poniedziałek, 16 marca 2015

Już za tydzień Półmaraton Marzanny

XII Półmaraton Marzanny zbliża się wielkimi krokami. Do startu pozostało już mniej niż 7 dni. To jest właśnie ten czas, kiedy można zacząć panikować ;) 


Pierwszy raz biorę udział w Półmaratonie Marzanny, ale nie jest to mój pierwszy półmaraton w ogóle. Wzięłam już udział w I Półmaratonie Wielickim i I Półmaratonie Królewskim. W obydwu mój czas oscylował w okolicach 2 godzin. I nie porównując się ze znajomymi byłam zadowolona ze swojego wyniku. Porównując się również. Trochę mi przeszło po rozmowie z kolegą z pracy. Przebiegała ona mniej więcej tak:

- Zdarzało mi się wystartować w półmaratonie tak z marszu, bez przygotowania, bez treningu w ogóle. I przebiegłem, ale czasy były masakryczne
- To znaczy jakie?
- No długie bardzo.
- Ale konkretnie? Ile to jest dla ciebie długo bardzo na półmaratonie?
- Około dwóch godzin.

Tak się składa, że dla mnie półmaraton w dwie godziny to wynik zupełnie przyzwoity. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że jestem kobietą. Kobiety niestety biegają wolniej. Co nie znaczy, że nie da się wyprzedzić żadnego mężczyzny na trasie. Da się jak najbardziej ;) 



Czym się najbardziej stresuję przed Półmaratonem Marzanny?
Stresuję się, bo za mało trenowałam. Niestety nie mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jestem gotowa, bo sumiennie się przygotowywałam. Po części zwalam winę na choroby i kontuzje, ale moje lenistwo też miało swój udział. Po prostu nie jestem przygotowana tak, jak mogłabym być. I teraz, tydzień przed, to już i tak nic nie zrobię. Trochę denerwuję się, jak zachowa się moje kolano podczas tak długiego biegu. Jeszcze nie sprawdzałam go na takim dystansie. Jak sobie biegam to niby wygląda jakby już wszystko było ok, ale jakieś obawy są. Nie biegłam w poprzedniej edycji Półmaratonu Marzanny, ale byłam na starcie. I pamiętam kolejki do toalet. I boję się, że w tym roku będzie tak samo albo i gorzej. Denerwuję się też, że będę miała jakiś masakrycznie długi czas, jakieś 2,5 godziny. I trochę tak głupio i wstyd ;) Bo biegałam szybciej. A i jeszcze martwię się, że mnie brzuch zacznie boleć podczas biegu. I oczywiście denerwuję się, że będzie deszcz. Na chwilę obecną prognoza pogody przewiduje drobne opady tylko w sobotę. Ale do niedzieli to akurat się może ten deszcz przesunąć. A ja bardzo nie chcę biegać w deszczu. 

W skrócie mojej obawy przed Półmaratonem Marzanny wyglądają tak:
  •  nieprzygotowanie
  •  kolano
  •  toalety
  •  kompromitacja
  •  deszcz

Plan na XII Półmaraton Marzanny
Mój plan na Półmaraton Marzanny to jest coś pomiędzy planem do realizacji a pobożnym życzeniem z krainy marzeń ;) Oczywiście standardowo przede wszystkim dotrzeć do mety i zdobyć medal. A poza tym dobrze się bawić. Pięknie wyjść na zdjęciach. Postarać się zmieścić w czasie dwie godziny. Chociaż jak będzie 2 godziny i 5 minut też tragedii przecież nie będzie.

Do zobaczenia na Marzannie!

4 komentarze:

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...