niedziela, 30 listopada 2014

9 rad jak przetrwać poniedziałek?

Poniedziałki to dla niektórych istny horror. A najgorsze jest, że trzeba się z nim mierzyć co tydzień. Ludzie jakoś sobie radzą (albo i nie). Poniżej przedstawiam kilka rad, jak przetrwać poniedziałek. Rady stanowią zbiorową mądrość i dobro wspólne wszystkich ludzi, którzy mają (lub mieli) jakiś problem z poniedziałkiem. Zachęcam do dzielenia się również swoimi sposobami.



1. Kawa. Duża i mocna. Albo z mlekiem i kakaem. Jak wolisz. Równie dobrze sprawdzi się też zielona herbata lub yerba mate. Dobra jest też woda z cytryną. Wszystkie napoje, które lubisz i które stawiają cię na nogi są dobre. Ale nie wódka. Naprawdę, nie wódka.
2. Albo zupełnie w drugą stronę. Przespać poniedziałek. 
3. Wziąć urlop na żądanie. I problem z głowy. Można też L4. 
4. Przesunąć kalendarz na wtorek. Podobno serio działa. Taki sprytny sposób, żeby trochę siebie oszukać. Można też zostawić na niedzieli. Tak chyba nawet lepiej. 
5. Zacząć dzień od pysznego, zdrowego śniadania i kontynuować kulinarną rozpustę w porze obiadu. Dobre jedzenie zawsze jest dobre, poprawia nastrój i dodaje sił.
6. Od rana myśleć tylko o wtorku. Albo piątku.
7. Często w poniedziałki tańsze są bilety do kina, piwo albo manicure. Warto zorientować się, co w naszej okolicy w poniedziałki jest w atrakcyjnej cenie. Od razu ten dzień robi się jakiś przyjemniejszy. 
8. Pokochać życie. O dziwo ludzie, którzy kochają życie nie wykazują skłonności do nienawidzenia poniedziałków.
9. Dobrze zacząć dzień.



Jeżeli chodzi o pierwszy dzień tygodnia, to ja akurat lubię poniedziałki. Serio. Nie jest to może mój ulubiony dzień (bo ulubionego nie mam), ale nie nienawidzę ich. Znam również sposoby, żeby polubić poniedziałki. Wiem też, że czasami się nie da. I wtedy trzeba przetrwać. Stąd też zebrałam tę garść porad, jak przetrwać poniedziałek. Warto również poznać kilka rad, jak przetrwać dzień w pracy, bo najczęściej poniedziałkowe problemy są związane właśnie z pracą. 

9 komentarzy:

  1. Ja nie znoszę poniedziałków, ale to chyba przez pracę :). A jak tam psi domownik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. psi domownik coraz lepiej :) tzn. ja coraz lepiej ją ogarniam i czasami nawet reaguje na moje "nie" i "zostaw" ;) ale jeszcze długa droga przede mną.

      Usuń
  2. Kurcze wydaje mi się, że to kwestia nastawienia. Ja nie mam nic do poniedziałków, wystarczy punkt 8 i 9 i jest wspaniale : ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł numer 2 to mój zdecydowany faworyt! :D Natomiast co do trójki - nie wszyscy tak mogą, umowa zlecenie ssie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię poniedziałków, ale dzień w pracy na początku tygodnia leci mi jakoś szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie nie nie, ja mam zbyt dużo powodów by nie znosić poniedziałków :P chyba, że np jest taki jak w tym roku 10 listopada - to spoko.

    OdpowiedzUsuń
  6. kAWA obowiązkowo! I nie tylko w poniedziałek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawa- wiadomo! Ale ja poniedziałki nawet lubię- bo w niedzielę wieczorem planuję sobie, mniej więcej, tydzień, a że fajne rzeczy robię, to czasami nawet nie mogę się doczekać tego poniedziałku! :D

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...