poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak dbam o swoje zęby

Dbanie o zęby to bardzo prosta sprawa. Wszyscy już od najmłodszych lat wiemy, że zęby należy myć dwa razy dziennie, a najlepiej po każdym posiłku i koniecznie przed snem. Ponadto nie wolno jeść za dużo cukru i słodyczy, a szczoteczkę wymieniać przynajmniej raz na trzy miesiące. Każdy przedszkolak to wie. Co innego pielęgnacja włosów czy twarzy - to jest wyższa szkoła jazdy. Ale zęby? A jednak. Dbanie o zęby i jamę ustną nie jest wcale takie proste i oczywiste. Osobiście mam małego bzika na punkcie zębów i chciałabym napisać kilka słów o swojej pielęgnacji jamy ustnej.
Źródło: własne



Jak często myć zęby?
Kiedyś miałam taką możliwość, więc myłam zęby po każdym posiłku. I to było dobre. Ale nie wtedy, kiedy przekąszałam coś praktycznie co godzinę. W takim wypadku przez cały dzień musiałabym umyć zęby nawet kilkanaście razy. A to już nie jest ani dobre ani zdrowe. Historię o ścieraniu się szkliwa traktuję z pewną rezerwą, ale ciągłe szorowanie dziąseł, nawet miękką szczoteczką, na pewno im nie służy. Nie da się oczywiście określić górnej granicy, ale na pewno nie jest dobrze przesadzać z myciem zębów. Dolna granica natomiast jest znana od lat i są to dwa razy.

Kiedy myć zęby? Kiedy nie myć zębów?
Na pewno przed snem, po ostatnim posiłku. A rano? Przed czy po śniadaniu? Ja myję przed, bo jak pisałam w poście o porannym wstawaniu, nie jem śniadania w domu. Rano myjemy zęby dla odświeżenia oddechu i żeby pozbyć się bakterii, które nagromadziły się w jamie ustnej przez całą noc. Najlepiej byłoby umyć zęby zarówno przed śniadaniem (żeby od razu pozbyć się bakterii z ust), jak i po, żeby wyjść z domu z czystymi zębami i świeżym oddechem. A jeżeli musimy wybrać przed czy po warto sprawdzić, która opcja jest dla nas bardziej komfortowa. Jedzenie tuż po umyciu zębów może nie smakować zbyt dobrze, szczególnie jeżeli używamy mocno miętowej pasty. Z drugiej strony niektórzy nie lubią jeść jeżeli wcześniej nie wyczyszczą jamy ustnej po całej nocy. Warto myć, albo chociaż przepłukać zęby po zjedzeniu słodyczy, szczególnie takich oblepiających zęby jak np. cukierki krówki lub toffi.
Wbrew pozorom są sytuacje, kiedy zębów nie należy myć. Np. bezpośrednio po zjedzeniu pokarmów bogatych w kwasy np. jabłka, cytrusy ale też śledzie w occie. Nie powinno się też myć zębów tuż po wypiciu wina czy soku owocowego, ponieważ te napoje również zawierają kwasy, które myjąc zęby wcieralibyśmy w nie. Warto po takich produktach odczekać minimum pół godziny, a tuż po spożyciu, jeżeli jest taka możliwość dobrze jest przepłukać usta wodą lub płynem do płukania jamy ustnej. Z tego samego powodu nie powinno się myć zębów bezpośrednio po wymiotach. Wiele osób popełnia ten błąd chcą jak najszybciej pozbyć się nieprzyjemnego posmaku, niestety taka praktyka bardzo szkodzi na szkliwo. Zębów nie należy również myć szczoteczką jeżeli mamy bardzo mocno podrażnione dziąsła. Higiena higieną, ale masakrowanie dziąseł i doprowadzanie do krwawienia nie jest dobre.

Źródło: shutterstock

Jak długo myć zęby?
Minimum 3 minuty. I raczej nie dłużej niż 10. W ciągu 10 minut na pewno zdążymy dokładnie wyczyścić całą jamę ustną wraz z językiem i policzkami.


