czwartek, 11 września 2014

Po co ludzie biegają

Co mi daje bieganie? Po co tak biegam? Czy to na prawdę ma sens i jest warte zachodu? Bieganie jest na tyle modne, że wcale nie często słyszę te pytania. Zazwyczaj spotykam się z podziwem i taką pozytywną zazdrością. Raczej otoczenie mnie wspiera i dopinguje w bieganiu, niż zniechęca i gasi zapał. Ale czasami zdarzy się jakiś sceptyk. A czasami ktoś zupełnie neutralny w kwestii biegania zada zupełnie neutralne pytanie, po co to robię i co ja z tego mam. Postanowiłam w wielu krótkich punktach napisać dlaczego biegam i co mi to daje.

Źródło: własne

Poznaję nowych ludzi. Na dodatek ludzi, z którymi łączy mnie pasja do biegania, więc jakiś punkt zaczepienia na początek znajomości jest. Bo często poza bieganiem różni mnie od tych ludzi wszystko i to też super, bo wiele mogę się nauczyć i poznać inną perspektywę.

Spędzam czas z rodziną, bo mój tata też biega. Na dodatek spędzam czas pożyteczniej niż siedzenie przy stole. A w trakcie biegu też można spokojnie rozmawiać. Właściwie powinno się biec takim tempem, żeby możliwa była rozmowa.

Spalam dużo kalorii i mogę bez wyrzutów sumienia pozwolić sobie na zjedzenie tabliczki czekolady dziennie czy kilograma żelek w weekend.



Źródło: własne

Poprawiam swoją kondycję, pracuję nad szybkością i wytrwałością. Bieganie na poziomie amatorskim jest zdrowe. Oczywiście jeżeli samo jesteśmy zdrowi. W przeciwnym wypadku należy skonsultować decyzję o rozpoczęciu biegania z właściwym lekarzem.

Bieganie dobrze wpływa na moją samoocenę. Po każdym dłuższym biegu czuję się super. A po każdych zawodach to prawie latam w chmurach.

Medale, dyplomy i inne nagrody. Oraz dużo zdjęć i fejmu. No dobra, z tym fejmem to trochę przesadziłam ;)

Źródło: własne

Fajnie jest mieć pasję. Można mieć nawet kilka pasji. Bieganie to fajna pasja.

Należę do społeczności biegaczy. A to fajniejsza społeczność i bardziej pozytywna, niż np. jakaś sekta religijna czy muzyczna.

Bieganie receptą na zły dzień. Jeżeli nie mam co ze sobą zrobić, jest mi smutno, mam doła,  nudzę się lub potrzebuję coś przemyśleć wkładam buty i biegnę. Bieganie psychicznie uspokaja, jednocześnie dodając energii. Rozjaśnia mi umysł. To taka medytacja w ruchu dla mnie, bo takiej w bezruchu bym nie wytrzymała ;)

Szybko i długo biegam. Umiejętność szybkiego i/lub długiego biegu zawsze się może w życiu przydać.

Bieganie to zgrabna sylwetka. Bieganie pozwala mi nie tylko utrzymać wagę w normie, ale też jędrne i wyrzeźbione ciało.

Źródło: własne


Zero cellulitu. Bieganie jest dobre na cellulit. Tzn. dobre na likwidowanie cellulitu.

Proste, tanie i skuteczne. Bieganie to jeden z najbardziej efektywnych, a zarazem najprostszych treningów. Wymagania są na prawdę minimalne. Również te finansowe.

Źródło: własne

Bieganie sprawia mi przyjemność. Endorfiny po wysiłku fizycznym i te sprawy. Poza tym jeden lubi grać w siatkówkę, a inny lubi biegać. Ja należę do tych, którzy lubią biegać. Za siatkówką niestety nie przepadam.


A Ty po co biegasz?

3 komentarze:

  1. Ja ogólnie biegam, by gdzieś zdążyć ;) Osobiście uznaję inne metody poznawania ludzi i spędzania czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to z całą pewnością zdrowe i potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z początku biegałam dlatego, by mieć lepszą kondycję i ujędrnić ciało. A teraz uważam, że biegam po to, by pokonywać swoje słabości. I po przebiegnięciu nawet krótkiego dystansu mam wrażenie, że łatwiej rozwiązuje mi się niektóre życiowe problemy :D

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...