poniedziałek, 5 stycznia 2015

Biegowe wspominki 2014

Rok 2014 to mój pierwszy biegowy rok. Zaczęłam biegać gdzieś na przełomie lutego i marca. Tata mnie najpierw zainspirował, a później namówił. Poprowadził za rączkę do sklepu sportowego, motywował, wspierał i doradzał. Zabrał na trening, zaproponował dodatkowe ćwiczenia dla biegaczy. Jestem pewna, że gdyby nie jego zaangażowanie i pomoc moja biegowa historia byłaby znacznie skromniejsza i możliwe, że skończyłaby się, zanim na dobre by się zaczęła. Dziękuję tatusiu <3

Źródło: własne II Krwiobieg Kraków 20 września 2014

Mój pierwszy bieg zorganizowany
Moim pierwszy biegiem był Bieg Pamięci, który odbył się 12 kwietnia w Krakowie. Pokonałam 5 km w czasie 26 minut i 35 sekund. Moim zdaniem całkiem nieźle jak na nowicjuszkę. Strasznie spodobała mi się atmosfera biegu. I te małe dziecięce łapki wystawione, żeby przybić im piątkę. Doping kibiców też niesamowicie dodawał powera. Nie spodziewałam się, że taki drobny bieg może zapewnić tyle emocji. Nie sądziłam, że komuś w ogóle się będzie chciało stać na trasie i dopingować biegaczy. Wcześniej zdążyłam jeszcze zaliczyć parkrun, więc wiedziałam w jakim czasie potrafię przebiec 5 km. I na Biegu Pamięci poprawiłam swój wynik. Swój pierwszy parkrun ukończyłam w czasie 28 min i 24 sekundy.

Mój pierwszy medal
Pierwszy medal otrzymałam za pokonanie 15 km w Biegu Kraków-Skotniki 4 maja. Zarówno zapisując się, jak i stojąc już na linii startu absolutnie nie czułam się na siłach. Prawdopodobnie to było moje pierwsze 15 km w biegowej karierze. Nie wiem, czemu w notce o tym biegu napisałam, że przebiegłam już więcej, skoro teraz nic takiego nie pamiętam ;) Początek biegu rzeczywiście był trudny. Start miał miejsce na terenie szpitala Babińskiego. I jeszcze nie wybiegłam poza teren szpitala, a już czułam, że nie dam rady (tzw. pozorny brak sił do biegania, o którym niedawno pisałam). Dobrze zaczęło być, jak zaczęło być pod górkę. A później z górki to już pędziłam. Miałam na sobie żółtą koszulkę z Pereł Małopolski, którą tata dał mi przed biegiem. Możecie się śmiać, ale uważam, że ta koszulka przyniosła mi szczęście. Oczywiście całe 15 km nie było już takie miłe i proste. Droga powrotna pod górkę była ciężka, ale mogłam liczyć na życzliwość innych biegaczy. Jeden dał mi swoją wodę, widząc że idę ledwie żywa. Podziękowałam ładnie i powiedziałam, że go dogonię  mu oddam. I tak też zrobiłam. Ostatecznie zajęłam zaszczytne 5 miejsce w swojej kategorii wiekowej, co niesamowicie mnie podbudowało.
Źródło: własne

Mój pierwszy półmaraton
Od dawna planowałam debiut półmaratoński na Półmaratonie Królewskim. Ale miesiąc wcześniej, trochę spontanicznie zaliczyłam jeszcze Półmaraton Wielicki. Byłam podwójnie zestresowana, bo po pierwsze to mój pierwszy półmaraton, a po drugie to pierwszy bieg, na który wybieram się zupełnie sama. A po trzecie w obcym mieście, bo Wieliczki nie znam. I rzeczywiście miałam problem z trafieniem gdzie trzeba. Na szczęście zaczepił mnie jeden z biegaczy i razem jakoś tak już poszło z górki.
Źródło: fotomaraton.pl
Niestety skłamałabym, gdybym napisała, że Półmaraton Wielicki był piękny. Był trudny. Przez pierwsze kilometry (aż do 10) bolał mnie brzuch. Dość mocno i niepokojąco. Teraz obwiniam za to batonik proteinowy zjedzony przed startem. A później, jak już w miarę dobrze mi się biegło zaczął padać deszcz. Tak szczerze i po ludzku, bez owijania w bawełnę wkurzyło mnie to. Bałam się, że mi zaleje telefon, poza tym woda leciała mi do oczu. Buty były całe mokre i miałam wszystkiego serdecznie dość. Na metę wbiegłam z czasem 2 godziny, 1 minuta i 24 sekundy. 

Moje rekordy 2014
5 km - 25 min 13 s - Parkrun Kraków 3 maja 2014
10 km - 52 min 3 s - Krwiobieg 20 września (wynik z Endomondo)
Półmaraton - 1 h 58 min 21 s - Cracovia Półmaraton Królewski
Jeżeli ktoś dokładnie śledzi mojego bloga i ma dobrą pamięć może zauważyć, że podane tutaj wyniki nieco różnią się od moich rekordów z biegowego podsumowania 2014. Już spieszę z wyjaśnieniem. Tam zamieściłam (zgodnie ze statystyką z Endomondo) moje rekordy osiągnięte na konkretnym dystansie. Tutaj piszę o rekordach w konkretnych biegach.

Źródło: własne
Postęp na Teście Coopera
W 2014 roku wzięłam udział w Teście Coopera na wiosnę, czyli na początku mojej przygody z bieganiem oraz na jesień czyli tak bardziej pod koniec sezonu. Jak można się domyślić nastąpił wzrost formy. Nie jakiś spektakularny, ale każdy metr więcej znaczy dużo :) Wiosenny Test Coopera 2014, który odbył się właściwie prawie w lecie zakończyłam z wynikiem 2460 m (w 12 minut oczywiście). Na jesień wzięłam udział w dwóch Testach Coopera, dzień po dniu, i osiągnęłam wynik 2510 m za pierwszy razem i 2650 m za drugim razem, następnego dnia.

Źródło: własne

Może jakbym trzeciego dnia też spróbowałam wynik byłby jeszcze lepszy ;) Ale i tak jestem zadowolona, bo widzę postępy. A szybkie bieganie nigdy nie było moją pasją i zdecydowanie bardziej wolę dłużej ale wolniej.

Gdybym miała wskazać swój ulubiony bieg, najważniejszy bieg czy chociażby moment, który wyjątkowo utkwił mi w pamięci - nie umiałabym. Za dużo tego było, a może właśnie za mało. Na pewno wszystkie biegi, w których wzięłam udział są dla mnie moim wielkim sukcesem (bez względu na czas).

10 komentarzy:

  1. Gratuluję i podziwiam :)
    Sama miałam kiedyś przygodę z bieganiem, ale przerzuciłam się na fitness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja póki co twardo biegam i nie wyobrażam sobie, przerzucić się na coś innego ;)

      Usuń
  2. Piękny rok *.*
    Gratulacje dla ciebie i taty, który wytrenował sobie zdolną córę :D Pewnie pęka z dumy!
    Btw, wybierasz się na Bieg Wielkich Serc?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie :) Kiedy widzę te zdjęcia, od razu mam ochotę włożyć buty do biegania :) Poczekam na roztopy i w tym roku chyba wcześniej zacznę sezon biegowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i taki właśnie był mój zamiar ;)
      btw. po śniegu też można biegać. nie musisz czekać.

      Usuń
  4. Bardzo fajny rok, gratuluję i życzę sukcesów w kolejnym :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...