środa, 7 stycznia 2015

Moje kosmetyki do codziennego makijażu

Zazwyczaj mam na twarzy bardzo delikatny makijaż. Taki typowy make-up no make-up. Żeby tylko ukryć jakieś niedoskonałości i delikatnie podkreślić atuty. Nigdy nie czułam się zbyt dobrze w odważnym i kolorowym makijażu. Kolorowe mogę mieć paznokcie. Coraz częściej zakładam kolorowe ubrania, ale na twarzy cały czas wolę mieć naturalne barwy. Jak wiecie (albo i nie) mam tony kosmetyków, ale jak się można domyślić na co dzień używam tylko kilku ulubionych. 

Źródło: własne
  • Puder w kamieniu Constance Carroll odcień translucent, light translucent lub ivory. Uwielbiam te pudry m.in. za ogromną gamę odcieni. Bez problemu można sobie dobrać nie jeden, a kilka idealnie pasujących do naszej karnacji. Poza tym są bardzo tanie. Ja kupuję za ok. 7 zł w Drogeriach Firlit w Krakowie.
  • Podkład w sztyfcie Maybelline Fit Me 2w1 odcień Classic Ivory Vanille 120. Świetnie się rozprowadza, daje bardzo naturalny efekt, ale skutecznie kryje drobne niedoskonałości i matuje. Niestety śmierdzi jakąś gumą. Na szczęście zapach się nie utrzymuje i czuć go tylko przy malowaniu twarzy.
  • Korektor Miss Sporty So Clear odcień 01. Idealnie pasuje do mojej karnacji. Jest trwały, bardzo wydajny. Kosztuje ok. 10 zł i starcza na ponad rok codziennego stosowania. Używam go głównie na niedoskonałości, czasami matuje nim czubek nosa. Raczej nie polecałabym stosować pod oczy.
  • Kredka czeska czarna. Używam jej do malowania brwi. Moim zdaniem nie nadaje się do powiek. Jest za twarda i ciężko zrobić nią kreskę dokoła oczu. Kiedyś próbowałam, ale bez sensu się tak męczyć. Podziwiam dziewczyny, które potrafią używać tej kredki w ten sposób. 
  • Róż prasowany Vipera Hamster odcienie RR11 Mimosa i RR06 Pikn Rock. Pionowy System Magnetyczny Hamster pozwala samodzielnie skomponować sobie paletkę ulubionych kolorów. Uwielbiam to rozwiązanie. Sam róż jest bardzo naturalny i nadaje twarzy efekt odświeżenia. Kiedyś nie używałam różu w ogóle. Dopiero kiedy zaczęłam, przekonałam się, że taka drobnostka potrafi zrobić ogromną różnicę. Na plus.
  • Paletka cieni do powiek Oriflame Pure Colour odcień Nude & Grey 24808. Cienie są bardzo trwałe, wodoodporne, bez problemu wytrzymują cały dzień, nawet jeżeli pocieram powieki i płaczę. Oczywiście, żeby się ich pozbyć wieczorem musimy użyć mocniejszego środka do demakijażu. Moje kolory są bardzo naturalne, przeważają brązy i beże, jest też szary i kremowy. 
  • Szminka Oriflame The One Power Shine odcień lustrous nude. Ma piękny, świeży zapach i delikatny naturalny kolor. Ale błyszczy złotymi drobinkami. Niestety nie nawilża, ale też nie wysusza ust. 
  • Szminka Oriflame Triple Core odcień Striking Coral. Potrójna szminka o przyjemnym słodkim zapachu. Ma koralowy kolor, warstwę ze świecącymi drobinkami i warstwę pielęgnującą. Niestety również nie zauważyłam, żeby pielęgnowała ani nawilżała. Kolor za to bardzo fajny, przyjemna w użyciu i ciekawy pomysł z tą trójwarstwowością. 

Efekt użycia wyżej wymienionych kosmetyków możecie zobaczyć na animacji poniżej. Jest naturalnie i całkiem ładnie. Ja się tak przyglądam, to zastanawiam się, czy nie użyłam trochę za dużo różu. O dziwo brwi wcale nie są kruczoczarne, chociaż za każdym razem właśnie takiego efektu się obawiam. 



Wprawny i uważny czytelnik pewnie zauważy brak tuszu do rzęs na liście kosmetyków. Mam przedłużone rzęsy, więc nie używam obecnie tuszu. I tak mi z tym dobrze, że nawet sobie nie wyobrażacie ;)

7 komentarzy:

  1. Ja także uważam, że mniej znaczy więcej. W wakacje przestałam nosić podkład i skupiłam się na pielęgnacji twarzy, co się opłaciło. Ale ta paletka cieni z Oriflame bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nad którą wersją kolorystyczną się zastanawiasz?

      Usuń
  2. Przedłużałaś rzęsy w Krakowie? Można wiedzieć gdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w Krakowie :)
      Tattoo & Piercing "Crazy" & Secret Beauty, Rynek Główny 30

      Usuń
    2. Kusi mnie... Dziękuję za info:))

      Usuń
  3. Przedłużone rzęsy mają swój urok i od razu zmieniają oko :) Sama przedłużam innym i wiedzę metamorfozy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak. niby tylko rzęsy, a efekt jest piorunujący :)

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...