poniedziałek, 9 czerwca 2014

Lubię poniedziałki

Tak, naprawdę lubię poniedziałki. Lubię również piątki i środy. Ale poniedziałki mają w sobie naprawdę wiele do lubienia i nie rozumiem tego powszechnego hejtu na poniedziałek.


1. Mały początek
Każdy poniedziałek jest takim małym początkiem i można patrzeć na niego jak na czystą kartkę. Nie na darmo zaczynamy ćwiczyć, odchudzać i uczyć się od poniedziałku. Wielu ludzi potrzebuje takiej symbolicznej daty początkowej. I mamy taką nową szansę co tydzień. Nie trzeba czekać do nowego roku czy miesiąca. Co 7 dni jest kolejny nowy początek. Każdy poniedziałek to szansa, by wszystko zmienić. Zacząć biegać, zdrowo jeść i ładnie się ubierać. Po weekendzie zazwyczaj mamy na to więcej siły i zapału, więc jest ogromna szansa, że się uda.

2. Odpoczynek po weekendzie
Wbrew pozorom czasami po weekendzie jestem potwornie zmęczona i nie mogę się doczekać poniedziałku. Jestem zmęczona nic nie robieniem, zmęczona objadaniem się (na które w tygodniu nie mam czasu), zmęczona bieganiem (bo w weekendy mam najwięcej czasu i trenuję najintensywniej), zmęczona imprezami i kontaktami czysto towarzyskimi. Poniedziałek jest dla mnie takim wytchnieniem od tego wszystkiego. Oczywiście nie twierdzę, że nie lubię leżenia w łóżku, oglądania filmów i objadania się chipsami. Lubię. Ale cały tydzień tak się nie da.

3. Idę do pracy
A lubię swoją pracę i lubię ludzi, z którymi pracuję. Dlatego cieszę się na myśl o poniedziałku. Cieszę się, że zobaczę się z ludźmi z pracy, wymienimy się opowieściami o weekendzie. Cieszę się, że napiję się pysznej herbaty karmelowej z mlekiem lub kakao, które piję tylko w pracy. Tylko w pracy mam również mikrofalówkę, która pozwala mi robić jeden z moich ulubionych posiłków czyli makaron ze stopionym żółtym serem (w domu niestety nie mam ani mikrofalówki, ani piekarnika).


4. Pełnia sił
Po weekendzie jestem wypoczęta, pełna sił i naładowana energią. O wiele łatwiej jest mi skupić się na ciężkiej pracy czy chociażby wstać bladym świtem właśnie w poniedziałek, niż w środę czy piątek, kiedy zmęczenie całym tygodniem daje o sobie znać. 

2 komentarze:

  1. Dobrze jest zaczynac tydzień z pozytywnym nastawieniem :) Jednak ja nie lubię poniedziałków :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha w pełni się zgadzamy ! Poniedziałki są trudne, ale twoje nastawienie może to zmienić :) Osoby, które nie lubią swojej pracy, zazwyczaj narzekają na ten dzień :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...