czwartek, 30 października 2014

Za zimno na bieganie

Za zimno na bieganie. Zima to nie jest dobra pora dla biegaczy. Jeszcze nie dawno było lato, słoneczko i długie dni, a teraz nagle zrobiło się zimno i ciemno. Nawet nie wiadomo kiedy. Niedawno wstałam rano i zorientowałam się, że oto zima zbliża się wielkimi krokami. Zima - postrach biegaczy. Nagle temperatury spadły do okolic zera i ledwo wrócę z pracy za oknem już mrok. Jak żyć? Jak biegać?

Źródło: pixabay.com
Nigdy nie jest za zimno na bieganie. Na bieganie może być najwyżej za ciepło. Ale prawda jest taka, że nie ma złej pory na bieganie (no wyłączając jakieś huragany czy powodzie). Są tylko nieodpowiednio przygotowani (co zazwyczaj znaczy nieodpowiednio ubrani) biegacze. No i oczywiście marudy i wieczni malkontenci, ale takim nigdy nie dogodzisz. A chłodne dni mogą być idealnym czasem na bieganie. Wystarczy tylko w pierwszej kolejności przestać demonizować chłody. Nie demonizujmy zimy. To nie jest żadna klęska żywiołowa, tylko naturalny stan rzeczy. Taka pora roku, że temperatury spadają poniżej zera i pada śnieg.

Źródło: własne
Bieganie chłodną jesienią i zimą ma oczywiście swoje wady, ale też i zalety. I do głowy by mi nie przyszło, żeby zawiesić treningi do wiosny. Przez te kilka miesięcy mogę stracić wszystko, co do tej pory wypracowałam. Nie chciałabym na wiosnę zaczynać od zera i zastanawiać się, czy dam radę przebiec 5 km bez zatrzymywania się. Za dużo osiągnęłam i nie zamierzam tego zaprzepaścić. Nie zamierzam też stać w miejscu. Zimowe warunki to świetny trening wytrzymałości i odporności. Na wiosnę chcę być w jeszcze lepszej formie. Bieganie zimą mi nie straszne.

13 komentarzy:

  1. Jesienią biega się fantastycznie, tak jak i wczesną wiosną. Te pory roku lubię właśnie najbardziej pod tym względem, tylko.. najgorzej jest po prostu wyjść z cieplutkiego mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, ja obawiam się, że jakbym odstawiła bieganie do wiosny, musiałabym startować znów z pułapu jak tu dać radę biec 5km ;-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze... jakoś nigdy nie mogę przemóc się do biegania. Wiem, że to jedna z najlepszych form sportu, ale przypuszczam, że uraz z czasów gimnazjum pozostanie do końca życia. Spróbuję wiosną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam uraz do biegania ze szkolnego wuefu. ale się przemogłam, spróbowałam i było warto.

      Usuń
  4. To prawda 😃ja nawet wole to od lata

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie uważam sie za malkontenta ale nieznosze biegać latem, za ciepło xD i nie widze w pewnej chwili možliwosci dalszego rozbierania sie celem ochłodzenia sie - zimą za to zawsze možna dołożyć na siebie dodatkową warstwe i isc biegac. Zimą kocham biegac. A jak jeszcze jest noc i śnieg-bajka, nie chce sie wracac do domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaa tam zimą mam jeszcze większą motywację do biegania - uwielbiam jak biegnę a ludzie stojąc na przystanku ubrani w puchowe kurtki patrzą się na mnie jak na kretynkę. A pytania typu : "nie zimno wam?!" dodają sił, w końcu trzeba pokazać jak silna jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze jest to, że Tobie nawet w jednej koszulce biegnąc jest cieplej niż im w tych puchowych kurtkach ;)

      Usuń
  7. Dla mnie jedynym utrudnieniem zimą był szybko zapadający zmrok, bo po ciemku biegać nie będę, zostaje więc tylko weekend. No i oczywiście śnieg, po nieodśnieżonych chodnikach też bym nie ryzykowała biegania. Ale samo zimno mnie nie przeraża, zeszłej zimy przebiegłam najdłuższe dystanse i wcale nie czułam zimna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bieganie w duże upały oraz w mrozy nie przyczynia się przeważnie do wzrostu formy, a jedynie do przeciążenia organizmu. Owszem, jak się trenuje do jakiegoś biegu to lepiej robić coś nic nic. Tak powiedział mi lekarz.

    Przygotowanie jest ważne, jak już chce się biegać w innych warunkach. Dla mnie najważniejsza jest czapka w taką pogodę, niestety mam słabe zatoki :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem jeżeli ktoś w ogóle biega to nie ma sensu zawieszać treningów na całą zimę i lato, bo niesprzyjające warunki. równie dobrze można by w ogóle nie wychodzić z domu w upały i mrozy, bo już samo przebywanie w takich warunkach może być obciążające.

      oczywiście, że ludzie chorzy albo starsi rzeczywiście powinni uważać na warunki atmosferyczne, ale w przypadku młodych zdrowych biegaczy i przy zachowaniu rozsądku (dużo wody i nakrycie głowy latem, odpowiednie ubranie zimą) treningi zarówno w upały jak i w mrozy nie powinny poczynić szkód w organizmie. może lepiej nie zaczynać biegać w upały lub w mrozy, ale kontynuowanie treningów myślę, że jest bezpieczne.

      Usuń
  9. poniżej minus 10. stopni nie biegam, nie da się wtedy oddychać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I prawidłowo, jak się chce trenować to trzeba cały rok się starać. Gratuluje wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...