środa, 18 stycznia 2017

Siedem lat starałam się o dziecko, a teraz gdy urodziłam, zastanawiam się, czy było warto

Macierzyństwo bywa piękne. Bywa również bardzo trudne. Wielkie szczęście miesza się z ogromnym żalem i rozczarowaniem. Ciąża to dopiero początek. Taka rozgrzewka przed ostrą jazdą, którą jest posiadanie dzieci.  Szczerze? Z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok poziom trudności rośnie. Natomiast poziom sił, zdrowia i młodości maleje (to ostatnie naturalnie, a te dwa pierwsze, bo są wysysane przez potomstwo ;)).

Źródło: pixabay

Chcesz poznać prawdę o byciu matką? Chcesz wiedzieć, co naprawdę kobiety myślą o swoich dzieciach? Interesuje cię co czuła twoja matka, a do czego za nic w świecie by się nie przyznała, żeby nie zrobić ci przykrości i nie wyjść na wyrodną? W takim razie zapraszam do lektury szczerej i brutalnej. Prawdziwe wyznania matki. Bez cenzury.



poniedziałek, 16 stycznia 2017

#187 Parkrun Kraków

Jest sobota - jest parkrun. Regularnie, co tydzień o godzinie 9 rano na krakowskich Błoniach organizowany jest bezpłatny i ogólnie dostępny bieg na 5 km z pomiarem czasu. Parkrun to świetna okazja, żeby aktywnie rozpocząć weekend, zrobić krótki trening, sprawdzić swoją aktualną formę, a także miło spędzić czas i poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach.W ubiegłą sobotę, 14 stycznia 2017 odbył się 187. krakowski parkrun.

#187 Parkrun Kraków


piątek, 13 stycznia 2017

Jak ubrać się na bieganie zimą

Bieganie zimą, kiedy sypie śnieg w temperatury spadają znacznie poniżej zera jest możliwe, ale wymaga odpowiedniego ubioru. Brzmi groźne, ale w większości przypadków zimowe biegowe outfity to nic trudnego. Jak ubrać się na bieganie zimą? Zdradzam, jak ja się ubieram. A nie mam wielkiej garderoby ani super hiper specjalistycznej odzieży za kilka tysięcy.


Bieganie zima charakteryzuje to, że jest zimno. Często ślisko i czasami śnieg sypie w twarz, a wiatr jest wyjątkowo nieprzyjemny. Ale jeżeli zadbamy o właściwy ubiór zimowe treningi biegowe będą przyjemne i bezpieczne.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

5 zastosowań olejku rycynowego

Olej rycynowy to znany od lat lek i kosmetyk. Stosuje się go w przypadku zaparć, ale olejek rycynowy jest także składnikiem wielu kosmetyków do twarzy, ciała i włosów. Ma działanie pielęgnacyjne i lecznicze, a także potrafi czynić małe cuda ;) Olejek rycynowy to produkt, który posiada wiele zastosowań i warto mieć go w domu.

5 zastosowań olejku rycynowego
Źródło: pixabay


W mojej łazience zawsze stoi buteleczka olejku rycynowego. Jest on niedrogi (kilka złotych) i łatwo dostępny (w każdej aptece), a przy tym bardzo wydajny. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś, warto przekonać się do olejku rycynowego. Dzisiaj przedstawiam 5 głównych zastosowań (chociaż oczywiście jest ich więcej).


czwartek, 5 stycznia 2017

Jak wróciłam do formy po porodzie (zdjęcia)

Powrót do wagi i figury sprzed ciąży czasami bywa trudny. Niekiedy niemożliwy. Jak wrócić do figury sprzed ciąży zastanawiamy się nieraz jeszcze na długo przed samym zajściem w ciążę ;) Nie oszukujmy się, urodzenie dziecka to ogromna zmiana nie tylko w naszym życiu zawodowym, prywatnym i emocjonalny, ale także wielka zmiana w naszym ciele. Ciąża kojarzy się z tyciem, rozstępami i cellulitem. Czasami ciężko jest zrzucić ciążowe kilogramy, szczególnie że teraz naszą uwagę zajmuje opieka nad niemowlakiem, a nie jakieś fitnessy i skomplikowane diety.



Ja akurat jestem szczęściarą. Nie będę ściemniać. W ciąży nie przytyłam jakoś bardzo dużo (chociaż drastycznie ograniczyłam aktywność) i jadłam sporo i kalorycznie. A po ciąży dość szybko i łatwo schudło mi się samo. Nie piszę tego, żeby się pochwalić czy komuś dowalić. Piszę, bo tak było. Nie chcę kreować się na super hiper idealne geny, ale nie chcę też udawać że mój powrót do figury sprzed ciąży to było nie wiadomo jakie wyzwanie.

wtorek, 3 stycznia 2017

Biegowe podsumowanie grudnia 2016

Grudzień wbrew pozorom i moim obawom okazał się dość aktywnym miesiącem. Udało mi się przebiec 87 kilometrów, co stanowi lepszy wynik, niż miesiąc temu. Na ostatnią chwilę, bo w ostatni dzień roku wzięłam również udział w krakowskim biegu Parkrun. Biegowy grudzień był spoko.



sobota, 31 grudnia 2016

Sylwestrowy Parkrun 2016 - #185 Parkrun Kraków

Sylwestrowy Parkrun był ostatnią okazją, żeby w 2016 roku wziąć jeszcze udział w cyklicznym biegu Parkrun Kraków. 5 kilometrów wokół Błoń regularnie, co sobotę o godzinie 9 rano. 31 grudnia 2016 roku bladym świtem (a w sumie to jeszcze przed świtem) powitało mnie -7 stopni. I trochę zwątpiłam. Gdyby nie to, że poprzedniego dnia umówiłam się z tatą na Parkrun, pewnie zostałabym w domu, w ciepłym łóżeczku. Ale wyszłam na ten mróz i nie żałuję. Było zimno, ale warto było. 


