poniedziałek, 29 grudnia 2014

Włosowa piramida pielęgnacji

Moja pielęgnacja włosów jest prosta i nudna. Myję je delikatnym szamponem co kilka dni. Po myciu obowiązkowo stosuję odżywkę lub maskę do spłukiwania, a później bez spłukiwania. Czeszę się głównie tangle teezer, ale mam też zwykły grzebień bo inaczej nie umiem zrobić idealnego przedziałka. A czasami lubię mieć idealnie równy przedziałek. Raz w tygodniu olejuję włosy na noc i to jest moje największe włosowe dziwactwo i poświęcenie. Prawie nie eksperymentuję, rzadko używam suszarki, a coś takiego jak układanie włosów u mnie praktycznie nie istnieje. Czeszę je, nakładam odżywkę i pozwalam wyschnąć. Czasami spinam w koczek lub warkoczyka, żeby się trochę pokręciły. Żadnych prostownic, lokówek, żeli, lakierów, pianek ani nawet wałków. Od ponad dwóch lat nie farbuję włosów. Na co dzień noszę włosy spięte. Bardzo rzadko zostawiam rozpuszczone. Moja piramida pielęgnacji włosów jest bardzo prosta, ale chyba się sprawdza. 
Źródło: własne
Codziennie
Oprócz czesania miałam jeszcze wpisać zdrowe odżywianie, ale jeżeli mam być szczera, to nie jest to do końca prawda. Niestety czasami jem zdecydowanie niezdrowo. A czasami zupełnie przeciętnie. Oczywiście większość mojego menu to produkty zdrowe, ale pisząc że codziennie zdrowo się odżywiam trochę bym skłamała ;) Na co dzień noszę włosy spięte w koczek lub w warkoczyka. 

Co 2-4 dni
Co kilka dni myję włosy delikatnym szamponem bez SLS. Stosuję też wtedy odżywkę lub maskę do włosów. Po każdym umyciu włosów nakładam na nie odżywkę bez spłukiwania, która ma za zadanie nieco je wygładzić, zdyscyplinować i zabezpieczyć. 

Raz w tygodniu
Staram się raz w tygodniu olejować włosy na całą noc. To mój ulubiony i najskuteczniejszy sposób pielęgnacji. Ostatnio zaczęłam również wcierać odpowiednie olejki (tzw. rycynowy i łopianowy) w skórę głowy, żeby przyspieszyć wzrost włosów i zapobiec ich wypadaniu. 

Co 10-14 dni
Co jakiś czas oczyszczam włosy za pomocą mocniejszego szamponu.

Sporadycznie
Rzadko i nieregularnie eksperymentuję z włosami. Czasami są to różne płukanki. Czasami testuję jakieś dziwactwa z drogerii w stylu zabieg laminowania. Zdarzyło mi się też kilka razy wykonać peeling skóry głowy. Sporadycznie używam również suszarki i rozpuszczam włosy (żeby się nie niszczyły). Bardzo rzadko i nieregularnie podcinam końcówki.

Nigdy
Coś takiego jak stylizacja włosów praktycznie u mnie nie istnieje. Nie mam prostownicy, lokówki ani nawet wałków. Nie używam też żadnych kosmetyków do układania włosów. Od dwóch lat nie farbuję włosów.

Więcej szczegółowych informacji na temat mojej pielęgnacji włosów można przeczytać w zakładce Niedziela dla włosów albo Włosy. Są tam efekty moich włosowych eksperymentów, recenzje kosmetyków i oczywiście najważniejsze - zdjęcia włosów. Jak je oglądam to aż sama widzę efekty i postępy w pielęgnacji. Jeszcze jakieś sto lat i może będę mieć włosy idealne ;)

1 komentarz:

  1. A dla mnie? Mycie, czesanie, zastanawiam się ostatnio nad jakąś ziołową wcierką - wierzbownica + kozieradka.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...