wtorek, 20 maja 2014

Zmęczona bieganiem + tydzień rozciągania

Ostatnio prawie co tydzień (a teraz to i kilka razy w tygodniu) brałam udział w jakimś biegu. W przyszłą niedzielę jest bieg w Swoszowicach, w czerwcu biegi w Szczawnicy. Myslałam o zapisaniu się na ten swoszowicki. Tata pytał, czy chcę mieć biegowe urodziny w Szczawnicy. I właśnie do mnie dotarło, że nie chcę. Że jestem zmęczona bieganiem.

Źródło: flickr.com
Nie bieganiem samym w sobie. Jestem zmęczona bieganiem na zawodach. Bieganiem na czas i z wyczuciem. Nie za szybko, bo się zmęczę i nie dobiegnę. Ale jednak szybko, żeby mieć czas, który nie woła o pomstę do nieba. Niby bieg amatorski, dla zabawy z założenia, ale jednak presja była. I jestem tym zmęczona. Chciałabym sobie pobiegać tak po prostu. Dać sobie wycisk i pokonać 5 km w szybkim tempie bez obaw, że odbije się na to wyniku mojego kolejnego biegu. Albo spokojnie poczłapać sobie towarzysko albo porozmyślać w trakcie. Pobiegać sobie dla samego biegania bez zastanawiania się, jak ten trening odbije się na moim wyniku w nadchodzącym biegu. Potrzebuję odpoczynku od biegów na czas. Chcę teraz pobiegać dla samego biegania. Wtedy kiedy chcę, tam gdzie mnie nogi poniosą i tak szybko jak będę miała ochotę. I spontanicznie skracać lub wydłużać sobie trasę w zależności od samopoczucia.

Postanowiłam zrobić sobie wolne od zawodów. Może tydzień, może dwa, może miesiąc. Zobaczę, ile wytrzymam. Przecież nie muszę się zapisywać na każdy bieg, jaki tylko zostaje zorganizowany. Właśnie dzisiaj na to wpadłam. Że wcale nie muszę brać udziału w każdym biegu. Że nie jest to nie wiadomo jaka strata ani grzech. Że mogę sobie pobiegać we własnym zakresie. Zrobić swój własny trening biegowy. I wcale nie będzie on gorszy, a może być lepszy. Chcę sobie jeszcze w bieganie wpleść ćwiczenia rozciągające, bo ostatnio zaniedbuję elastyczność i aż się boję sprawdzać, czy mój szpagat jeszcze żyje. Tak wczoraj doszłam do wniosku, że ten tydzień będzie tygodniem rozciągania. Strasznie zaniedbałam rozciąganie, więc teraz mam czas, żeby codziennie poświęcić chociaż te 10-20 minut na takie ćwiczenia. Ewentualnie pół godziny co 2-3 dni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...