środa, 3 września 2014

Biegowe podsumowanie sierpnia

Moje drugie treningowe podsumowanie miesiąca. Sierpień pod względem biegania był w porządku. Udało mi się przetrwać bez żadnej kontuzji i bieganie wciąż jeszcze mi się nie znudziło. Wręcz przeciwnie, wkręcam się w ten sport coraz mocniej. 

Kliknij, aby powiększyć

W sierpniu udało mi się pobić swój rekord w półmaratonie, który teraz wynosi 2 godziny 21 minut i 5 sekund. W sumie pokonałam 244 km, z czego 140 km przebiegłam. W sierpniu przeszłam na nogach 104 km. Widać tendencję wzrostową zarówno jeżeli chodzi o bieganie, jak i o spacery. To świetnie. Ruszam się coraz więcej. Co prawda nie tyle, ile sobie zaplanowałam, ale jestem na dobrej drodze ;) 


W sierpniu poza treningami na własną rękę wzięłam udział w dwóch biegach zorganizowanych. 24 sierpnia pobiegłam Perły Małopolski w Zawoi z wynikiem 1 godzina, 10 minut i 26 sekund na 9,8 km. Natomiast 30 sierpnia wzięłam udział w III Charytatywnym Biegu Fundacji Tesco Dzieciom uzyskując czas 54 minuty i 43 sekundy na 10 km. Dorobiłam się dwóch nowych medali do mojej kolekcji.

Źródło: własne

Przeanalizowałam również swoje tempo i doszłam do wniosku, że powinnam biegać szybciej. Jeżeli chcę jakoś sensownie pobiec Półmaraton Wielicki, a później Półmaraton Królewski w Krakowie muszę zacząć biegać szybciej. Zazwyczaj moje średnie tempo jest mocno powyżej 6 min/km. Fakt biegam sobie dla przyjemności i nie lubię się przemęczać. Ale w ten sposób progres będzie bardzo powolny. Trzeba się trochę zmęczyć i trochę spocić, żeby trening był efektywniejszy. 

Kliknij, aby powiększyć

Poza bieganiem nie ćwiczyłam właściwie nic innego. No, pod koniec miesiąca rzuciłam się na rozciąganie i że tak powiem rzutem na taśmę udało mi się zrobić szpagat i mostek, chociaż ten mostek dość pokraczny jak na mnie, a szpagat też wcale nie pierwsza klasa. W sierpniu nie jadłam również zbyt dużo i mam wrażenie, że pomimo braku ćwiczeń na brzuch wygląda on zupełnie niczego sobie. Tzn. jak na osobę, która nic w tym brzuchem nie robi. Ale już od września wracam na core stability, więc będzie lepiej. 

3 komentarze:

  1. zawsze miło czyta się o takim biegowy czasie :) powodzenia w treningach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wpaniałe wyniki biegowe :) grtuluacje jesteś moim wzorem
    nie mogę się doczekac takiego ulicznego biegu mam nadzieje ze w przyszłym roku się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam swój pierwszy bieg. to był bieg pamięci w krakowie. 5 km. bardzo, bardzo miło wspominam, chociaż osoby które dobiegły pierwsze zjadły mi wszystkie ciastka, a nie były to zwykłe ciastka tylko takie wypasione z jakiejś dziwnej mąki albo marchewkowe. do dzisiaj nie mogę tych ciastek przeboleć.

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...