zależy od pozytywnego nastawienia i odnajdywania plusów z każdej sytuacji, to wszystko pozwala znacznie inaczej spojrzeń na życie. Pozdrawiam http://zdrowopieknieibezglutenowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami trudno znaleźć pozytywy w danej sytuacji, przynajmniej w pierwszej chwili. Ale ostatecznie każda sytuacja czegoś nas uczy

    OdpowiedzUsuń
  10. swietny tekst, nie zastąpione sposoby na szczęście :) Ja jestem niepoprawną optymistką, na szczęście przychodzi mi to natualnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najciężej jest mi siebie samą chwalić. Chyba jestem zbyt krytyczna dla siebie. Ale w pełni się zgadzam z tym, że małe sukcesy dają duży efekt. Najciężej zmienić siebie, a raczej myślenie o sobie. Gdy zaczniemy żyć szczęśliwiej, małymi kroczkami dojdziemy bardzo szybko do celu czyli szczęścia.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...