poniedziałek, 24 lutego 2014

Pielęgnacja włosów na gorąco

Dzisiaj suszarka w roli głównej. Praktycznie całe życie unikałam suszarki przekonana, że jest ona największym wrogiem włosów. Owszem nieumiejętnie używana może zaszkodzić, ale stosowana z umiarem i ostrożnością suszarka może wręcz wspomóc pielęgnację włosów. Ja dopiero niedawno przeprosiłam się z suszarką, chociaż wciąż zazwyczaj wolę dać włosom wyschnąć naturalnie. Suszę je jedynie, kiedy bardzo się spieszę, przed snem żeby nie spać z mokrymi i właśnie dzisiaj, kiedy suszarka zrobi moim włosom dobrze.

Źródło: własne
Używam dość starej i zwyczajnej suszarki bez bajerów, ale w zupełności mi wystarcza. Używam jej na tyle rzadko, że nie opłaca mi się inwestować w nic lepszego. W ramach akcji Niedziela dla włosów postawiłam dzisiaj na pielęgnację z pomocą ciepła. Zaczęłam od wmasowania w skórę głowy olejku łopianowego z czerwoną papryką z Green Pharmacy, który ma przyspieszać wzrost włosów. Kiedyś już miałam ten olejek i nie byłam zachwycona, ale mimo tego postanowiłam dać mu drugą szansę. Producent zaleca ciepły olejek wmasować w skórę głowy i pozostawić na 20-30. Ja podgrzałam swój suszarką. Kiedyś próbowałam aplikować ten olejek za pomocą wacika kosmetycznego, ale wcieranie olejku wacikiem nie było idealnym pomysłem. Teraz wylewam trochę olejku na mały talerzyk, moczę w nim dłonie i wmasowuję palcami w skórę głowy.

 
Źródło: własne

Po 10 minutach postanowiłam jeszcze raz podgrzać trochę olejek, tym razem już na głowie. Należy uważać, żeby nie poparzyć się gorącym powietrzem ani nie spalić włosów. Chodzi o lekkie podniesienie temperatury, żeby składniki odżywcze lepiej mogły zadziałać. W żadnym wypadku nie należy trzymać suszarki tuż przy głowie.

Po około 30 minutach zmyłam olejek, umyłam włosy i nałożyłam maskę Gloria. Niektórzy twierdzą, że paskudnie pachnie. Mnie absolutnie jej zapach nie przeszkadza. Maska do włosów Gloria nie jest też dla mnie żadnym hitem (nic nie jest), ale włosy są po niej gładkie, miękkie i miłe w dotyku.

Źródło: własne
Po nałożeniu na włosy maski również przez kilka minut ogrzewałam je suszarką, żeby wzmocnić działanie maski. Zazwyczaj nie chce mi się tego robić, ale dzisiaj w ramach dnia pielęgnacji ciepłem przemogłam się i zamiast czytać blogi siedząc z maską na włosach, stałam w łazience i podgrzewałam włosy suszarką. A czy warto było? Poniżej efekt.

Źródło: własne

Moje włosy niestety są bardzo pourywane na całej długości (a może to baby hair?) co nie wygląda zbyt dobrze. Uporanie się z tym problemem wymaga bardzo dużo czasu, bo włosy muszą po prostu odrosnąć. Trochę zastanawia mnie, dlaczego włosy z przodu mam wyraźnie w gorszym stanie i bardziej zniszczone niż te z tyłu. Byłoby to logiczne, gdybym często nosiła je rozpuszczone. Wtedy te z przodu faktycznie są bardziej narażone na zniszczenie. Ale ja praktycznie cały czas mam włosy spięte. 

Źródło: własne

Dla porównania powyżej moje włosy w tyłu. Wyglądają zadziwiająco dobrze. Aż się sama zdziwiłam. Wiedziałam, że te z przodu są w gorszej kondycji, ale nie spodziewałam się, że różnica jest aż tak znacząca. Podczas gdy pasma z przodu są pourywane i nierównej długości, z tyłu moje włosy prezentują się całkiem zdrowo. 





6 komentarzy:

  1. Suszarkę lubię, głównie z tego powodu że moje włosy wysuszone nią lepiej się układają i są mega gładkie, jak im dam wyschnąć samym to robią się takie trochę szorstkie i pogniecione ;)
    A odstające, "porywane" włoski to też moja zmora - podejrzewam po części babyhair, po części pozostałości po kilkuletnim cieniowaniu, przynajmniej u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam suszarkę tylko jak musze :-) Najczesciej na weekendzie przed jakas impreza, bo suszone suszarka, nie sa takie 'oklapnięte' :-D
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. hej, jeśli chodzi o pielęgnacje włosów...

    Suszarka nie jest największym ich wrogiem mimo, że wydaje się to takie abstrakcyjne to właśnie naturalne wysychanie włosów może być bardziej szkodliwe.. A jeżeli chodzi o podgrzewanie masek, olejków itp. lepiej jest owinąć włosy folią lub czepkiem i owinąć jeszcze ręcznikiem. Tak też będzie dla włosów zdrowiej.
    Aniu może przesuszasz swoje włosy z przodu albo po prostu często śpisz na boku. Dlatego włosy mogą być postrzępione i pourywane.
    Aj dużo się rozpisałam :D Mogę napisać u siebie na blogu post dotyczący pielęgnacji włosów. Możesz się przypomnieć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda z folią wydaje mi się strasznie czasochłonna i dziwaczna (jakby olejowanie czy peeling kawowy takie nie były ;)) i chyba potrzebuję jeszcze czasu, żeby się do niej przekonać.

      Tak, śpię na boku, ale do snu one zawsze są spięte. Albo w warkoczyka albo w koczek.

      Usuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...