poniedziałek, 26 maja 2014

Mycie metodą OMO i Kallos Latte

W tę niedzielę postanowiłam dać odpocząć włosom, a właściwie to sobie ;) od olejowania. Upał też nie zachęca do trzymania na głowie czegoś tłustego. W zamian za to zastosowałam metodę mycia włosów OMO czyli odżywka - mycie - odżywka. Zazwyczaj szkoda mi odżywki na takie ekscesy, ale muszę przyznać, że mycie metodą OMO ma szereg zalet: pozwala dokładniej, szybciej i łatwiej domyć włosy, a także sprawia że mniej się plątają i nie niszczą w trakcie mycia. W metodzie OMO jako pierwsze O używam jakiejś prostej odżywki bez silikonów. Np. Isana Professional. Dzisiaj akurat wersja do włosów farbowanych, chociaż nie widzę pomiędzy nimi wielkiej różnicy.

Źródło: własne
Włosy na co dzień, czyli co 2-3 dni, myję znanym wszystkim i raczej lubianym szamponem Babydream. 

Źródło: własne

Po umyciu włosów nałożyłam na 20 minut maskę Kallos Latte (a właściwie Kallos, Serical, Crema al Latte). Może nie jestem jej zapaloną fanką, ale lubię tę maskę. Za cenę, za zapach. I za to co robi z włosami oczywiście też, chociaż z moimi nie robi niczego niesamowitego. 

Źródło: własne


Włosy są miękkie, delikatne, miłe w dotyku. Niestety wciąż są zbyt lekkie i fruwają sobie, końcówki są za cienkie i ogólnie wydaje mi się, że mam za mało włosów. I że oczywiście są za krótkie. Włosy zawsze są za krótkie ;)

Źródło: własne

Źródło: własne
Jak widać na powyższych zdjęciach aparat, otoczenie i oświetlenie mają ogromny wpływ. I sama nie wiem, który kolor moich włosów jest prawdziwy, a który to tylko fotograficzne przekłamanie. Nie ukrywam, że wersja druga bardziej mi się podoba. Kolor jest taki spokojniejszy i chłodny. 


1 komentarz:

  1. Aktualnie myję włosy odżywką, ale przed tym myłam metodą OMO, bardzo polecam, pierwsze O zabezpiecza włosy przed szamponem :) Co do Kallosa to mam takie samo zdanie co ty :)

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...