środa, 10 września 2014

Cieszę się, że idzie jesień

Wbrew powszechnemu narzekaniu na kończące się lato, ja cieszę się, że idzie jesień. Z ulgą witam rześkie poranki i chłodne wieczory. Coraz wcześniej robi się ciemno, co ma swój klimat. Ja naprawdę lubię wychodzić z domu przed świtem i wracać po ciemku. Jest w tym jakiś taki urok. Uwielbiam wieczorne spacery w blasku latarni. Lubię też siedzieć na parapecie i patrzeć na ciemne ulice. To samo podczas jazdy autobusem. Wszystko to w pełnym słońcu zupełnie traci dla mnie urok.

Źródło: własne
Cieszę się, że idzie jesień, bo wreszcie mogę zakładać kurteczki i sweterki. I zabudowane buty, które moim zdaniem są o wiele ładniejsze od sandałów. Zdecydowanie wolę jesienną garderobę od tej typowo wakacyjnej. Cieszą mnie też niższe temperatury. Lepiej i przyjemniej się biega. Nawet chodzi się przyjemniej. Człowiek wreszcie tak strasznie się nie poci, a w MPK nie śmierdzi niemytymi ludźmi. Cieszy mnie też, że właśnie kończy się sezon na owady i inne latające potwory. Wreszcie żadnych much wlatujących do pokoju. Wreszcie koniec z pszczołami i osami atakującymi mnie jedzącą lody gdzieś na mieście. 

Źródło: własne
Źródło: własne
Jesień jest dla mnie synonimem spokoju i bezpieczeństwa. To chyba moja ulubiona pora roku. Idealnie pasuje do mojego charakteru i osobowości. Moja mama mówiąc o jesieni zawsze cieszyła się z kolorowych liści. Często chodziłyśmy do parku je zbierać, a później suszyłam je wkładając do książki. Książki się trochę od tego mogą zniszczyć. Polecam zabezpieczyć je gazetą. Tej jesieni, kiedy już na dobre nadejdzie, też chciałabym się wybrać z ukochaną osobą pozbierać kolorowe liście, a następnie zasuszyć je na pamiątkę. 

Źródło: własne

Źródło: własne
Cieszę się, że idzie jesień, bo to był zawsze przełomowy czas. Dobrze mi się kojarzy. Nie lubię zmian, ale jesień kojarzy mi się z takimi dobrymi zmianami. Ekscytującymi zmianami. Nowy etap. Początek szkoły, zaczynałam studia, nowy semestr. Na jesień wyprowadziłam się z domu i ostatecznie zrozumiałam, że dzieciństwo jest przereklamowane i lepiej jest być dorosłym. Teraz każdej jesieni powietrze pachnie tą ekscytacją przed długo wyczekiwaną nieznaną podróżą. Na jesień wszystko wprawia mnie w taki sentymentalny nastrój.  

4 komentarze:

  1. Ja kocham ciepło i zawsze z utęsknieniem czekam na wiosnę i lato. Ale moje rodzinne miasto nie należy do najcieplejszych, więc przez większość czasu czuję jakby była jesień. Jedyny plus to właśnie temperatury do biegania, ale od października wcale mi to nie pomoże, bo zwykle kończę zajęcia po 18 i jest już ciemno, a boję się biegać sama po ciemku, za dużo miałam nieprzyjemnych akcji :)
    Ale uwielbiam zbierać liście i kasztany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To się nazywa pozytywne nastawienie :) Ja też bardzo lubię jesień. Może troszkę mniej, kiedy za oknem mgła i deszcz, ale jak świeci słońce to.... nie ma na nią mocnych :) Najpiękniejsza pora roku!

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...