czwartek, 5 marca 2015

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło to moje ulubione motto życiowe. Może nie tyle ulubione, co najbardziej przydatne. Szukanie dobrych stron i korzyści w teoretycznie złych wydarzeniach i sytuacjach wymaga pewnej wprawy. Najpierw trzeba zmienić myślenie. Pozbyć się tej maniery skrzywdzonego przez los człowieka. Dopiero kiedy uwolnimy się od poczucia bycia pokrzywdzonym, gorszym, tym który ma trudniej można ruszyć dalej. Nie jest łatwo odciąć się od przeszłości. Szczególnie jeżeli jest trudna. I właśnie wcale nie trzeba tego czynić. Wręcz przeciwnie. Wystarczy zmienić sposób patrzenia na tę przeszłość. Zamiast skupiać się na minusach, poszukać plusów. A są. Zawsze są. W końcu każdy kij ma dwa końce. 



Nikt nie chce cierpieć, tracić ani przeżywać trudnych momentów w życiu. Ale to jest nieuniknione, dlatego warto spojrzeć na złe rzeczy z drugiej strony. Od strony korzyści. Każdy błąd może nas czegoś nauczyć. Może nas również niczego nie nauczyć tylko zgnębić, jeżeli skupimy się na użalaniu zamiast wyciągania wniosków. Przykre sytuacje i porażki mogą nas wzmocnić i uodparniać na kolejne trudy życia. Przed każdym człowiekiem otwiera się wiele dróg. Każda z nich to określone korzyści, ale też straty. Nie da się przejść przez życie bez popełniania błędów. Nie jesteśmy w stanie ustrzec się przed cierpieniem. Możemy jednak przeżyć życie szczęśliwie i szukać pozytywnych aspektów. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Jest kilka osób, które podziwiam. Osób, które pomimo problemów i przeciwności losów potrafiły nie tylko być szczęśliwe, ale też dzielić się swoją pasją, wiedzą i umiejętnościami z innymi ludźmi. Zarażać ich pozytywną energią i służyć radą oraz pomocą.



Jedną z takich osób jest Nick Vujicic, który urodził się bez kończyn, autor książki "Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!". Człowiek pełen radości i pozytywnej energii, który nie tylko radzi sobie jak może. On radzi sobie świetnie i osiągnął więcej, niż niejeden zdrowy człowiek ze wszystkimi kończynami. Przede wszystkim chodzi mi tutaj o jego pogodę ducha, a nie sukces medialny. Bo zaraz ktoś powie, że tragedie i niepełnosprawność się sprzedają. No się sprzedają. Ale nie wiem ile osób dotkniętych taką chorobą byłoby stać na tak ogromne pokłady radości i chęci życia, nawet gdyby opływali w bogactwa. Pieniądze jednak nóg i rąk nie zastąpią. Ja sama wątpię, czy miałabym tyle hartu ducha co Nick Vujicic.

Źródło: empik.com

Drugą osobą, która jest dla mnie wzorem i inspiracją jest popularna blogerka Dominika Budzyńska, która jeździ na wózku. Piękna, uśmiechnięta dziewczyna, która pisze wprost, że jest szczęśliwa, silna, a jej życie jest piękne. Zamiast użalać się nad swoim losem poświęca czas i energię swojej pasji jaką jest makijaż. Jej blog pełen jest kolorowych zdjęć, z których bije radość. I zawsze o niej myślę, kiedy w jakiejś rozmowie padają słowa "jak miałbym jeździć na wózku, to wolałbym umrzeć". Szkoda umierać z jakiegokolwiek powodu. Niepełnosprawność wielka tragedia, ale nie koniec świata. I cokolwiek się zdarzy, może być dobrze. Jeżeli tylko sobie pozwolimy na to, żeby było dobrze. Jeżeli pozwolimy sobie na radość i zaakceptujemy to, na co już nie mamy wpływu.

Każde doświadczenie nas kształtuje. Z każdej sytuacji możemy wynieść naukę. Czasami życie zmusza nas do zawrócenia z zaplanowanej drogi. Zamiast się załamywać należy wówczas podjąć nowe wyzwania, które stawia przed nami nowa sytuacja. I nigdy się nie podawać. Dopóki żyjesz nigdy nie jest za późno ani najgorzej. Bez zbędnej prywaty, ale gdybym nie miała problemów nie nauczyłabym się tego, co umiem. Gdybym nie cierpiała nie byłoby mnie dzisiaj tutaj, gdzie jestem. Nie poznałabym swojego chłopaka. Gdybym nie miała problemów nikt nie musiałby mi pomagać i nie trafiłabym na wspaniałych ludzi. Problemy miną, a prawdziwi wypróbowani przyjaciele zostaną.

Zobacz też:

5 komentarzy:

  1. Ja Nicka pokochałam za jego "role" i całą opowieść w "cyrku motyli", jak dla mnie coś cudownego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest dużo racji w tym, co piszesz. Trudno jest podnieść się po porażce, ale ludzie, którym się udało są wielcy:)
    Cieszę się, że masz wokół siebie przyjaciół. Prawdziwi przyjaciele to w dzisiejszych czasach niesamowity skarb.
    Ja także poznałam swojego Towarzysza w mało sprzyjających okolicznościach. Od tamtego czasu bardzo ewoluowaliśmy... Wręcz nie do wyobrażenia w tak krótkim czasie. Zdarzenia (nawet te negatywne) prawdziwie docenia się dopiero z dystansu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Like your blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to update blog, but keep doing it!)
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam taki króki filmik z Nickiem i mega się wzruszyłam. Jest pozytywny i tak ostro kopiący po dupsku, że aż miło. Dobrze, że są tacy ludzie, bo dzięki nim wiem jak ja mam w życiu dobrze. Choćby dlatego, że mam obie sprawne ręce i obie sprawne nogi! Co z tego, że nieidealne, że mi się nie podobają, skoro mogę na nich przemierzyć cały świat?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od dawna uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Tylko czasami jak wszystko jest nie po naszej myśli, nie zdajemy sobie z tego sprawę. Ale zawsze trzeba się podnosić. Ostatnio przeszłam w życiu sporo i myślałam, że się nie pozbieram. Teraz jest trochę lepiej i trzeba iść do przodu :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...