środa, 11 czerwca 2014

Moje ulubione niezdrowe jedzenie

Od dawna mam już trochę luźniejsze podejście do diety i dobrze na tym wychodzę. Oczywiście zazwyczaj odżywiam się normalnie i zdrowo. Nie wyobrażam sobie przez 80% czasu żywić się tzw. "śmieciami". Ale jako dodatek albo od czasu do czasu pozwalam sobie na niezbyt zdrowe jedzenie i absolutnie nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Nie tyję również, nie boli mnie brzuch ani nie niszczy cera. 

Jakiś czas temu pisałam o moich ulubionych zdrowych produktach, a teraz myślę że przyszła pora abym opisała moje ulubione niezdrowe jedzenie. 

1. Chipsy Lay's Stron Piekielne Wasabi
Źródło: frisco.pl
Nie jestem miłośniczką ostrych smaków. Sos do kebaba zawsze wolę łagodny. Ale te chipsy są świetne. Świetne na zatkany nos na przykład. Mają taki mocny, wyrazisty, świeży smak. Mogę je również polecić wszystkim, którzy za mało piją i narzekają na brak pragnienia. Łyk wody co 2-3 chipsy to u mnie konieczność. Mam wrażenie, że producent sugeruje, aby popijać je piwem. Nie próbowałam jeszcze, ale myślę że woda jest tutaj jednak najlepsza. Ja generalnie nie przepadam za chipsami i jem je tylko, jak mnie ktoś poczęstuje. Lay's Stron Piekielne Wasabi kupuję raz na 4-5 miesięcy i przez kolejny miesiąc jem po 4-5 chipsów, bo więcej naraz nie potrafię. Traktuję je jak pikantną przekąskę. Coś w deseń łyżeczka musztardy. Czasami mam ochotę tak ni stąd ni zowąd zjeść sobie łyżeczkę musztardy. Mam tak od ponad 9 miesięcy, więc nie jest to kwestia ciąży ;) I czasami zamiast musztardy decyduję się na chipsy Lay's Stron Piekielne Wasabi.

2. Lody
Źródło: wikipedia
Uwielbieniem darzę głównie lody owocowe. Mam paru swoich faworytów, ale przypominam sobie nazwy dopiero jak zobaczę je w sklepie ;) Jeżeli chodzi o smaki to preferuję jabłko, cytrynę i banana. To jest takie moje top 3. Lody jem sezonowo. W zimie prawie w ogóle, natomiast latem zdarza mi się nawet trzy razy dziennie codziennie. 

3. Żelki
Źródło: wikipedia
Uwielbiam żelki. Absolutnie wszystkie. Nie potrafiłabym wskazać konkretnej firmy, smaku czy rodzaju. Jestem wielką fajną żelek. Jem średnio jedną paczkę żelek na miesiąc. Zazwyczaj naraz. Uwielbiam ten orzeźwiający smak żelek. Tę miękką, sprężystą konsystencję. A fantazyjne kształty i kolory to już pełnia szczęścia. 

Kolejność alfabetyczna. Gdybym uporządkowała wg najbardziej ulubionych byłoby dokładnie odwrotnie. 

5 komentarzy:

  1. chipsy i lody! uwielbiam! Za żelkami nie przepadam :/ ja uwielbiam jeszcze czekoladę, pizze i kebaby :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię chipsów, skutecznie Kasia Bosacka wyperswadowała mi je z głowy. Zelki to nie moja bajka, a lody? ostatnio zakochana w sorbetach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmietankowe lody podobno mogą stanowić zamiennik białkowego posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te chipsy też uwielbiam :) naprawdę są świetne i żelki bez nich nie potrafię żyć

    OdpowiedzUsuń
  5. same niezdrowe rzeczy :P ja kiedys nie moglam żyć bez paczki chipsow dzienie, ale jak zobaczylam swoje wyniki badan to sie przerazilam. od tamtej pory jak mnie najdzie ochota na czipsy to wciągam kabanosy cienkie z biedronki. mają różne smaki to sobie zmieniam raz na jakiś czas. najlepiej mi podchodzą bekonowe i wedzone :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...