niedziela, 27 kwietnia 2014

Idealny balsam do ciała

Jaki jest mój idealny balsam do ciała? Od balsamu/mleczka/masła/kremu do ciała nie wymagam zbyt wiele. Tak na prawdę nie mam też rzeczywistej potrzeby używania tego typu kosmetyków. Używam ich głównie dla zapachu i dla psychicznego poczucia dbania o siebie. Jednak idealny kosmetyk do pielęgnacji ciała musi spełniać kilka warunków.

Idealny balsam do ciała
Źródło: pixabay.com


Idealny balsam do ciała: Wchłanianie
Kosmetyk do ciała powinien przede wszystkim dobrze się wchłaniać. Nie ma nic gorszego niż obklejone tłuste ciało, do którego przeczepia się wszystko z otoczenia oraz fragmenty ubrania. Nikt tego nie lubi. Pół biedy wieczorem w zimie, ale rano w lecie to jest naprawdę coś strasznego. Kiedyś posmarowałam się balsamem i wyszłam na spacer wzdłuż ulicy. To było lato, więc miałam na sobie balerinki i krótkie spodenki. I patrzę na swoje nogi a one jakieś takie ciemne. Kurz i pył z ulicy przykleił mi się do posmarowanych nóg. Nie polecam. Balsam powinien się dobrze wchłaniać, ale jednocześnie powinna być różnica w odczuciach pomiędzy używaniem balsamu i nie używaniem. Jeżeli po posmarowaniu się skóra wygląda i czuje się dokładnie tak, jak bez smarowania znaczy, że niestety kosmetyk nie działa. 

Idealny balsam do ciała: Konsystencja
To rzecz gustu. Jedni preferują bardzo lejące mleczka, a inni bardzo gęste masła. Gęste masło wydaje się być bardziej ekonomiczne. Ma mniej wody w składzie, a więc więcej składników pielęgnacyjnych (chociaż wiadomo, że niekoniecznie i że za gęstą konsystencję mogą odpowiadać świństwa, najlepiej czytać skład) i płacimy za produkt a nie za wodę. Ja osobiście nie lubię tych wylewających się mleczek i nie lubię tych bardzo gęstych maseł, które aby rozsmarować trzeba włożyć naprawdę dużo siły. W przypadku konsystencji zdecydowanie złoty środek. 

Idealny balsam do ciała: Opakowanie
Dobrze, jeżeli ma wygodne opakowanie. Z tym, że wygodnych opakowań jest kilka rodzajów. Bardzo wygodne jest opakowanie typu słoik. Bez trudu można wydobyć cały produkt, a puste opakowanie umyć i wykorzystać do innego celu. Drobną wadą jest, że tego typu opakowanie jest najmniej higieniczne. Duża ilość produktu ma kontakt z powietrzem oraz z naszymi rękami. Oczywiście w przypadku balsamu do ciała to średni problem. O wiele większe znaczenia ma ta kwestia przy kremach do twarzy lub pod oczy. Wygodne jest również miękkie opakowanie tuba. Zajmuje chyba najmniej miejsca, jest najlżejsze, higieniczne, a resztki można wydobyć przecinając je. I nie jest to żaden wielki problem. Niektórzy lubią balsami w opakowaniach z dozownikiem. Dozownik pozwala na odmierzenie odpowiedniej ilości produktu, poza tym kosmetyk może sobie stać na półce. Nie trzeba go trzymać w ręce i brudzić opakowania, nie ześlizguje się. Ja za dozownikami nie przepadam, bo często je psuję. Poza tym z takiego opakowania trudno wydobyć resztki. Przecinanie opakowań z dozownikiem jest trudniejsze niż przecinanie tubek. Najgorsze są jednak grube opakowania, z których już wyciskanie produktu sprawia problem. Takich staram się unikać. Na szatę graficzną opakowania nie zwracam większej uwagi. Tzn. zwracam ale jest ona czynnikiem mającym jakiekolwiek znaczenie dopiero w ostateczności.

Idealny balsam do ciała: Zapach
Lubię różne zapachy. Cukierkowe, kakaowe, owocowe, perfumowe... Najważniejsze, żeby zapach nie był za mocny. Nawet najpiękniejszy zapach jeżeli jest zbyt mocny męczy. Jednak zapach w tym przypadku jest dla mnie na tyle ważny, że nie zdecydowała bym się na balsam bezzapachowy. Cała radość w tym, żeby pachnieć.

Idealny balsam do ciała: Działanie
Balsam powinien nawilżać, łagodzić podrażnienia, sprawiać że skóra będzie gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Jeżeli ktoś tak jak ja nie ma problemów ze skórą praktycznie każdy, najprostszy nawet kosmetyk tak zadziała. Tak jak pisałam wcześniej nie mam wielkich wymagać. Byle jeszcze nie podrażniał i nie uczulał. 

W swoim życiu zużyłam sporo różnych balsamów do ciała. Zarówno tych tańszych, jak i tych droższych. I szczerze mówiąc moja skóra nie widziała pomiędzy nimi specjalnej różnicy. Różnica była w komforcie użytkowania (wchłanianie), w zapachu, konsystencji i opakowaniu oraz cenie oczywiście. Ale jeżeli miałabym kierować się działaniem, to wszystkie te kosmetyki niespecjalnie się różniły pomiędzy sobą. Po części na pewno dlatego, że mam bezproblemową skórę. I trochę też na pewno dlatego, że wszystkie mają bardzo podobny skład, a przynajmniej podobne główne składniki. Nie byłabym w stanie wskazać faworyta. Kupuję kierując się ceną, zapachem albo ładnym opakowaniem (no cóż).

Zobacz też:

2 komentarze:

  1. Ja nie przepadam za balsamami do ciała, wolę takie pod prysznic, że smarujesz się, a po chwili spłukujesz. Tradycyjnego balsamu, który by mi odpowiadał dotąd nie znalazłam, tzn takie, które mogłyby być to tak, ale odpowiedniego nie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie testuję jeden balsam pod prysznic i pewnie niedługo napiszę recenzję. i możliwe, że po wypróbowaniu balsamu pod prysznic już żaden zwykły balsam do ciała nie będzie mnie satysfakcjonował. jednak co wygoda to wygoda :)

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...