Czym myć zęby?
Tu dopiero zaczyna być ciekawie. Do wyboru mamy wiele rodzajów past i szczoteczek do mycia zębów. Dodatkowo jeszcze płyny do płukania ust, nici dentystyczne a nawet irygatory dentystyczne. Pasta z fluorem czy bez? Pasta wybielająca? Producenci oferują najróżniejsze rodzaje past odpowiadające na najróżniejsze problemy. Osobiście uważam, że najlepiej jest samemu sprawdzić, która pasta nam pasuje. Niekoniecznie kierując się napisami na opakowaniu. Za wyjątkiem stopnia ścieralności. Lepiej jest wybierać pasty o niskim, bądź średnim stopniu ścieralności. Są delikatniejsze, a zęby mamy na całe życie. W przypadku szczoteczek wybór wcale nie jest łatwiejszy. Poza standardowym wyborem pomiędzy szczoteczką miękką, średnią i twardą mamy wiele kształtów i rozmiarów szczoteczki. Osobiście uważam, że szczoteczka twarda nie nadaje się do codziennego używania. Dla nikogo. Ewentualnie od czasu do czasu, dla lepszego oczyszczenia. Wiem, że niektórzy kupują twardą, bo jest trwalsza i nie trzeba jej tak szybko zmieniać. To błąd. Sama używam tylko miękkich szczoteczek. Te średnie zazwyczaj są dla mnie zbyt twarde. Nieraz nawet miękkie są zbyt twarde. Swego czasu mama próbowała mnie przekonać do szczoteczki elektrycznej. Bez skutku. Nie umiem się nią posługiwać i mam wrażenie, że właśnie wcale nie czyści dokładniej niż moja ręka. Z bajerów dentystycznych używam też płynu do płukania ust. Żadnego konkretnego. Jaki akurat mi wpadnie w oko w sklepie. Nie używam i nie rozumiem natomiast idei nici dentystycznej. Nie umiem się nią posługiwać i zawsze raniłam sobia nią dziąsła do krwi.


Wybielanie zębów
Dwa razy w życiu wybieliłam zęby za pomocą pasków wybielających. Efekt był. Może nie olśniewający, ale ludzie widzieli różnicę. Podrażnienie dziąseł i zębów też było. Na chwilę obecną jestem raczej przeciwniczką wybielania. Zawsze to zabieg, który w jakiś sposób ingeruje w naturalną strukturę zęba. Sporadyczne wybielenie zębów w większości przypadków nie jest niebezpieczne, ale regularne poddawanie się takiemu zabiegowi mocno nadwyręża zęby i dziąsła. A trzeba się poddawać mu regularnie, jeżeli chce się mieć cały czas bielutkie zęby. Bo od jedzenia i picia, o papierosach nie wspominając zęby tracą swój biały kolor. Do produktów, które najmocniej psują kolor zębów zalicza się kawa, czarna herbata, czerwona herbata, czerwone wino, ciemne owoce (jagody, wiśnie, jeżyny) i wszystkie przerobione produkty o intensywnym kolorze zawierające duże ilości mocnych barwników. Również zbyt rzadkie lub niedokładne szczotkowanie zębów sprzyja zmianie ich koloru na ciemniejszy i bardziej żółty. W pierwszej kolejności warto wyeliminować lub ograniczyć produkty sprzyjające przebarwianiu zębów, zadbać o dokładne szczotkowanie i używać delikatnej pasty wybielającej. Co ciekawe niektóre produkty spożywcze pomagają wybielić zęby i zlikwidować drobne przebarwienia. Zaliczają się do nich truskawki, jabłka, marchewka i... cebula. Być może tyle wystarczy, żeby zęby uzyskały satysfakcjonującą biel bez inwazyjnych zabiegów. Najważniejsze, żeby zęby były zdrowe, czyste i zadbane. A jeżeli ktoś ma problem z uśmiechem i dylemat to lepiej zatroszczyć się o likwidację wady zgryzu niż o wybielanie.


Co jeszcze?
Używam żelu z fluorem do zębów. Na opakowaniu zalecają co tydzień. W praktyce robię to trochę rzadziej. Nie przestrzegam niewolniczo tego zalecenia. Raczej od czasu do czasu szczotkuję zęby żelem z fluorem. Wiem, że teraz robi się trochę taka nagonka na fluor. Nie mam zdania na ten temat.


Guma do żucia
Jako nastolatka żułam ogromne ilości gumy. Praktycznie non stop ruszałam szczęką. Na początku bolała, ale później się przyzwyczaiłam. Do tej pory nie odczułam żadnych negatywnych skutków moich nastoletnich poczynań z gumą, ale zdecydowanie odradzam. Ciągłe żucie gumy nie może być dobre ani dla szczęki ani dla żołądka nie wspominając o wrażeniach wizualnych (a może i dźwiękowych) jakie fundujemy otoczeniu. Wszystko z umiarem. Listek gumy bez cukru od czasu do czasu, kiedy chcemy odświeżyć oddech, odstresować się albo mamy ochotę na coś słodkiego jest ok. Gumy nie powinno się żuć dłużej niż 20 minut. I nie powinno się jej wypluwać na ziemię ani przyklejać nigdzie. Niby oczywistości, a często mam wrażenie że ludzie o tym nie wiedzą.


