wtorek, 23 września 2014

7 faktów o mnie - Versatile Blogger Award

Zostałam nominowana do kolejnej blogowej zabawy Versatile Blogger Award 7 faktów o mnie. Cieszę się, że akurat 7. To dobra liczba. Szczęśliwa. A siedem faktów to jest takie akurat, żeby coś o sobie napisać, ale też żeby uchronić się, a właściwie czytelników, przed laniem wody i czytaniem totalnych, nic nie wnoszących bzdur. Zasady zabawy są mniej więcej takie: nominować 15 blogów do wyróżnienia i poinformować o tym ich właścicieli, napisać 7 faktów o sobie, podziękować osobie która mnie nominowała na jej blogu i wstawić na swoim blogu ten zielony obrazek - nagrodę. 



To już moja druga nominacja w ogóle i druga od the-student-cookbook, za co serdecznie dziękuję. Poprzednia zabawa, w której wzięłam udział to Top 3 aktywnego i zdrowego życia. A oto 7 faktów o mnie:

1. Jako dziecko trenowałam sztuki walki. Zdobyłam nawet raz złoty medal na jakimś turnieju. Na treningach też okazało się, że potrafię stać na głowie prawie tak długo jak na nogach ;) i że umiem szpagat.

Źródło: własne

2. Nie lubię coli. Ani pepsi. W ogóle nie lubię gazowanych napojów i jedynym gazowanym płynem jaki od czasu do czasu piję jest piwo. 

3. Nie słodzę herbaty. Od pierwszej klasy podstawówki. Teraz na fali świadomego i zdrowego odżywiania to normalne, ale kiedyś budziłam spore zainteresowanie. Oczywiście niesłodzenie herbaty u siedmiolatki nie miało nic wspólnego z troską o zdrowie, a jedynie z preferencjami smakowymi. 

Źródło: własne

4. Od kawy i innych teoretycznie pobudzających specyfików chce mi się spać. Ale ogólnie nie jestem śpiochem, wstaję około 5, a w weekendy około 7 i nie czuję się z tego powodu niewyspana ani pokrzywdzona. 

5. Przez 8 lat miałam jeden telefon komórkowy i pewnie miałabym go do dzisiaj, gdybym dwa razy nie dostała nowego w prezencie od chłopaka. Numer telefonu natomiast od zawsze mam ten sam w tej samej sieci i w ogóle nie przewiduję zmian w tej kwestii już do końca życia. 

6. Lubię robić zakupy jedzeniowe i kosmetyczne (te pierwsze nawet bardziej), ale kupowanie ubrań to dla mnie koszmar. W ogóle komponowanie outfitów jest sztuką, której nie pojęłam, a mówiąc wprost mam pewne zadatki na modowe bezguście. Dla bezpieczeństwa staram się nie chodzić sama na zakupy ubraniowe, bo zdarza mi się wziąć takie koszmarki, w których później sama wstydzę się chodzić ;)

Źródło: własne
7. Ogólnie jestem praworęczna, aczkolwiek myszkę komputerową sprawnie umiem obsługiwać tylko lewą ręką. Czemu? Bo tak się przyzwyczaiłam, ponieważ jak tata kupił komputer położył myszkę po lewej stronie i nie przyszło nikomu do głowy tego zmieniać (moja siostra i mama mają tak samo jak ja z tą myszką, tata oczywiście też, chociaż on chyba prawą ręką radzi sobie równie dobrze, co lewą). Ten drobny niezamierzony eksperyment skłania mnie do podejrzewania, że prawo- lub lewo-ręczność to kwestia jedynie przyzwyczajenia, a nie coś wrodzonego. Oczywiście specjalistą nie jestem i kłócić się nie zamierzam. Jestem tylko przykładem, że teoretycznie praworęczna osoba obsługuje myszkę lewą ręką, bo tak się nauczyła i przyzwyczaiła. Teraz to bardzo wygodne, bo mogę jednocześnie notować coś na kartce prawą ręką, a lewą działać myszką na komputerze.


Do zabawy nominuję wszystkich, którzy mają ochotę wziąć w niej udział. Nie wskazuję konkretnych 15 blogów, bo to bardzo dużo i zwyczajnie nie jestem w stanie tylu wybrać ;)

8 komentarzy:

  1. Twoje fakty są chyba najciekawszymi, jakie czytałam :) Szczególnie jeśli chodzi o prawo/leworęczność!
    Sztuk walki Ci zazdroszczę, bo w moim miasteczku nie było nawet mowy o takich zajęciach w dzieciństwie :) Ja komórki zmieniam co 2-3 lata, ale numeru nie zmieniam i też mam nadzieję, że tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to mi miło. nie sądziłam, że kogoś aż tak zaciekawią :)

      Usuń
  2. Ja tez śpię po kawie :)
    Super masz plany na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mnie ta prawo/lewo ręczność zaciekawiła:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, zazdroszczę ci tego "szybkiego" spania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sobie tego zazdroszczę jak patrzę na innych ludzi i ich poranne problemy :P

      Usuń
  6. Prawo i lewo recznosci mozna sie wyuczyc ake jednak w mozgujest zakodowane ktoro stronni jestesmy :-) moj tata jest leworeczny ale wyuczony do praworecznosci stad widze w czym tkwia szczegoly :-) ale twoje operowanie myszka lewa reka jest swietna ciekawostka :-)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...