sobota, 5 kwietnia 2014

Moje przyrządy do masażu ciała (i nie tylko)

Nawet nie zauważyłam, kiedy stałam się posiadaczką całkiem pokaźnej (jak na mnie) kolekcji akcesoriów do masażu. Zaczęło się kiedyś dawno temu od gąbki antycellulitowej, po której spodziewałam się cudów. Gąbka nie zlikwidowała mi cellulitu ani mnie nie odchudziła. Co nie znaczy, że nie działa. Ależ działa i modeluje sylwetkę. Najskuteczniejsza jest do treningu ramion. Piękne bicepsy można sobie wyrobić próbując usunąć cellulit i odchudzić sobie  uda, pośladki i brzuch.
Akcesoria do masażu ciała
Źródło: pixabay.com


Później przyszedł czas na rękawicę (jako alternatywa peelingu), szczotkę do mycia pleców (bo nie ma mi kto myć :(), masażer do skóry głowy i szczotkę do masażu ciała. I wszystkich używam od czasu do czasu. Obecnie najczęściej szczotki, bo to mój nowy nabytek. A jak się sprawdzają?

Gąbka antycellulitowa Syrena
Używam jej od kilku dobrych lat (tak około 10). I wydaje mi się, że kiedyś jakoś tak lepiej działała. Być może kiedyś była lepszej jakości, a może po prostu moje ciało jest już lepszej jakości i nie widać tak spektakularnego efektu. Gąbka ma wspomagać likwidację cellulitu i ujędrniać ciało. I jak każdy masaż trochę wspomaga likwidację cellulitu i trochę ujędrnia ciało. Ta ostrzejsza strona może dla niektórych być zbyt ostra. Raczej nie do bardzo wrażliwej skóry. Przy pierwszych użyciach zawsze jest najtrudniej. Całe ciało czerwone, ale skóra szybko się przyzwyczaja i nie jest już tak dramatycznie.

Gąbka do masażu ciała antycellulitowa

Cena tej gąbki jest nieco wyższa niż każdej zwykłej gąbki, ale wciąż przystępna. W zależności od miejsca i aktualnych promocji można ją kupić za 3-6 zł. Występuje w kilku wersjach kolorystycznych. Dzięki wyprofilowanemu kształtowi jest wygodna do trzymania w dłoni. Nie ma wad poza tym, że dla niektórych może być zbyt mocna, a dla innych zbyt słaba. Jeżeli chodzi o działanie wyszczuplające i ujędrniające to coś tam daje. Na pewno więcej niż balsamy wyszczuplające. W dodatku działa jak peeling, wygładza skórę, ułatwia wchłanianie kosmetyków i powoduje rozbudowę mięśni ramion. Kupuję ją regularnie od lat i póki co nie planuję zaprzestać.


Nylonowa rękawica do masażu ciała For Your Beauty
Używam jej od dwóch lat. Na początku myślałam, że zastąpi mi peeling i zaoszczędzę na kosmetykach. Nie do końca się to udało. Rękawica jest zbyt delikatna i wciąż czuję potrzebę robienia mocniejszego peelingu. Ale ogólnie z rękawicy jestem zadowolona. Skóra jest trochę wygładzona, mam wrażenie że lepiej domyta niż używałabym do tego celu samych rąk i mniej żelu pod prysznic zużywam.
Nylonowa rękawica do masażu ciała


Rękawica występuje w dwóch wersjach kolorystycznych i niestety tylko w jednym rozmiarze. Można ją kupić w Rossmannie za 3-4 zł w zależności czy w promocji czy bez. Rękawica do masażu jest raczej trwała. W mojej pierwszej zrobiła się dziura (która jednak zupełnie nie przeszkadzała w użytkowaniu), ale pozostałe nic takiego nie spotkało. Tę którą mam teraz oderwał się sznureczek do zawieszania. Dla mnie żadna strata, bo i tak jej nie zawieszam w łazience tylko trzymam na kaloryferze. Fajny gadżet, uprzyjemnia kąpiel, a dla wrażliwców będzie świetną alternatywą peelingu.


Masażer do skóry głowy
Dostałam w prezencie od cioci kilka miesięcy temu. Jest super. Uwielbiam się nim smyrać po głowie. Orgazm głowy czyli ASMR (Autonomous Sensory Meridian Response). Trochę się obawiałam, że urządzenie będzie szarpać i wyrywać włosy, ale nie, nic takiego się nie dzieje. Trochę je tylko pląta, ale przy zachowaniu odrobiny uwagi i delikatności używanie tego cuda nie powinno zaszkodzić kondycji naszych włosów. A podobno może i pomóc, pobudzając cebulki do wzrostu i ułatwiając przyjmowanie składników odżywczych przez skórę głowy.
Masażer do skóry głowy


Szczotka do mycia pleców
Kupiłam ją w Pepco za kilka złotych. Chyba 5 zł albo 7 zł. Nie pamiętam dokładnie. Niestety nie jest zbyt wygodna. Albo wciąż brakuje mi wprawy. Myślałam, że mycie nią pleców będzie wielką przyjemnością. Jest wielkim wyzwaniem i problemem. Świetnie za do sprawdza się do masażu ud i pośladków i chyba częściej używam jej do tego celu. Mimo wszystko nie polecam. Zawiodłam się. Uda i pośladki to sobie wszystkim mogę wymasować, a pleców dalej nie mam czym myć.

Szczotka do mycia pleców i masażu
Źródło: własne

Szczotka do masażu ciała For Your Beauty
Mój najnowszy zakup. Nie ma jeszcze dwóch tygodni. Używam jej do szorowania ciała na sucho. Jest naprawdę mocna, ale krzywdy mi nie czyni. Może dlatego, że jestem już przyzwyczajona do takich tortur. Skóra po użyciu jest bardzo miła w dotyku, gładka i trochę lepiej napięta. Szczotka kosztowała prawie 10 zł i to mój najdroższy zakup spośród akcesoriów do masażu. Ale wygląda stabilnie i porządnie, póki co się sprawdza i nie żałuję tego zakupu. I już nie mogę się doczekać, kiedy zmuszę mojego kochanego mężczyznę, żeby zrobił mi nią masaż pleców <3.

Szczotka do masażu ciała Rossmann


Polecam wszystkie akcesoria do masażu poza tą nieszczęsną szczotką do mycia pleców. Chociaż może to moja wina, bo nie umiem jej używać i robię czarny PR bogu ducha winnej szczotce. Kiedyś jako bardzo młoda nastolatka obsesyjnie smarowałam się tymi wszystkimi balsamami wyszczuplającymi i odchudzającymi. Potrzebowałam kilku dobrych lat, żeby zorientować się, że masaż jest ważniejszy i przynosi lepsze efekty. Oczywiście taki balsam ujędrniający na pewno nie zaszkodzi, może być świetnym uzupełnieniem, ale ja balsamów wyszczuplających nie używam. Bo nie wpadł w moje ręce jeszcze balsam wyszczuplający o zapachu czekolady. W ogóle kosmetyki wyszczuplające mają mocno przeciętne i średnio atrakcyjne zapachy. I składy. Akcesoria do masażu górą. Tańsze i starczają na dłużej.

1 komentarz:

  1. Ten masażer do skóry głowy jest niesamowity :D powinny za to noble rozdawać

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...