czwartek, 6 lutego 2014

Jak zacząć ćwiczyć?

Moda na sport, fitness, zdrowe odżywianie i zdrowy tryb życia jest jednym z najlepszych i najbardziej  wartościowych trendów, które miały miejsce podczas mojego dwudziestokilkuletniego życia. Wspaniale jest obserwować ludzi biegających wieczorami bez względu na pogodę, zamiast tych samych ludzi czających się między blokami z puszką piwa, również bez względu na pogodę. Pozytywne wzorce dookoła zachęcają, żeby samemu zacząć coś ze sobą robić. I chciałoby się, ale jak zacząć ćwiczyć?

Źródło: shutterstock
Moja mam często nuciła najtrudniejszy pierwszy krok. Czasami ciężko jest zacząć. Między innymi dlatego, że nie wiemy jak zacząć. Sama też wielokrotnie i przez długi czas zmagałam się z tym problemem i nie wiedziałam, jak zacząć ćwiczyć. Teraz już wiem. Przede wszystkim od razu, a po drugie stopniowo.



Od razu, czyli nie od nowego roku, nie od nowego miesiąca, nie od poniedziałki. Od razu. Od teraz. Ciągłym przekładaniem daleko nie zajdziemy. Czas będzie mijał, a my wciąż będziemy w tym samym miejscu.

Stopniowo, czyli nie rzucać się z motyką na słońce, nie zaczynać biegania od maratonu, a podnoszenia ciężarów od najcięższych, jakie tylko jesteśmy w stanie unieść. Należy powoli poznawać swoje możliwości i nie ryzykować przetrenowania przy pierwszym treningu.


Poniżej przedstawiam kilka prostych, krótkich punktów, które mogą okazać się pomocne dla wszystkich, którzy chcieliby zacząć ćwiczyć.

1. Powody
Zastanów się, co chcesz osiągnąć. Po co i dlaczego chcesz zacząć ćwiczyć? Powodów, żeby ćwiczyć jest mnóstwo. Dla zdrowia. Żeby schudnąć. Żeby poprawić kondycję. Żeby poznać nowych ludzi. Z powodu zainteresowania danym sportem albo sportem w ogóle.

2. Odpowiednio dopasowane ćwiczenia
Kiedy znasz już powody, dla których chcesz zacząć ćwiczyć na ich podstawie może wybrać ćwiczenia, które pozwolą ci osiągnąć zamierzone cele.

3. Poszerzanie wiedzy
Zanim zaczniesz ćwiczyć warto zasięgnąć informacji. Przewertować literaturę na dany temat. Popytać znajomych, którzy już ćwiczą. Pozwoli to właściwie ci się przygotować: zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt, zmodyfikować dietę, nastawić się psychicznie. Zanim zaczniemy ćwiczyć warto zrobić rozeznanie w temacie.

4. Przygotowania
Większość ćwiczeń wymaga mniejszych lub większych przygotowań. Mam na myśli, sprzęt, odzież sportową, modyfikację diety, czasami konsultację lekarską. Ale pamiętaj o zasadzie stopniowo. Nie musisz od razu kupować całego arsenału: dziesięciu kompletów odzieży sportowej i kilku rodzajów odżywek. Na początek wystarczy minimum, które stopniowo będziesz rozszerzać. Nie ma sensu wydawać fortuny na buty do biegania (kilka par), jeżeli znudzi ci się po dwóch tygodniach albo okaże się, że bieganie zwyczajnie ci nie służy. Tak samo nie ma sensu wykupywać karnetu na rok. Lepiej zacząć od kilku zajęć i sprawdzić, czy rzeczywiście nam się podoba.

5. Nie zniechęcaj się
Na początku bywa trudno. Trzeba być na to przygotowanym, żeby nie zniechęcić się zbyt łatwo i za wcześnie. Potworne zakwasy po pierwszy treningu nie są niczym dziwnym. Wiele osób ma takie doświadczenia. Daj sobie szansę i nie rezygnuj od razu. Ciężko odnosić sukcesy jako początkujący. Na sukcesy trzeba zapracować. Pamiętaj o tym i licz się z tym.

6. Nie przesadzaj
Nie musisz ćwiczyć codziennie po kilka godzin. Dopasuj intensywność i długość treningów do swoich możliwości. Pamiętaj, że zawsze dużo lepiej jest ćwiczyć przez godzinę raz w tygodniu, niż nie ćwiczyć w ogóle. Nie zmuszaj się na siłę. Nie rezygnuj ze wszystkich przyjemności, ze spotkań ze znajomymi czy ze snu na rzecz ćwiczeń. To nie wyjdzie ci na dobre. Ćwicz tak długo i tak często jak możesz bez uszczerbku na zdrowiu, bez szkody dla bliskich. Naprawdę nie musisz każdej wolnej chwili poświęcać na trening.

Źródło: demotywatory.pl

Ja też postanowiłam zacząć ćwiczyć. Po raz nie wiem już który w swoim życiu. Na razie wykonuję proste ćwiczenia w zaciszu swojego mieszkania. Kiedy wiosna przyjdzie już na dobre, mam zamiar zacząć razem z tatą biegać. Póki co nie robię dalekosiężnych planów, raczej staram się każdego dnia trochę poruszać, coś poćwiczyć i lepiej się odżywiać. I korzystać z nadarzających się okazji np. spontaniczne zaproszenie na siłownię, na które równie spontanicznie odpowiedziałam: tak. No bo czemu nie? Tak po prostu. Dla siebie. Dla zdrowia i dla satysfakcji.

3 komentarze:

  1. Wieczne odkładanie na później to jakaś plaga jeśli chodzi o ćwiczenia... :/

    OdpowiedzUsuń
  2. No dobra, to zacznę (od poniedziałku;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim przypadku sprawdza się ćwiczenie różnych form aktywności fizycznej, by się nie znudzić.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...