poniedziałek, 24 listopada 2014

Biegam dla koszulek

Koszulki do biegania w pakietach startowych to dla jednych zbędna rzecz, a dla innych bardzo istotna sprawa. Osobiście należę do tej drugiej grupy. Koszulka techniczna w pakiecie musi być. Biegam dla koszulek. Oczywiście nie tylko. Nawet nie głównie dla koszulek. Głównie to biegam dla własnej satysfakcji i dla wspomnień oraz doświadczeń. Ale koszulka z logo biegu też ważna sprawa. I nawet nie chodzi o to, że jestem takim krakowskim skąpcem i chcę mieć za półdarmo. Owszem, jestem krakowskim skąpcem i lubię mieć za półdarmo. Ale bardziej chodzi o to, że ja lubię te koszulki kolekcjonować.

Mam pełną szafę koszulek technicznych z różnych biegów. Tych ładniejszych nie zakładam w ogóle. Bo się zniszczą ;) Ja chcę je mieć. Lubię sobie wyjmować je z szafy, oglądać i jeszcze raz układać na półce. Każdy ma jakieś drobne dziwactwo. Krzywdy nikomu swoim umiłowaniem do koszulek nie czynię. A ile wspomnień w takiej koszulce się kryje. Nie znaczy to, że nie doceniam medali. Medale są nawet ważniejsze. Nie dostaję się ich od razu, ale dopiero po ukończeniu biegu. Ale medal jest ciężki, twardy i zimny. A koszulka jest taka delikatna i miękka. I to koszulka była ze mnie cały czas podczas biegu. Jest takim niemym świadkiem. Ja jestem osobą bardzo sentymentalną i mocno się przywiązuję do przedmiotów. A moje zamiłowanie do biegowych koszulek to bardziej właśnie emocjonalność niż wyrachowanie, żeby za małe pieniądze mieć porządną odzież do biegania. 

Źródło: własne
Z tymi koszulkami to często jest problem. Tzw. "lipa" i smutne zawodzenie, jeżeli organizator nie przewiduje ich w pakiecie startowym. Albo jeżeli są bawełniane. Złość i zniechęcenie, jeżeli przy odbiorze pakietu nie można dostać swojego, deklarowanego wcześniej rozmiaru. No bo jak to tak? Po stronie organizatorów nie zapewniających odpowiednich koszulek stanął już Paweł przy okazji wyjaśniając kilka spraw. Teraz ja stanę w obronie ludzi oburzających się o brak koszulki. Najłatwiej by było, gdyby organizator od razu w regulaminie informował (najlepiej jeszcze tłustym drukiem i dużymi literami, bo łatwo przegapić) czy przewiduje w pakiecie startowym koszulkę i czy będzie to koszulka techniczna. I od razu wszystko byłoby jasne. Coraz częściej zauważyłam również zastrzeżenie, że organizator nie gwarantuje otrzymania koszulki w deklarowanym rozmiarze. I bardzo dobrze. Tzn. dobrze, że przewiduje i informuje o takiej możliwości. 

A teraz coś na obronę tych wstrętnych, interesownych malkontentów, którzy tak się o ten brak koszulki rzucają. Przyglądając się zdjęciom z dowolnego maratonu można zauważyć, że bardzo wielu biegaczy ma na sobie identyczne koszulki. Tak! Koszulki z pakietu startowego z logo tegoż maratonu. I nie ma chyba nic dziwnego ani zdrożnego w tym, że wybierając się na bieg chcemy go odbyć w koszulce z logo tego biegu. I trochę ciężko by się biegło w za dużej lub za małej koszulce. Te bawełniane też mają raczej małe grono zwolenników. Chodzi o nasz komfort podczas biegu. Jasne, wiem. Chcesz mieć wygodną, porządną koszulkę w swoim rozmiarze to ją sobie kup. Ale ja chcę porządną koszulkę w swoim rozmiarze z logo biegu. Chcę ją taką samą jak inni biegacze, żeby móc jeszcze mocniej identyfikować się z grupą. A później  schować ją sobie do szafy i mieć. I od czasu do czasu wyciągać, oglądać i ponownie odkładać na półkę. 

Koszulki są ważne dla wielu biegaczy. Gdyby tak nie było, to pewniej w ogóle ten wpis by nie powstał. Oprócz tego te koszulki są też reklamą samego biegu (i sponsorów oczywiście). Myślę, że w interesie wszystkich jest, aby uczestnicy biegów otrzymywali koszulki. I to takie, w których da się biegać, czyli techniczne i w swoich rozmiarach. A jeżeli jednak ich nie otrzymają powinni zostać poinformowani już na samym wstępie, zanim jeszcze zdążą opłacić bieg. Tak, żeby nikt nie poczuł się oszukany. 

10 komentarzy:

  1. Też zbieram koszulki z biegów. Uwielbiam je <3. Jest mały zawód jak w pakiecie ich nie ma, ale liczy się bieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze dokładnie studiuję regulamin pod tym kątem ;)
      gdyby chodziło o same koszulki to bym brała pakiet i wracała do domu, więc wiadomo, że bieg też jest ważny.

      Usuń
  2. Mnie już te koszulki z biegów zajmują ( o zgrozo) całą szufladę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej po prostu odebrać pakiet jak najwcześniej, wtedy się nie martwisz, czy Twój rozmiar jeszcze będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat nie biegam,możliwości fizycznych nie mam,a chęci też trochę brakuje. Ale lubię różne takie koszulki,np z dnia ziemi.

    @Też uważam,że nie ma nic złego w ładnym ubieraniu się :) Tylko,że często można za zaoszczędzone pieniądze,np pójść na jakąś wystawę i kogoś poznać :) A nawet jeśli nie poznać,to zobaczyć coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na jednym biegu, mam jedna koszulke i jestem szczesliwa ze ją mam :D gdybym częśxiej chodzila na takie biegi to pewnie tez bym chciala miec koszulki z nich bo lubie mieć pamiątki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubię koszulki z biegów, są bardzo praktuczną pamiątką :)

    A co do rozmiarów, to tak jak Kasia napisała, wystarczy przyjść odpowiednio wcześnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. często w regulaminach nie piszą nic o koszulkach, a potem są świetne, to zależy jakich sponsorów uzyska się przed biegiem. Np. w II Biegu Dobczyckim, który będzie 18 lipca w regulaminie nie ma słowa o koszulkach,a będą świetne techniczne koszulki ;)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...