czwartek, 6 listopada 2014

Podsumowanie października 2014

Biegowe podsumowanie października będzie dość skromne. Mało treningów. Najmniej. Statystyki z Endomondo aż wstyd wrzucać. Nie biegałam dużo. Tak wyszło. Trochę przeziębienie. Trochę kolano. A trochę lenistwo.



Nie jest jednak tak, że nie mam się czym pochwalić. W październiku wzięłam udział w dwóch biegach. Na początku miesiąca odbył się 8. Bieg Trzech Kopców, którym jestem oczarowana. Piękna trasa i idealne miejsce na metę. Trzy Kopce nie były biegiem po życiówkę i z góry zakładałam biec spokojnie i bez szaleństw. I jak na taki rekreacyjny bieg uzyskałam zupełnie przyzwoity (w swoim mniemaniu) czas 1:17:58 na ok. 13 km. Warto zaznaczyć, że Bieg Trzech Kopców jest biegiem górskim. Pod koniec miesiąca przebiegłam Cracovia Półmaraton Królewski i zrobiłam życiówkę.  Czas 1:58:21 na 21,097 km. I największym problemem był nie brak sił czy ból, ale zimno. I mój nieadekwatny ubiór. Poza tym, że zmarzłam Półmaraton Królewski biegło się bardzo przyjemnie. Obyło się bez bólów brzucha i kolan. Praktycznie przez całą drogę trzymałam mniej więcej równe tempo. Jestem dumna ze swojego rekordu.

Wzięłam również udział w Teście Coopera. Dwa razy. Udało mi się poprawić swój wiosenny rekord o 50 m, a za drugim razem aż o 190 m. To znaczy, że jestem w coraz lepszej formie. Mój październikowy wynik to 2650 m w 12 minut.

Źródło: własne
Oprócz biegania raz w tygodniu przez godzinę miałam trening core stability czyli stabilność ogólną. Bardzo przydatne ćwiczenia wzmacniające mięśnie głębokie. Taki trening ma na celu zapobiegnięcie kontuzjom oraz zwiększenie siły biegowej. W październiku takich treningów odbyłam pięć. W każdy czwartek. 

W październiku postanowiłam przedłużyć sobie rzęsy. Efekt bardzo mi się spodobał. Poza tymi rzęsami moja pielęgnacja była standardowa. Regularnie, przynajmniej raz w tygodniu, olejowałam włosy na noc. Od czasu do czasu robiłam peeling twarzy i ciała i stosowałam jeden z balsamów do ciała.
Źródło: własne
Jedzeniowo październik był miesiącem owsianki. Odkryłam też różnicę pomiędzy najtańszymi oliwkami, a tymi nieco droższymi. Za wyższą ceną idzie zdecydowanie lepszy smak. No kto by pomyślał ;)

7 komentarzy:

  1. Cześć zostajesz nominowana do zabawy w odpowiedzi na biegowe pytania:)Szczegóły tutaj:http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2014/11/zabawa-liebster-award-czyli-pytania-i.html

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne wyniki w bieganiu a efekt przedłużonych rzęs śliczny

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli tak naprawdę powinnaś być dumna z października! Tyle ciekawych rzeczy, udane biegi, nowe rzęsy... Październik na wypasie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasy w obu biegach bardzo dobre. Core stability to bardzo przydatne ćwiczenia. Dość szybko czuć różnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałaś mojej aktywności w październiku - bieganie od rana do wieczora na uczelni.. Chciałabym mieć tyle do pochwalenia się co Ty, więc nie narzekaj!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! Zapraszam do udziału w zabawie Libster Blog Award. Szczegóły http://forbeautyritarota.blogspot.com/2014/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...