środa, 21 stycznia 2015

Pielęgnacja stóp - najlepsze kremy i kilka tricków

Zadbane stopy są ważne. Nawet jeżeli na co dzień chodzimy w zakrytych butach, kiedyś trzeba zdjąć skarpetki do snu, na basenie czy pod prysznicem. Kiedyś miałam całkiem spore problemy ze zrogowaciałą skórą na piętach. I nie spodziewałam się, że tak szybko i łatwo można temu zaradzić. 



Pumeks - zwykły biały i na sucho

Przez lata próbowałam za pomocą pumeksu doprowadzić swoje pięty do stanu używalności. I każda taka próba kończyła się fiaskiem. Dopiero kiedy wprowadziłam dwie zmiany, moje stopy odzyskały wręcz dziecięcą miękkość i gładkość. Po pierwsze teraz używam tylko pumeksu białego, takiego najtańszego. Wygląda tak sobie, ale jest najlepszy. Te kolorowe są beznadziejne i zupełnie się nie sprawdzają. Druga zmiana jest taka, że teraz używam pumeksu na sucho. Efekt jest o wiele lepszy. Wcale nie ma potrzeby długotrwałego moczenia nóg w misce. Wystarczy przed kąpielą przez kilka minut delikatnie pocierać pięty pumeksem. Będą gładkie i miłe w dotyku nawet bez użycia kremu.




Pilnik do stóp

Polecam ten z Rossmanna. Innych nie używałam, bo nie mam potrzeby. Pilnik do stóp fusswohl jest świetny. Działa równie dobrze, jak wyżej wspomniany pumeks. Może jest odrobinę delikatniejszy, a przy tym dokładniejszy. Raz w tygodniu, czasami nawet rzadziej, ścieram zrogowaciały naskórek na piętach takim pilnikiem i efekt jest doskonały. Używam  go zamiennie z pumeksem. 




Dezodorant w sztyfcie do stóp

Dezodorant Garnier, Mineral Protection 5 ,w sztyfcie bardzo podrażnia mi skórę pod pachami. Próbowałam kilka razy i każda taka próba kończyła się źle. Gdzieś przeczytałam, że można dezodoranty w sztyfcie z powodzeniem używać do stóp. Skoro pod pachy się nie nadaje to wykorzystam w ten sposób, bo używanego dezodorantu raczej nikomu nie będę dawać. Szczególnie, że u mnie wywołuje podrażnienia, więc u kogoś też może. Smarowanie stóp antyperspirantem zapobiega ich poceniu i nieprzyjemnemu zapachowi. Dodatkowo pielęgnuje, nawilża i zmiękcza pięty. Mogę polecić ten spoób każdemu kto ma zbędny dezodorant w sztyfcie lub problem z nadmierną potliwością stóp. Ta metoda będzie również świetna latem: zamiast kremu, dezodorant w sztyfcie.



Najlepsze kremy do stóp

Dzięki tarce i właściwemu używaniu pumeksu właściwie nie muszę już stosować kremu do stóp. Moje pięty z bardzo wymagających nagle zmieniły się w zadowalające się pierwszym lepszym kremem. Ale jeżeli miałabym coś polecić to jest kilka kremów do stóp (albo niekoniecznie do stóp), które zdecydowanie mogę polecić.
  • Scandia Cosmetics, Krem do stóp 15% masła Shea
  • Fusswohl, Hirschtalg Creme, Krem do stóp z łoju jelenia
  • Fusswohl, Intensiv Creme, Intensywny krem do pielęgnacji suchej skóry z gliceryną i woskiem pszczelim
  • Isana, Handcreme Intensiv 5% Urea
  • Kolastyna, Krem do stóp z pękającą skórą pięt

3 komentarze:

  1. A próbowałaś może skarpetek złuszczających? Też dają fajne efekty:)

    Aż mnie zmroziło na ten łój jelenia... Ciekawe jak się go pozyskuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tych skarpetkach, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować.
      a Ty próbowałaś?

      Usuń
  2. Mój ulubiony krem do stóp to krem odżywczy na popękane pięty z apteczki babuni firmy joanna

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...