poniedziałek, 29 września 2014

Półmaraton Wielicki 27 września 2014 - relacja

Półmaraton Wielicki to mój pierwszy oficjalny półmaraton, więc nie ma się co dziwić, że stres był dość silny. A może to nie stres, a jedynie ekscytacja? W każdym razie udało mi się w nocy usnąć i spać. Start I Półmaratonu Wielickiego przewidziano na godzinę 11. Ja na miejscu byłam już o 9. Spokojnie odebrałam pakiet startowy i zjadłam pół batonika proteinowego. O dziwo w pakiecie żadnego jedzenia nie było. Dobrze, że miałam własne. Była za to fajna koszulka i to jest moja pierwsza biegowa koszulka, która tak ładnie przylega. A przy tym jest zupełnie wygodna. Rozmiar XS. 

Źródło: własne

27 września od rana był dniem deszczowym. Na szczęście na czas startu i jeszcze długo później przestało padać. Niestety nie udało mi się bieg tak szybko i gdzieś za połową już mokłam. W pewnym momencie tak mi kapało do oczu, że prawie nic nie widziałam. Nauka z dzisiaj: nosić czapeczkę. W okolicy 4 km zaczął boleć mnie brzuch, ale postanowiłam sobie, że do 10 km żadnego zatrzymywania się. I dotrzymałam słowa. Jak brzuch przestał boleć to zaczęło się zmęczenie i lekkie bóle kolan. Miałam ze sobą batonika, ale postanowiłam jednak nie jeść na trasie. Nie byłam głodna ;) Chętnie za to piłam i z utęsknieniem wyczekiwałam punktów z wodą. A one się oddalały. Pierwszy był faktycznie po 5 km, a kolejne już jakoś tak trochę dalej. 


Biegłam z Endomondo, ale oczywiście jak zwykle wynik nieco się różni od oficjalnego czasu. Wg organizatora udało mi się przebyć dystans półmaratonu w 02:01:24, czyli o wiele lepiej niż na moich półmaratońskich treningach, których w sumie było trzy (pierwszy, drugi i trzeci). Jestem z siebie bardzo dumna. 




Moja średnia prędkość wynosiła 5:47 min/km i to jest całkiem niezły wynik na 21 km. Sama obstawiałam, że będzie to 6:00 min/km lub jeszcze nieco wolniej. A nie biegłam bardzo szybko. Raczej tak zgodnie ze swoimi możliwościami i nieco ostrożnie, żebym jeszcze wrócić dała radę ;) Wydaje mi się, że spokojnie przebiegłabym ten dystans poniżej 2 godzin. Gdybym na przykład pod koniec ze złości na deszcz nie zaczęła iść. 
Kliknij, aby powiększyć

Cały czas nie do końca mogę uwierzyć, że właśnie przebyłam (początkowo napisałam "pokonałam", ale walka nie jest dobrym odzwierciedleniem tego, co miało miejsce w Wieliczce) swój pierwszy półmaraton. To już nie jest 5 km, czy nawet 15 km. To jest 21,975 m. Połowa maratonu. Poważniejszy dystans. Dumą napawa mnie też fakt, że to chyba pierwszy bieg, na którym byłam zupełnie sama. Wyłapałam w tłumie jedną (dosłownie jedną) znają twarz, ale nie udało mi się dogonić. Zresztą nie próbowałam jakoś szczególnie. W Wieliczce byłam samodzielna. No prawie, nie licząc pomocy spotkanych na miejscu biegaczy. 

Źródło: własne

Źródło: własne
Pierwszy półmaraton za mną. Teraz już wiem mniej więcej, czego spodziewać się za miesiąc w Krakowie. I wiem, że chcę złamać dwie godziny. Niestety nie wiem, nad czym muszę popracować ;) Może nad wytrwałością na ostatnich kilometrach. Dużo tam straciłam idąc, chociaż wcale nie musiałam. Ale i tak jestem z siebie dumna i bardzo zadowolona z czasu. 

7 komentarzy:

  1. Czekałam na tę relację z ciekawością. Gratulacje super wyniku i na 100% masz rację - jeśli tylko nie zdecydujesz się na przerwy i nie wystartujesz zbyt szybko, dwie godziny do złamania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, super ale czas dobry ! Gratulację !

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje ci :) mam nadzieje że kiedyś też mi się uda pobiec
    a i mam labradora

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, cieszymy się bardzo :) Widzę, że teraz jest sezon na maratony :) 21 września u mnie w Bytomiu odbył się w pięknym plenerze półmaraton.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Świetny czas, zwłaszcza jak na pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze gratuluje :-). Ja ostatnio sobie obiecałam że podtrenuje sie na tyle, żeby za jakiś czas móc z tobą gdzieś wystartować, choć mam świadimość ze zostane daleko w tyle za tobą xD

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...