sobota, 21 lutego 2015

Włosowy eksperyment - nic

Ostatnio zrobiłam ze swoimi włosami coś szalonego. Coś, czego do tej pory w historii mojego włosomaniactwa jeszcze nie było. Mój eksperyment był bardzo odważny i dość kontrowersyjny. Sama miałam wątpliwości. Nie było łatwo się zdecydować mając świadomość możliwych skutków. Ale zrobiłam to.

Źródło: pixabay.com

- Zrobiłam dzisiaj wielki eksperyment z włosami. Wiesz, co z nimi dzisiaj zrobiłam?
- Co? (Przez myśl przelatują rozmaite maseczki, mieszanki, glinki, błoto, zawartość lodówki i woda z makaronu)
- Nic.
- ...
- Dzisiaj nie zrobiłam z nimi dosłownie NIC. Zero odżywek, zero maseczek, zero wcierek, zero olejków i kremów. Umyłam włosy prostym szamponem z SLS, odcisnęłam w ręcznik i pozwoliłam schnąć.


Jak wyglądają moje włosy jedynie po wymyciu, bez wspomagania żadnymi odżywkami? O dziwo dobrze. Bardzo dobrze. Rzekłabym nawet, że jak po zaserwowaniu jakiejś niezłej kuracji pielęgnującej. Oczami wyobraźni widziałam latające dookoła głowy, cienkie, smutne, zniszczone strąki. A okazało się, że moje włosy bez zastosowania kosmetyków do pielęgnacji cały czas wyglądają ładnie i dobrze. Nawet zaryzykowałabym, że może lepiej. Oczywiście rozczesanie takich włosów niepotraktowanych odżywką może być trudne. Na szczęście Tangle Teezer poradził sobie z tym bez problemów. To kolejny dowód na rewelacyjne działanie tej szczotki. Moje włosy po wyschnięciu były gładkie, miłe w dotyku, sprawiały nawet wrażenie minimalnie grubszych i bardziej prostych. Koleżanka w pracy również nie zauważyła, żeby brak odżywki jakoś negatywnie się odbił na ich wyglądzie.

Źródło: pixabay.com

Co na celu miał ten eksperyment? Chciałam sprawdzić jak na prawdę wyglądają moje włosy. Bez wspomagania się odżywkami czy maskami. Chciałam zmyć z nich wszystko, co da się zmyć i zobaczyć jak się prezentują. I okazało się, że moje włosy są w całkiem dobrym stanie. 
To oczywiście nie znaczy, że teraz zamierzam zrezygnować z używania kosmetyków. Myślę, że to właśnie dzięki tym kosmetykom doprowadziłam włosy do przyzwoitego stanu. I gdybym zaprzestała ich stosowania stan włosów by się stopniowo zaczął pogarszać. Nawet najpiękniejsze, silne i zdrowe włosy potrzebują ochrony przed szkodliwymi czynnikami i jakiegoś dodatkowego odżywienia. Absolutnie nie zamierzam rezygnować z kosmetyków. Ten eksperyment pokazał mi prawdziwe efekty mojej pielęgnacji.

Nie wklejam zdjęcia włosów, bo mam wrażenie, że na każdym wyglądają one mniej więcej tak samo. Niestety robienie zdjęć telefonem, przy średnim oświetleniu i absolutnym braku jakichkolwiek kwalifikacji fotografa nie może dać nawet zadowalającej jakości. 

8 komentarzy:

  1. Tez czasem robie taką akcje włosom, niestety kilja razy z rzędu jak tak zrobie to juz widać na włosach gorszą ich jakość. Raz lub dwa to nie robi rożnicy u mnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, że włosy bez pielęgnacji i ochrony zaczną się niszczyć. nie odważyłabym się robić tak zbyt często i to pod rząd. szkoda mi włosów, które już doprowadziłam do jako takiego stanu.

      Usuń
    2. Gratuluję odwagi:) ja się zbieram do tego już bardzo długo i jakoś tak zawsze w ostatniej chwili sięgam jednak odruchowo po odżywkę, choćby na końcówki...;)

      Usuń
  2. Czasem nawet warto sobie taki "eksperyment" przeprowadzić by dać włosom, cerze czy paznokciom odpocząć ;) Bombardujemy je ciągle kosmetykami itp. i ciężko znaleźć odpowiednią równowagę.

    Chciałabym móc o swoich włosach powiedzieć kiedykolwiek, że są w "zadowalającym" stanie ;)

    [http://letzbefit.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje do zadowalającego stanu potrzebowały około roku dość intensywnej pielęgnacji.

      Usuń
  3. średnio raz na tydzień właśnie tak myję włosy i wyglądają bardzo fajnie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czasem odpuszczam odżywki itd, bo stosuję delikatne szampony bez SLS, silikonów i parabenów i rzeczywiście nie ma z nimi tragedii, ale jednak jak ługo nie olejuję lub zapominam odżywki/maski dwa mycia pod rząd to bardzo się wysuszają. Niemniej jednak moja pielęgnacja jest bardzo delikatna, nieagresywna, nieinwazyjna: zero silikonów, zero SLS, zero parabenów.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...