Dieta dla zębów
Wszyscy wiemy, że słodycze nie służą zębom. Wspomniane wyżej przy okazji wybielania produkty o ciemnym kolorze nie tyle szkodzą na zdrowie zębów, co na ich estetykę. Nie nazwałabym ich szkodliwymi, ale dbając o zdrowe zęby i biały uśmiech zachowałabym umiar i ostrożność przy spożywaniu kawy, herbat, kakao, czerwonego wina, ciemnych owoców i wszystkich mocno barwionych produktów (syropy, sosy, cukierki i inne). Dyskusyjną sprawą jest, czy produkty po których bezpośrednim spożyciu nie należy myć zębów ze względu na zawarte w nich kwasy można zakwalifikować do szkodliwych dla zębów. Ja nie uważam, żeby były szkodliwe. Uważam jedynie, że jak ze wszystkim należy zachować umiar. W nadmiarze wszystko jest szkodliwe. Absolutnie nie mam zamiaru odmawiać sobie jabłek. Po prostu po ich zjedzeniu czekam z myciem zębów. Żeby mieć zdrowe zęby należy się po prostu zdrowo odżywiać. Nasz organizm to jedna całość. Zdrowe odżywianie to piękne i zadbane włosy, zęby, skóra, doskonałe samopoczucie i kondycja. Dbając o zdrowe odżywianie i zdrowy tryb życia równocześnie dbamy o wszystkie nasze organy. Mogłabym napisać tutaj kilka takich oczywistości, jak to że zęby potrzebują wapnia i białka. Że z tym białkiem nie można też przesadzić, bo nadmiar powoduje straty wapnia, który organizm zabiera właśnie z zębów i kości, co jest bardzo groźne. Że trzeba jeść twarde owoce i warzywa, bo to zdrowe dziąsła i czyste, białe zęby. Że jajka, ryby i mięso zawierają szereg potrzebnych składników, witamin i minerałów. I właśnie napisałam te oczywistości w wielkim skrócie.

Dentysta
Nigdy w życiu nie byłam u dentysty... państwowo. Moja mama uważa, że zęby to zbyt ważna sprawa, żeby ryzykować. Nie wiem, jak wygląda sprawa z usługami stomatologicznymi na NFZ i chyba nie chcę wiedzieć ;). W kwestii dentysty jedną ważniejszych spraw jest, żeby nie był gadułą i nie usiłował nawiązywać konwersacji z pacjentem, który ma w ustach powpychane jakieś waciki czy inne cuda. Tak się naprawdę nie da rozmawiać. Niektórzy uważają, że dentysta to nie lekarz. Moim zdaniem to, czym zajmuje się taki dentysta jest o wiele poważniejsze i odpowiedzialne niż to, co robi lekarz rodzinny. Dentysta to lekarz, chirurg ale też artysta. I trochę kosmetyczka. Kiedyś, jak byłam dzieckiem lekarka przepisała mi coś. Nie pamiętam, co to było. W każdym razie dopiero od tego się pochorowałam i wylądowałam w szpitalu. Ale już prawie nie pamiętam. Natomiast gdyby mi dentysta zepsuł zęba na pewno bym pamiętała i cierpiała każdego dnia patrząc w lustro. A do dentysty powinniśmy chodzić co pół roku na wizytę kontrolną, a poza tym zawsze kiedy coś się dzieje, coś nas boli, coś jest nie tak z naszymi zębami.
Źródło: jeja.pl
Zębowe dzieciństwo i aparat ortodontyczny
Ja zęby zawsze miałam ładne. Białe i raczej zdrowe. Pewnie dlatego, że jako dziecko nie jadłam słodyczy. Rodzice mnie nimi nie karmili. Do pewnego momentu w ogóle nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Miałam też bajerancką szczoteczkę do zębów zmieniającą kolor i pastę o smaku coli. Była super, pomimo że teraz za colą nie przepadam. Moim problemem był lęk przed wyrywaniem mlecznych zębów, który skutkował wadą zgryzu. Jak się na czas nie wyrwie zęba mlecznego, to stały zaczyna rosnąć trochę tak krzywo, bo nie ma miejsca. Prawie całą podstawówkę męczyłam się u ortodonty i z aparatem. Wtedy to był koszmar. Teraz jestem wdzięczna rodzicom, że mnie zmuszali. Gdybym miała takie krzywe zęby to dopiero byłby koszmar. Tak, tak rodzice zawsze mają rację :). A przynajmniej wtedy jak zmuszają do noszenia tego obrzydliwego aparatu na zęby. Bez sensu mieć krzywy zgryz, jeżeli można mieć piękne, proste ząbki.

4 komentarze:

  1. Zdecydowanie warto dbać o zęby. Mnie przekonały o tym zdecydowanie ceny leczenia zębów i tego ile trzeba za nie płacić jak już się je zaniedba. Wiadomo, że profilaktycznie trzeba odwiedzać dentstę, ale wiemy jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny artykuł. Ja własnie jestem na etapie przekonywania moich pociech że o zębny należy dbać, ale opornie to idzie. Ostatnio nawet stomatolog dziecięcy miał świetną pogadankę na ten temat. Świadomść dbania o zęb jest bardzo ważna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ważne jest, aby każdy miał wyrobiony w sobie nawyk dbania o zęby. Wtedy wielu pacjentów mogłoby uniknąć problemów z próchnicą i kamieniem nazębnym. Dlatego Twoje nawyki jak najbardziej godne polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mycie zębów dwa razy dziennie wystarczy by zadbać o odpowiednią higienę jamy ustnej.

    OdpowiedzUsuń

W celu działań promocyjnych na blogu należy skorzystać z zakładki Kontakt. Więcej informacji o blogu w zakładce Informacje o blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...