sobota, 7 czerwca 2014

Opaska na smartfon Kalenji (armband) - pierwsze wrażenia

Opaska na smartfon (armband) to bardzo wygodne rozwiązanie dla wszystkich biegających z telefonem i Endomondo. Telefon jest bezpieczniejszy i bardziej stabilnie zapakowany, niż byłby w kieszeni lub w ręce. Ponadto dzięki przezroczystemu okienku można obsługiwać ekran dotykowy bez wyjmowania telefonu. No, przynajmniej teoretycznie. 

Od niedawna mam ślicznego smartfona, więc oczywiście szybko ściągnęłam Endomondo i postanowiłam wreszcie dowiedzieć się, jak daleko i jak szybko biegam na prawdę. Do pełni szczęścia potrzeba mi jeszcze było opaski na ramię na smartfon. Zakupiłam ją (a właściwie dostałam od chłopaka na dzień dziecka) w Decathlonie. Cena to 39,99 zł za model firmy Kalenji (prawie wszystko mam Kalenji). W sklepie do wyboru były trzy kolory: czarny, niebieski i żółty. Na stronie sklepu jest informacja jeszcze o kolorze różowym. Ja zdecydowałam się na czarny. Uniwersalny. 

Źródło: własne
Opaska na smartfon Kalenji w praktyce - podejście pierwsze

Na początku nie było kolorowo. Trochę wstyd, ale włączenie Endomondo, włożenie telefonu do opaski i założenie na ramię mnie przerosło. Może dlatego, że wybrałam trochę inną kolejność. Najpierw próbowałam włożyć telefon do założonej już na ramię opaski a później  włączyć Endomondo. Długie minuty stałam na chodniku męcząc się z zamocowaniem telefonu. Po wielu próbach się udało. 

Źródło: decathlon.pl
Pierwsze wrażenie? Zdecydowanie wygodniej, niż z telefonem w kieszeni. Mogę biec szybciej, mogę podskakiwać i nie boję się, że telefon wypadnie. Rzepy wydają się być solidne. Prawdopodobnie to kwestia złego założenia, ale opaska na smartfon Kalenji trochę uwiera. Szybko jednak przestałam zwracać na to uwagę. Ale korzystanie z telefonu podczas gdy ten jest zamocowany na ramieniu póki co mnie przerasta. Nie potrafię. Muszę wyjąć smartfona i dopiero wtedy mogę coś na nim działać. Widziałam, że inni ludzie nie mają takich problemów, więc pewnie to kwestia wprawy. Też się nauczę.

Źródło: własne
Myślałam sobie, że opaska oprócz na smartfona będzie mi służyć również do przechowywania dokumentów i pieniędzy. No nie bardzo. Ręka pod opaską strasznie się poci. Do tego stopnia, że po bieganiu opaska jest mokra od potu. Tylko ja tak mam? Nie ukrywam, że trochę mnie to niepokoi, bo po wyjęciu telefonu na przezroczystym okienku były autentycznie krople potu. A tylna część była po prostu mokra. Czy trzymanie smartfona w takim wilgotnym środowisku mu nie zaszkodzi? Zastanawia mnie, czy inni biegacze też mają taki problem. I czy to na prawdę jest problem. Może to normalne i telefonowi nic się nie dzieje. 

Myślałam, że jak kupię sobie opaskę na smartfon to będzie koniec moich problemów, tymczasem nowe rozwiązanie zrodziło nowe wątpliwości. Cóż, życie. Aczkolwiek jestem raczej zadowolona z nowego nabytku. Nie jest idealnie, ale jest ok. Póki co.

Zobacz też:

6 komentarzy:

  1. super opcja z tą opaską. gdy biegam zazwyczaj zostawiam telefon w domu, a klucze i tego typu drobiazgi upycham w staniku ;) taka opaska z pewnością by mi się przydała. za pierwszym razem, gdy biegałam z endomondo, bardzo chciałam dowiedzieć się, jaki dystans pokonałam. w trakcie biegu myślałam ciągle o tym liczniku. niestety okazało się już w domu, że zapomniałam włączyć GPSa... pozdrawiam! :)
    http://etnopsyche.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie? klucze w staniku? nie obciera Cię ani nie uwiera? ja kiedyś wpadłam na pomysł, żeby kilka złotych schować do skarpety ;) ale długo nie wytrzymałam.

      Usuń
  2. Opaski używam od marca i nic się nie dzieje z telefonem, do tego wkładam tam klucz, parkrunowy identyfikator czasem nawet trochę drobnych i jest wporzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nic się nie dzieje z telefonem pomimo potu, czy Ty się aż tak nie pocisz i Ci opaska nie przemaka? ;)

      Usuń
  3. Kilka lat minęło od kiedy używam tej opaski. Używam jej w... rowerze. Czy słońce, czy deszcz, czy zima - telefon w niej jest a opaska przytwierdzona do kierownicy i robi mi za świetny system nawigacyjny (lubię się zgubić w lesie lub bezdrożach). Plastik z czasem robi się wyblakły i pogięty, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu. Mogę polecić, szczególnie, że opaski używam już 4 lata. Jest sfatygowana, ale działa nadal ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozwiązanie, ja do tej pory trzymałam telefon w ręce, ale nie było to zbyt komfortowe :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...