sobota, 17 stycznia 2015

Sobotnie bieganie

W tę sobotę pogoda była piękna. Za oknem słoneczko. Nie mam termometru, ale jak wychodziłam z pieskiem miałam wrażenie, że jest całkiem ciepło. I było. Nie zmarzłam. No chociaż podczas biegania ciężko jest zmarznąć.

Źródło: własne

Złośliwe endomondo postanowiło mi się wyłączać za każdym razem, jak próbowałam robić zdjęcia. Dlatego też trening mam podzielony, a zdjęć mniej niż chciałam. Ale i tak te poranne 10 kilometrów w pięknych okolicznościach przyrody mocno poprawiło mi nastrój i pozwoliło podładować baterie.



Nie biegłam na czas, nie miałam żadnych konkretnych założeń. Styczeń jest moim miesiącem powrotu do formy i staram się po prostu biegać. Biegłam powoli. Mocno powyżej 6 min/km. Chciałam jedynie pokonać 10 km. Tak sobie ustaliłam, że jeżeli chcę wystartować w maratonie czy nawet półmaratonie to muszę teraz biegać przynajmniej 10 km dystanse. 

6 komentarzy:

  1. Widzę, że też się już zapisałaś na bieg nocny w kwietniu, świetna impreza biegowa. W tamtym roku było w deszczu, ale i tak było super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie! szczególnie, że osoby które biegły w zeszłym roku mają 40% zniżki. grzechem byłoby się nie zapisać :) taka okazja.
      pamiętam dokładnie w zeszłym roku, że deszcz przestał padać dokładnie na tę godzinę co biegliśmy ;) takie szczęśliwe zrządzenie losu.

      Usuń
  2. Też mi sie czasem wyłącza endo jak robię zdjęcia.. nie mam pojęcia dlaczego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, że to wina mojego telefonu bo czasami on robi co chce (np. łączy się z internetem podczas gdy ja w najlepsze rozmawiam z mamą przez telefon ;)). ale widzę, że nie jestem jedyna z takim problemem.

      Usuń
  3. Uwielbiam biegi w takich okolicznościach

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...