piątek, 9 stycznia 2015

Największe grzechy ludzi z MLMu

Pierwsze trzy akapity to moje średnio udane próby zabawnego wytłumaczenia czym jest MLM

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie wie (chociaż tak z grubsza) czym jest MLM (Multi Level Marketing) czyli marketing wielopoziomowy nazywany również marketingiem sieciowym albo wielką ściemą i lapaniem naiwniaków? ;) Jeżeli tak, to jest wielkim szczęściarzem. Albo pechowcem. Zależy kogo spytać. Co ambitniejsi czytelnicy zainteresowani tematem mogą sobie sprawdzić dokładną definicję MLMu w internecie. Np. na wikipedii. 

Źródło: pixabay.com

Ja na potrzeby tej notki tak luźno wytłumaczę, że MLM to taka strategia biznesowa, która polega na tym, że zamiast skupiać się na wciskaniu ludziom jakichś produktów lub usług, zachęcasz ich żeby sami zajęli się ich wciskaniem tzn. dystrybuowaniem a jeszcze lepiej zachęcaniem do wejścia w ten biznes kolejnych osób taka piramida. Tyle że nie finansowa, bo te są nielegalne. Zyski czerpiesz ze sprzedaży produktów lub usług, ale są to o wiele mniejsze kwoty, niż te, które czerpiesz z wprowadzenia w biznes kolejnych ludzi. Za każdego człowieczka dostajesz jakąś kwotę plus procent od tego co on zarobi przez całą swoją obecność w tej strukturze. 

Mam nadzieję, że w miarę wyjaśniłam. Jeżeli nie to odsyłam do wikipedii. Bo i tak już za dużo tłumaczenia, a o grzechach ludzi działających w MLM miało być. Wszystkie sytuacje, o których wspominam na prawdę miały miejsce, a ja byłam ich świadkiem (chyba, że zaznaczyłam inaczej). 

Tutaj zaczyna się część właściwa

1. Chamstwo, arogancja i poczucie wyższości oraz brak szacunku do przeciwników tej idei
Byłam kiedyś na takim spotkaniu, gdzie kilku eleganckich, kulturalnych i sympatycznych by się wydawało panów, prezentowało swój biznes. Po części teoretycznej przyszła pora na pytania publiczności. I wśród tej publiczności znalazł się jeden pan, który najwyraźniej nie pojął tej wielce oświeconej idei. Na pierwsze kilka pytań panowie w krawatach odpowiadali w sposób grzeczny i całkiem rzeczowy nawet. Ale po kilku minutach stracili cierpliwość. Stojąc przed publicznością w sposób jawnie chamski i bezczelny zaczęli wyśmiewać owego pana. Mówili o nim w trzeciej osobie i z lekceważeniem, chociaż on tam cały czas był. A ja byłam w ogromnym szoku, bo nie spodziewałam się takiego zachowania wśród poważnych ludzi, którzy sukces finansowy osiągnęli m.in. dzięki umiejętnością interpersonalnym. Na widowni może pojawić się burak, ale zadaniem występujących jest zachować klasę. Chyba, że aspirują do bycia Peją w Zielonej Górze. 

Źródło: pixabay.com

2. Nachalność i monotematyczność
Niektórzy ludzie nachalnie wciskają swoje produkty lub zachęcają do wejścia w ten biznes. To jak, zdecydowałeś się?, No co ci szkodzi. Chodź zarejestrujesz się, to jest minutka. Nie spodoba ci się, to nie musisz tak pracować. Przy każdej możliwej okazji wspominają o swoim cudownym biznesie. A jeżeli nie ma okazji to sami ją tworzą. Nie masz pieniędzy na te drogie kosmetyki? Ależ oni wiedzą, jak możesz sobie dorobić. I jeszcze te kosmetyki będziesz mieć taniej. Biznes życia, czyż nie? I tak w kółko. Każda rozmowa tylko o jednym. Nawet jak zaczniesz o czymś innym, to spryciarz znajdzie sposób, żeby płynnie przejść do tematu MLMu. I później to już nawet nie chce się z takim człowiekiem spotykać ani nawet odbierać telefonu, bo on zaraz będzie nam coś proponował albo próbował sprzedać. 

3. Kłamanie, kręcenie i niedopowiedzenia
Zajmujący się MLMem są w tym mistrzami. Opowiadanie o mercedesach przed 30 urodzinami działają na wyobraźnię. Przedstawią ci biznes w samych superlatywach, a wady i problemy zgrabnie przemilczą. Nie zająkną się słowem, że podsyłają ci link afiliacyjny. Zapraszając  cię na prezentację biznesu mówią o spotkaniu ze znajomymi. Albo wykładzie na temat zdrowej żywności. Cały czas uparcie trzymają się wersji, że to oni coś dla ciebie robią. Mają dla ciebie wspaniałą, wyjątkową ofertę. Szanują cię i im na tobie zależy, dlatego dzielą się z tobą tą wiedzą. To oni wyświadczają ci przysługą umożliwiając wstąpienie do swojej sieci MLMowej.

Źródło: pixabay.com

4. Przekonanie, że MLM to jedyna słuszna droga, a inne są gorsze
Gardzą pracą na etacie, chociaż często to właśnie dzięki niej, mają co jeść i za co inwestować w MLM. Ludzi, którym dobrze w tradycyjnej pracy uważają za niezbyt rozgarniętych (i oczywiście czują potrzebę ich nawracania). Na dodatek reagują agresją, kiedy ktoś niepochlebnie wyrazi się o marketingu wielopoziomowym. Głupiec nie wie, co gada. Każdy kto jest przeciwko powinien zostać przekonany. A jeżeli się nie uda, to wyeliminowany z otoczenia, bo przecież nie potrzebujemy ludzi, którzy ciągną nas w dół. A przecież wszystko co nie jest MLMem jest dnem.

5. Sekciarstwo
Nie umiem tego ładnie wytłumaczyć. Jeżeli znacie kogoś wkręconego w MLM pewnie wiecie, o co chodzi. Ci ludzie są specyficzni. Miewają takie dziwne gadki. Dziwne teorie. Nerwowo reagują, kiedy ktoś ma wątpliwości co do ich biznesów. Ze ślepym zaufaniem i podziwem patrzą na swoich liderów. No i ładują w MLM kupę kasy i w większości przypadków ona nawet się nie zwraca. Jest pewne podobieństwo do funkcjonowania sekty, nie?

4 komentarze:

  1. Pierwszy raz usłyszałam o istnieniu takiego czegoś, znaczy po wytłumaczniu czym to jest to wiedziałam o zjawisku natomiast skrót i sama nazwa to pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nazwa się źle kojarzy już na wstępie, więc się jej unika ;)

      Usuń
  2. Też byłam na takim spotkaniu:) i odczucia też mam podobne;) Bardzo fajnie to zebrałaś i opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście mam bardzo mały kontakt z tego typu rzeczami

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...