sobota, 30 sierpnia 2014

III Bieg Charytatywny Fundacji Tesco Dzieciom

III Bieg Charytatywny Fundacji Tesco Dzieciom odbył się 30 sierpnia 2014 r. na krakowskich Błoniach. Całkowity dochód z biegu zostanie przekazany na rzecz Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Ja zdecydowałam się wziąć udział w biegu na dystansie 10 km czyli te sławne trzy kółka dookoła Błoń jak chomik ;)




Prognoza pogody na sobotę dzień wcześniej przedstawiała się tak, że cały dzień mają być drobne opady z przerwą akurat na czas mojego biegu i moich dojazdów czyli od 8 do 11. Uroczo. Doceniam naprawdę. Bieg Tesco to bieganie po prostym dookoła Błoń to chyba jedna z prostszych tras. Łatwiejsza jest chyba jedynie Życiowa Dycha w Krynicy. I gdzieś tam z tyłu głowy mam głos, który szepcze mi do ucha o rekordach i życiówkach. Na chwilę obecną mój rekord na 10 km to 53 min 15 s i dokonałam go podczas Biegu AGH (tak z tym bolącym kolanem). Całkiem nieźle bo w ciągu 55 minut pokonałam też 10 km podczas Biegu Skawińskiego. I tym razem bardzo nie chciałam być gorsza a oczyma duszy widziałam już jakiś mocny rekord w swoim wykonaniu ;) Zawsze wyobrażam sobie bóg wie co. Np. codziennie jadąc autobusem do pracy wyobrażam sobie, jak liczę swoje miliony ;p

Źródło: własne
Rano rzeczywiście padało, ale już przed 8 zaczęło się przejaśniać i schnąć. Ogólnie nie miałabym nic przeciwko bieganiu w deszczu (serio), ale przecież telefon i Endomondo ;) A nie chcę, żeby mi zatopiło telefon. Szczególnie, że jest stosunkowo nowy. I na dodatek to prezent. A mieć smartfona, korzystać z Endomondo i nie włączyć go na bieg to trochę łyso. Szczególnie jeżeli planuję na tym biegu jakiś ładny czas uzyskać.

Na miejscu czekała mnie szokująca wręcz niespodzianka. Zmieniły się numery startowe. I sam ten fakt mnie nie zszokował, no zdarza się. Zszokowało mnie, że nowa lista startowa została przedstawiona nie alfabetycznie nazwiskami jak sugerowałaby logika, tylko po kolei wg nowych numerów startowych. Tych, które właśnie chcieliśmy poznać. Znalezienie siebie było na prawdę ciężkie. Ale to jedyna wpadka. Poza tym cała impreza była naprawdę ładnie zorganizowana. Sam pakiet startowy zawierał m.in. dwa izotoniki, dwie czekolady, sporo kosmetyków (ja naliczyłam dwa dezodoranty, krem do rąk, krem do stóp, peeling do twarzy i olejek do opalania) i oczywiście koszulkę techniczną. Poza tym na terenie imprezy można było częstować się krakersami, wafelkami, batonikami, lodami, krokiecikami i całą resztą jedzenia zupełnie za darmo. Jako wielka miłośniczka lodów zjadłam cztery (2 kaktusy, magnum i taki świderek wodnoowocowy). I nie, wcale nie było niebotycznych kolejek do tych darmowych lodów, o dziwo. Czasami większe są do kupowania lodów. A te były za darmo :D Rozdawano też jedzenie w torebkach i przyprawy. Ostatecznie przywiozłam z tego biegu plecak pełen łupów. A i jeszcze zbadałam sobie cholesterol, nawilżenie skóry i włosy. Mój cholesterol wynosi 135 m/dl, co podobno jest wynikiem dobrym, zupełnie mieszczącym się w normie. Skórę mam nawilżoną, a włosy zdrowe i nierozdwojone, tyle że cienkie.


Źródło: własne

 A teraz przejdźmy do części najważniejszej, czyli samego biegu. Mój oficjalny czas to 54 minuty, 43 sekundy. Endomondo naliczyło mi 54:48 min czyli praktycznie to samo. Po cichu miałam nadzieję, że pobiegnę szybciej, ale jak dokładnie przejrzałam statystyki to i tak jestem z siebie dumna. Biegłam ze średnią prędkością 5:24 min/km. Najszybszy był czwarty kilometr i osiągnęłam wtedy 5:00 min/km. Najwolniejszy był ósmy kilometr z prędkością 5:37 min/km czyli wciąż szybko jak na mnie.


Kliknij, aby powiększyć

II Bieg Charytatywny Fundacji Tesco Dzieciom przebiegłam w moich starych, dobrych, najtańszych butach Kalenji Ekiden 50 i spisały się jak zwykle doskonale. Biegło mi się całkiem dobrze. Może nieco gorzej, niż Bieg Nocny, bo szybciej ;) Na pewno nie mogę sobie zarzucić, że się obijałam. Nie przeszłam do marszu ani na chwilę, nawet bardzo nie zwalniałam. I pierwszy raz czuję, że lepiej tego biegu pobiec nie mogłabym. To było moje maksimum. W granicach rozsądku oczywiście. Takie maksimum, żeby nie paść trupem na mecie. Oczywiście zakrztusiłam się wodą na trasie. I to tak porządnie. I niestety trochę czułam kolano podczas biegu. A później już po biegu łażąc po sklepach jak głupia to dość mocno już mnie kolano bolało. I jest to niepokojące. A sam bieg wspominam bardzo sympatycznie.

Źródło: własne


Źródło: własne



8 komentarzy:

  1. Świetny wynik! Gratuluję :) No i te darmowe lody.. oh zjadłabym ich pewnie mnóstwo.. więc chyba dobrze, że nie pobiegłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie jestem żarłokiem, a lody uwielbiam, ale po tych czterech naprawdę miałam już dość :P

      Usuń
  2. Wow mi by cały dzień nie wystarczył, żeby przebiec tyle kilometrów! Masz wielkie serce :)
    http://swiat-chomika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bieg przez 54 minuty bez ani jednej przerwy, hm jak to jest zawsze mnie to zastanawia? Ja też chciałabym wziąć udział w takim biegu ale (patrz zdanie pierwsze) aż tak dobrej kondycji to nie mam. Ja mogę się pochwalić pieszą pielgrzymką, 60km - szliśmy calutką noc, pierwsza wyprawa a jaka pamiętna, do dziś mnie duma rozpiera. I mogę jeszcze powiedzieć,że jestem z Ciebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sobie kiedyś nie wyobrażałam biec tak długo. ale wystarczyło kilka miesięcy treningów i udało się :)
      sama też dużo chodzę, ale 60 km jeszcze nie przeszłam. jeszcze ;)

      Usuń
  4. Bardzo dobry czas i świetna inicjatywa ;) ja bym chciała w przyszłym roku zacząć startować w tego typu imprezach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Achh, zazdroszczę medalu i gratuluję! Oby tak dalej :) też muszę zacząć oglądać się za jakimiś zawodami i zacząć kolekcjonować medale - im wcześniej zacznę tym będzie ich więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie to bardzo podziwiam... Ja leniuszek jestem:) Wiem, że cel bardzo piękny, też biorę udział w akcjach charytatywnych, ale raczej bez takich emocji... Chyba że pod uwagę wziąć by koncerty WOŚP. Tobie natomiast gratuluję samozaparcia ;)))

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...