sobota, 20 grudnia 2014

Dr Reiner - płyn do prania odzieży sportowej

Dr Reiner, płyn do prania odzieży sportowej nabyłam kilka tygodni temu i jestem w fazie testowania. Zakupiłam go w hipermarkecie Carrefour za niecałe 10 zł za litr. Nie jest to aż tak wysoka cena, chociaż zwykłe płyny do prania kosztują nieco mniej. 

Źródło: własne
Używałam płynu Dr Reiner jedynie do prania ręcznego, ponieważ nie piorę odzieży sportowej w pralce. Boję się, że mogłaby się w ten sposób zniszczyć. Płyn dobrze dopiera, a jego intensywny zapach na długo jeszcze pozostaje na ubraniach. Nie uważam tego za wadę. Myślę, że może to być nawet celowe. Nie wiem, jak określić zapach. Jest taki typowy jak dla płynów do prania. Płyn Dr Reiner bez problemów dopiera moje ubrania sportowe. Nie zauważyłam też, póki co, żeby jakoś niszczył ich właściwości. 

Źródło: własne

Źródło: własne
A wy czego używacie do prania odzieży sportowej? Możecie mi coś polecić, ewentualnie odradzić? Jakiś czas prałam ubrania sportowe w zwykłym mydle (gdzieś tak przeczytałam), a czasami w zwykłym proszku. Chyba nic się nie im stało.

13 komentarzy:

  1. Kurcze, ja to wrzucam te rzeczy po prostu do pralki i piore tam samo jak inne rzeczy... nic sie niczemu jeszcze nie stało złego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja słyszałam, że jeżeli chodzi o odzież sportową należy przede wszystkim unikać wszystkich składników zmiękczających np. absolutnie nie zaleca się używania płynów do płukania.

      Usuń
    2. Hah ja po studencku piore, czyli na samym proszku, w ogóle zawsze rzadko chce mi sie wydawac kase na zakup płynu dlatego wszystki w samym proszku piore :P

      Usuń
  2. Piorę normalnie w pralce w normalnych proszkach. Tylko program wybieram delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje ubrania piorą się z wszystkim innym, tak jak wszystko inne. W Krakowie w ciągu tygodnia - ręcznie, przeżywają wykręcanie, wieszanie, suszenie na grzejniku. W domu lądują w pralce, wirują się, wiszą na sznurkach. Suszyły się w suszarce. Zimowe, letnie, wszystkie. I słowo honoru, nic im się nie stało. A ubrań do biegania nie mam specjalnie dużo, szczególnie zimowych, więc do tej pory prały się jakieś dwa miliony razy.
    Kupiłam kiedyś jakiś płyn do prania ubrań sportowych, który reklamowali w tv. Kosztował tyle, co inne, więc pomyślałam sobie "co tam, spróbuję" i... Prał tak samo, jak wszystkie inne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zwykle piorę w pralce na delikatnym programie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z tego wynika, że tylko ja praktykuję jakieś dziwactwa względem odzieży sportowej :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiadomo, może się okaże, że lepiej na tym wyjdziesz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede wszystkim takie coś jest do ubrań z membraną czyli np softshelli, kurtek snowboardowych itp. Nie wiem czy to ma wpływ na odzież typu koszulka na siłownię - chyba nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy z jakich materiałów i z zastosowaniem jakich rozwiązań jest wyprodukowana taka koszulka na siłownię ;)

      Usuń
    2. Materiały, technologie, cuda wianki a koszulka z decathlonu albo lidla za 29,90zł :D

      Usuń
  8. Od 2 lat tylko bil sport active i ciuchy cale ;)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...