Sylwestrowy Parkrun 2016 - #185 Parkrun Kraków


185 krakowski parkrun był moim osobistym 12 parkrunem. To był mój pierwszy start z pomiarem czasu od ponad roku. Bardzo się cieszyłam, że mogę sprawdzić swoją formę. Wynik z założenia miał być niespodzianką. Od dawna nie biegałam na czas i nie wiem w jakiej właściwie jestem formie. Oczywiście od kilku miesięcy już trenuję, ale biegając samodzielnie raczej nie zwracam uwagi na czas. (Zobacz: Wielki powrót do biegania) Bieg Parkrun do świetna motywacja, żeby dać z siebie więcej i okazja, żeby sprawdzić aktualną formę. 

Kto śledzi mnie na insta, wie że miałam wątpliwości, czy wychodzić na taki mróz. Na szczęście dusza biegacza zwyciężyła i wykorzystałam tę ostatnią w roku okazję. Sylwestrowy Parkrun to takie moje biegowe zamkniecie 2016 roku. Roku, który był ważny i przełomowy, ale akurat nie pod względem treningowym. Przez ponad pół roku nie biegałam w ogóle i to jest nie do nadrobienia. Mimo wszystko można jednak ładnie zamknąć ten rok parkrunem z nie najgorszym czasem.

środa, 28 grudnia 2016

Polecam książkę: Jolanta Kosowska - "Niepamięć"

"Niepamięć" Jolanty Kosowskiej przeczytałam w dwa dni. To były świetnie spędzone godziny. Książka wzbudziła we mnie dużo emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Doskonałe, kobiece czytadło na długie zimowe wieczory. "Niepamięć" to historia o uczuciach, o miłości, o braku walki, o chorobie, o walce, zahacza też o tematy rodem z kryminału. Nie można się nudzić, a prawie 500 stron mija w zastraszającym tempie. Co ciekawe ta sama historia przedstawiona jest z dwóch różnych punktów widzenia.


"Niepamięć" opowiada o losach grupki studentów, a później już dorosłych ludzi, których życie potoczyło w niesamowity sposób. Będzie o wybitnych lekarzach, o beznadziejnych przypadkach, o wielkiej miłości i przyjaźni ponad wszystko. Również ponad tę wielką miłość. O dziwnej rywalizacji i dziwnej relacji trojga ludzi. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie. Pojawia się także wątek kryminalny. "Niepamięć" to również opowieść o poszukiwaniu siebie. I że siebie można stracić nawet bez utraty pamięci.

wtorek, 27 grudnia 2016

Rodzice

Rodzice zawsze byli dla mnie bardzo ważni. Nie zawsze zdawałam sobie sprawę, ale zawsze tak było. Nie znaczy to oczywiście, że sama sobie nie umiem poradzić. Tak naprawdę, im bardziej radzę sobie sama, tym bardziej doceniam jakie mnie szczęście spotkało, że mam akurat takich rodziców. Szczęście, że urodziłam się akurat w takiej rodzinie. Dziecko można sobie wychować. Partnera wybrać i dowolną ilość razy zmieniać. Ale rodziców ma się (w większości przypadków) tylko jednych. Od zawsze. I niewiele na to poradzić można. Ja mam wspaniałych rodziców, chociaż oczywiście mają swoje wady ;) Jak każdy.

sobota, 24 grudnia 2016

Fajnie mieć siostrę

Mam siostrę Monikę. Jest ode mnie młodsza o 3 lata i właściwie prawie nie pamiętam czasów, kiedy jej nie było. Pamiętam natomiast, jak różnie układały się relacje między nami. I fakt posiadania siostry doceniłam dopiero niedawno. Bo wcześniej to różnie bywało. Chciałam ją wyrzucić przez balkon albo oddać pastuszkom z kolędy "W żłobie leży". Śpiewałam "Pastuszkowie przybywajcie, Mosiatego zabierajcie";)

Źródło: unsplash

Bardzo podoba mi się imię Monika. I to ja wybrałam imię dla swojej siostry. Ale... nie wyciągajcie zbyt pochopnych wniosków. Bo to było zupełnie inaczej. Te dwadzieścia parę lat temu leciał w telewizji taki serial. Nie pamiętam tytułu, pamiętam że była tam taka wredna i paskudna Monika. Kiedy rodzice zapytali mnie, jak nazwać siostrzyczkę bez wahania wypaliłam, że Monika. A oni faktycznie ją tak nazwali! Imię Monika polubiłam dopiero po wielu latach. I chyba dlatego, że polubiłam swoją siostrę.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...