piątek, 3 października 2014

Szczotka tangle teezer nie taka idealna

Trochę już minęła ta fala wszechobecnego zachwytu nad szczotką tangle teezer. Coraz częściej można usłyszeć i przeczytać w blogosferze, że TT zawiodła albo, że szczotka z włosia dzika jednak jest lepsza. Ja osobiście jestem zadowolona z tangle teezer, nie żałuję kupna i nawet myślę o zakupieniu wersji kompaktowej i wodnej. Tangle teezer to dobra szczotka, rzeczywiście znacznie lepsza niż zwykłe szczotki i grzebienie. Ale jak wszystko TT nie jest pozbawiona wad. Nie jest też cudotwórczynią. Dzisiaj o wadach słynnej tangle teezer. Mam na myśli ten klasyczny model tangle teezer original.

Źródło: własne



Tangle teezer nie jest wszechstronna i nie na każde włosy działa tak samo
Wspominałam już w poście o masce z łożysk, że tangle teezer nie działa na wszystkich włosach. Np. na włosach mojej siostry. Całe szczęście, że na moich sprawdza się dobrze. Jeżeli zacznam rozczesywanie od dołu spokojnie i delikatnie to efekt jest na prawdę wyraźnie lepszy, niż w przypadku jakiejkolwiek innej szczotki lub grzebienia. Niestety u Moniki (moja siostra) tak to nie działa. Ona twierdzi, że nie widzi żadnej różnicy pomiędzy TT a jakimkolwiek innym czesadłem.

Wysoka cena tangle teezer
Wadą szczotki jest też jej cena. W zależności od tego, gdzie kupujemy TT, trzeba zapłacić 30-60 zł. Plus koszty przesyłki, jeżeli kupujemy przez internet. Trochę dużo jak na szczotkę do włosów. Oczywiście wiele z nas podobne sumy wydaje na imprezy, obiady w restauracji lub inne rozrywki i od zakupu TT nie zbiednieje. Mimo wszystko taka cena za szczotkę do włosów zmusza do zastanowienia się.

Słaba dostępność tangle teezer
Skoro jesteśmy przy zakupach, to ja kupiłabym tangle teezer już dawno, gdyby nie słaba dostępność. Szczotkę można łatwo kupić przez internet. Ale ja nie kupuję przez internet. A w sklepach stacjonarnych ciężko było na nią trafić. Udało mi się to dopiero w krakowskim Firlicie. Podobno były (są?) również w Hebe. Myślę, że w miarę wzrostu popularności coraz łatwiej będzie dostać TT stacjonarnie.

Tandetny wygląd
Mnie to osobiście ani trochę nie przeszkadza, ale wiele dziewczyn uważa, że tangle teezer wygląda po prostu tandetnie. Ja się nie będę wypowiadać, bo nigdy nie miałam jakiegoś dobrego wyczucia stylu ani niczego w tym rodzaju (dlatego nie zostałam blogerką modową i jedyne ubrania, jakie pokazuję na blogu to te sportowe ;)). Mam różową tangle teezer i uważam, że jest śliczna i słodka. Moja siostra natomiast nie podziela tej opinii. Kawałek plastiku z ząbkami jeszcze by zniosła, ale ten żarówiasty różowy kolor już nie koniecznie.

Źródło: hairhousewarehouse.com.au

Tangle teezer jest delikatna i łatwo ją uszkodzić
Szczotka tangle teezer zrobiona jest z lekkiego plastiku i ma miękkie ząbki, które delikatnie rozczesują włosy i świetnie nadają się do masażu skóry głowy (nie cierpię słowa skalp brrr ). Niestety z tego powodu jest również delikatna i łatwo ją uszkodzić. Nie słyszałam jeszcze, żeby komuś tangle teezer pękła w wyniku upadku, ale odkształcenie się ząbków zdarza się często. Szczotki absolutnie nie należy kłaść na ząbkach ani broń boże wrzucać luzem do torebki. W ogóle trzeba się z nią dość ostrożnie obchodzić np. podczas mycia tangle teezer.

