niedziela, 4 stycznia 2015

Efekty olejowania skóry głowy i podcięcie włosów

W końcu udało mi się podciąć końcówki. Poszedł jakiś centymetr, może dwa, ale i tak bardzo szkoda. Niestety co jakiś czas trzeba podcinać końcówki. Szczególnie jeżeli włosy są już dość długie i niestety wciąż nie są w idealnej kondycji. Tak szczerze to prawie nie widzę różnicy, ale wiem że trochę je podcięłam. 
Źródło: własne
Moja dzisiejsza pielęgnacja włosów to tradycyjnie, jak co weekend, olejowanie włosów na noc. Kilka tygodni temu postanowiłam poświęcić więcej uwagi skórze głowy i olejować nie tylko włosy ale też skórę. I chyba widzę efekty. Wypadanie włosów podczas mycie znacznie się zmniejszyło. Do tej pory na samym grzebieniu, którym rozprowadzałam olej zostawało mnóstwo włosów. A drugie mnóstwo w odpływie. Teraz ilość wypadających włosów wyraźnie się zmniejszyła. Jak to zrobiłam? W skórę głowy wmasowuję mieszankę olejku łopianowego Green Pharmacy z olejkiem rycynowym. Robię tak raz  w tygodniu, zazwyczaj właśnie w weekend. Na długość włosów nałożyłam oliwkę dla dzieci Babydream wzbogaconą zwykłym kuchennym olejem rzepakowym. Dobrze, że mój chłopak tego nie widział, bo facet nigdy tego nie zrozumie. Z taką mieszanką na włosach położyłam się spać, a następnego dnia umyłam je szamponem Green Pharmacy i zastosowałam odżywkę Nivea Long Repair. Do spłukiwania wciąż używam Ziaji Intensywne Wygładzanie (ta fioletowa) i czeszę się Tangle Teezer. 
Źródło: własne
Pozwoliłam włosom wyschnąć samodzielnie, a prawie suche delikatnie spięłam w koczek. Nigdy nie będę miała idealnie prostych włosów (chyba że przypalę je prostownicą i skleję lakierem do włosów), więc wolę fale niż takie nie wiadomo byle co, jakie powstaje jeżeli pozwalam włosom schnąć na prosto. 

9 komentarzy:

  1. Ładnie wyglądają Twoje włosy :) Ja całkiem niedawno (w sumie z 2-3 tyg temu) ścięłam włosy o jakies 6-8cm - to dopiero bolało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama muszę wybrać się na podcięcie. Och, jak ja tego nie lubię! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze ten strach, że pod nożyczki pójdzie za dużo ;)

      Usuń
  3. Efekt znakomity. Bardzo podoba mi się klimat który jest obecny na tym blogu :) !
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej. A ja się tak zbieram i zbieram, żeby najpierw podciąć końcówki, a chwilę później zrobić rewolucję totalną... I wiecznie mam nie po drodze do fryzjera :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ostatnio podcięłam końcówki i nie mogę się przyzwyczaić :( Ale u Ciebie włoski wyglądają ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam podobne fale, które rozprostuje jedynie prostownica i to nie do końca. Zaakceptowałam je jednak i teraz jest dużo łatwiej.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...