Nie nadaje się do rozprowadzania odżywek i maseczek
Pisałam, że TT świetnie rozczesuje włosy. I to jest prawda. Niestety szczotka zupełnie nie nadaje się w moim przypadku do rozprowadzania na włosach odżywek. Ząbki tangle teezer są zdecydowanie za krótkie w wyniku czego szczotka rozprowadza kosmetyk jedynie po wierzchu. Z użyciem zwykłego grzebienie nałożenie odżywki czy maseczki na włosy idzie mi zdecydowanie wprawniej i szybciej. TT nie nadaje się do rozprowadzania na włosach odżywek. Ale za to świetnie się sprawdza do rozczesania mokrych włosów przed nałożeniem kosmetyku. Tak szczerze to łatwiej jest mi rozczesać czyste i mokre włosy TT, niż grzebieniem pomimo nałożenia odżywki. Tangle teezer do rozczesywania jak najbardziej, ale kosmetyk na rozczesać już włosach rozprowadzam grzebieniem.


Pomimo tych wad jestem bardzo zadowolona z tangle teezer. Szczotka nie wyrywa włosów, szybko je rozczesuje i pozostawia gładkie i lśniące. Cenę już odżałowałam i teraz nie robi mi to absolutnie żadnej różnicy, że kilka miesięcy temu wydałam te prawie 40 zł na kawałek plastiku. Trochę się naszukałam, ale w końcu udało mi się znaleźć tangle teezer w sklepie stacjonarnym. Wygląd szczotki również absolutnie mi nie przeszkadza. Szczególnie, że nie noszę jej ze sobą tylko używam w domu. Trochę tylko ubolewam, że tangle teezer nie nadaje się rozprowadzania odżywek na włosach.

8 komentarzy:

  1. Oj, to dobrze, że ja takiej nie mam, bo na moich włosach połamałaby się od razu.
    Ale jeśli tak jak ty, ma się do niej odpowiednie włosy, to chyba rzeczywiście warto zainwestować w coś "dla siebie"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety jej nie mam i póki co nie odczuwam potrzeby, moje włosy nie są zbyt wymagające i zwykła szczotka wystarczy. Ale dobrze jest czytać obiektywne oceny, a nie tylko same pochwały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym tandetnym wyglądem absolutnie się zgadzam. Sama mam TT w kolorze różowym i zawsze wywoływało to falę pytań.

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz, szczególnie w dużych centrach handlowych, znalezienie TT stacjonarnie to nie problem. A ten brak uniwersalności TT to prawda i powinien być chyba bardziej podkreślany - jak dla mnie to oczywista sprawa, ale jakoś wszyscy oczekują od tej szczotki cudów i są potem zdziwieni. Na moje włosy to ideał i jestem zachwycona, ale nie wszystkim podpasuje, to jasne, warto przed zakupem się zastanowić. Tak samo szczotka z włosia dzika - też jest super, ale nie na moje włosy.
    Na wygląd nigdy specjalnie nie zwróciłam uwagi.
    Sama kupiłam Aqua Splash, ale od razu uprzedzam, że same "włoski" nie różnią się niczym od tych w oryginalnej wersji. Jak dla mnie jedyną różnicą jest to, że nie ma komory na wsuwki, gumki itp. więc nie będzie nigdzie wpływać i zalegać woda. Bardzo długo szukałam tych różnić i zastanawiałam się którą wybrać, ale w sumie tylko tyle je różni w praktyce, więc dwóch nie potrzeba. Za to chciałabym wersję kompaktową na wakacyjne wyjazdy :) najlepiej tą w (tandetne?;)) owieczki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja posiadam 2 szczotki i jestem z nich mega zadowolona ;) zainspirowalas mnie to napisania recenzji tej szczotki na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bez zastanowienia kupiłam TT kompaktowy ze względu właśnie na to,że mozna ją zamknąć i ząbki się nie niszczą.Czy mokre,suche poplątane sunie gładko jak po maśle.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zachwycona TT :)
    Przy moich włoskach sprawuje się doskonale :)
    Napisałam o tym również na swoim blogu , zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...